Baramui Fighter / Fighter in the Wind
reż. Sang-ki Lee, Yun-ho Yang (Korea Południowa 2004)
Młody zawodnik walczy o przetrwanie na ulicach powojennej Japonii, tocząc niezliczone bójki i starając się zachować honor. W końcu postanawia zostać najlepszym wojownikiem na świecie. Udaje się w góry, gdzie przechodzi morderczy trening, przekraczający granice bólu i strachu. Gdy wraca, rzuca po kolei wyzwanie mistrzom sztuk walki z całej Japonii. Rozpoczyna się seria zapierających dech w piersiach pojedynków wręcz...
"Fighter in the wind" to pełna akcji i scen walk, oparta na faktach, pasjonująca historia słynnego karateki Masutatsu Oyamy. Człowieka, który pokonał najpotężniejszych przeciwników jednym ciosem i gołymi rękami walczył z rozwścieczonym bykiem.
Z czasów liceum, pamiętam jak z kumplami z treningów chodziliśmy na zawody innych stylów karate i nabijaliśmy się z nich. Bo taka właśnie jest ta szkoła karate. Bliska ducha militaryzmu i nacjonalizmu. Kładzie się tu nacisk na karate twarde i bardzo realistyczne. Karate Kyokushin, bo o nim oczywiście mowa, zostało założone przez Choi Yeong-eui, szerzej znanego jako Masutatsu Oyama. Byłem karmiony opowieściami o jego wielkości i tym, którzy mieli (lub mają) tak samo właśnie poleciłbym ten film. Reszta może sobie darować.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-06-27, 15:32, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach