Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-08, 14:54 Rambo (trylogia)
RAMBO
Rambo: Pierwsza krew / First Blood
reż. Ted Kotcheff (USA 1982)
John Rambo, były komandos, weteran wojny w Wietnamie, postanawia odwiedzić kolegę mieszkającego w niewielkim miasteczku. Trzyma się od ludzi z daleka i stara się nikomu nie wchodzić w drogę. Niestety lokalny szeryf Will Teasle pała do Rambo bezinteresowną nienawiścią i prześladuje go na każdym kroku. Rambo długo unika otwartego konfliktu. Jednak, gdy sytuacja staje się nie do zniesienia, uzbrojony po zęby znajduje schronienie w niedostępnych lasach, które pokrywają okoliczne wzgórza. Odtąd toczy regularną wojnę ze wszystkimi stróżami prawa, których nasyła na niego szeryf. Wreszcie władze postanawiają sprowadzić byłego dowódcę Rambo, Trautmana. Mają nadzieję, że ten zmusi Rambo do poddania się. Po przyjeździe, Trautman uprzedza wszystkich, że jeśli chcą schwytać Rambo, muszą być przygotowani na bardzo duże straty w ludziach. [opis filmweb]
Rambo II / Rambo: First Blood Part II
reż. George P. Cosmatos (USA 1985)
Były członek elitarnych Zielonych Beretów, John Rambo, po wydarzeniach jakie miały miejsce w pierwszej części filmu, został skazany na ciężkie prace w kamieniołomach. Wkrótce nadarza się okazja, aby Rambo mógł opuścić więzienie. Jego były dowódca, pułkownik Trautman, oferuje mu wolność w zamian za wzięcie udziału w niebezpiecznej misji w Wietnamie. Musi odnaleźć i sfotografować obiekt, w którym przetrzymywani są amerykańscy jeńcy. Rambo zgadza się podjąć tego zadania. Gdy już trafia do Wietnamu, cudem ratuje jednego z przetrzymywanych tam więźniów. Dowódca całej operacji, Murdock, w kluczowym dla misji momencie nakazuje zawrócić helikopter, który miał zabrać Rambo. Przez to trafia on do niewoli, gdzie zostaje poddany torturom. Na szczęście udaje mu się uciec z obozu. Świadomy, że nie może już liczyć na nikogo, Rambo, staje do nierównej walki przeciwko Wietnamczykom... [opis filmweb]
Rambo III
reż. Peter MacDonald (USA 1988)
Wojna w Wietnamie definitywnie się skończyła i jej wspomnienia przestały w końcu dręczyć Johna Rambo. Mężczyzna mieszka teraz w buddyjskiej świątyni w okolicach Bangkoku, której zajmuje się konserwacją, za co mnisi pozwalają mu tam mieszkać i utrzymują go. Takie spokojne życie całkowicie mu odpowiada, a demony wojny przestały w końcu go dręczyć. Pewnego dnia jak grom z jasnego nieba na Johna spada tragiczna wiadomość: jego dawny przełożony i przyjaciel, pułkownik Trautman, został złapany przez słynącą z brutalności armię rosyjską w Afganistanie. Raz jeszcze John będzie musiał stanąć do bezwzględnej walki wyruszając z odsieczą dla pułkownika.. [opis filmweb]
Szczerze mówiąc nie jestem jakimś specjalnym entuzjastą tej serii. Przygody Rambo to zawsze były dla mnie filmy strasznie naciągane. Pompatyczny scenariusz, patos i bohaterstwo w stylu wuja Sama. On jeden przeciw setkom wrogów. Niewyobrażalne wyczyny i niedorzeczna fabuła. A jednak coś w tym jest. Pierwsze trzy części to prawdziwe apogeum amerykańskiego, powietnamskiego kina akcji. Mimo lekkiego kręcenia nosem także dla mnie jest to pewien kult i patrzę na to wszystko trochę przez palce. Co ciekawe bardzo podobała mi się czwarta odsłona przygód Rambo, ale o tym piszę już w temacie pt. "John Rambo".
Pierwszą część lubię najbardziej. Taka najbardziej realistyczna i najciekawsza mi się wydaje. W czwórce Stallone gra momentami tak żałośnie, że oplułem monitor kilka razy, poza tym ta część to absurd. Ale za to jaki. Rambo rozwala wszystko i wszystkich i masakruje całe wojsko z działka przeciwlotniczego (czy co to tam jest, nie wiem, wyrosłem z bawienia się pistoletami), co chyba było najlepszym momentem filmu. Dobra rzeźnia, dlatego pomimo wyjątkowej głupoty tego filmu naprawdę nieźle się go oglądało. I o to chodzi.
Rambo był moim pierwszym i najważniejszym idolem dzieciństwa!
Pierwsza część to jeden z moich ulubionych filmów, zdecydowanie najlepszy z całej serii. Chyba jako jedyna część został też nakręcony jako adaptacja książkowego pierwowzoru, kolejne części jeżeli się nie mylę zostały dopisane przez scenarzystów. No i w "pierwszej krwi" Rambo nie jest typowym American Hero, a przeciwnie, Stalone gra niezrównoważonego outsidera, dziwaka z niejasną przeszłością. Po ok. 45 minutach to tak naprawdę nie jest ważne, ale warto o tym wspomnieć.
Dwie kolejne części są równie dobre, ale już bardziej napompowane.
A "czwórka" - jeżeli ktoś uważa, że to słaby film - po prostu NIE KUMA TAKIEGO KINA
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-06-08, 17:43
O.J. Simpson napisał/a:
Pierwszą część lubię najbardziej. Taka najbardziej realistyczna i najciekawsza mi się wydaje.
Zgadzam się.
gentleman napisał/a:
A "czwórka" - jeżeli ktoś uważa, że to słaby film - po prostu NIE KUMA TAKIEGO KINA
Czwórka na początku miała być powrotem do korzeni, ale postanowiono zrobić raczej film akcji w starym stylu i jako taki sprawdza się. Zobaczymy jak wyjdzie część następna, o ile powstanie, gdyż na nią przesunięto "powrót do korzeni"czyli bardziej do klimatów I-ki.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-09, 13:07
O.J. Simpson napisał/a:
W czwórce Stallone gra momentami tak żałośnie, że oplułem monitor kilka razy, poza tym ta część to absurd
A mi się podobał właśnie w tej części. Zresztą jak na takiego dziadka to zajebiście się trzyma. Moim zdaniem wyglądał nawet lepiej niż Arnold w trzecim terminatorze.
gentleman napisał/a:
A "czwórka" - jeżeli ktoś uważa, że to słaby film - po prostu NIE KUMA TAKIEGO KINA
Dokładnie.
_________________ tell me what you don't like about yourself
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-07, 01:22
Zaskakujące nowe szczegóły fabuły "Rambo V"
AICN rozmawiało ostatnio przez chwilę z Sylvestrem Stallone'em i dowiedziało się kilku szczegółów dotyczących fabuły "Rambo V" – filmu, który w tej chwili ma ponoć roboczy podtytuł "The Savage Hunt".
Otóż akcja filmu wcale nie zostanie przeniesiona do Stanów Zjednoczonych, lecz do północno-zachodniego regionu Pacyfiku. W tajnej bazie wojskowej na wyselekcjonowanej grupie żołnierzy prowadzony jest eksperyment, którego celem jest odblokowanie dzikości i instynktu zabijania. Wojsko chce w ten sposób stworzyć idealnego żołnierza-zabójcę. Eksperyment udaje się, ale w wyniku komplikacji obiekty badań zyskują wolność. Rambo na czele niewielkiej grupy będzie musiał odnaleźć i zabić tych zabójców doskonałych.
Przypomnijmy, że według niedawnych informacji opublikowanych przez branżowe pisma akcja "Rambo" miała rozgrywać się na pograniczu amerykańsko-meksykańskim, gdzie bohater wplącze się w mało przyjemną działalność pewnego kartelu przestępczego.
Kto zatem ma rację? A może nikt? Być może producenci chcą ukryć prawdziwą fabułę, rozpowszechniają różne informacje, w celu zmylenia tropów. Mamy nadzieję, że już wkrótce poznamy prawdę.
źródło: filmweb.pl
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-09-07, 12:34
Stallone ponoć chciał wrócić do korzeni serii (Rambo I). Chciał to uczynić już w ostatniej części, ale producenci chcieli zrobić klasyczne kino akcji. Widać znowu go wydymali. A w sumie, sam sobie jest winny. W końcu gdyby Rambo I było zgodne z książką to Rambo na końcu by umarł. O ile mnie pamięć nie myli, nagrano też takie zakończenie, ale testowi widzowi e uznali je za zbyt dołujące, a i Stallone widział w postaci potencjał na dalsze filmy
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Mam nadzieję, że pierwsza wersja fabuly przedstawionej w notce to wymysł dziennikarzy. Najpierw Rocky trochę zachaczył o takie cold war science fiction w walce z tym ruskim w trójce, brakowało tylko, żeby Rambo czerpał wzorce z jakiegoś Uniwersalnego Żołnierza - i stało się
Szczerze mówiąc nie jestem jakimś specjalnym entuzjastą tej serii. Przygody Rambo to zawsze były dla mnie filmy strasznie naciągane. Pompatyczny scenariusz, patos i bohaterstwo w stylu wuja Sama. On jeden przeciw setkom wrogów. Niewyobrażalne wyczyny i niedorzeczna fabuła. (...)
Jeśli chodzi o części od drugiej w górę, to może i racja, natomiast ten opis nijak nie pasuje do pierwszej części cyklu. Gdzie tam patos, gdzie bohaterstwo. Wszak chodzi tam właśnie o to, że Rambo nagle zostaje porzucony przez Wuja Sama i musi stanąć naprzeciw ludzi, za których, w swoim mniemaniu, walczył. Film w swojej wymowie jest krytyką postawy obywateli, którzy karmieni propagandą o okrucieństwie amerykańskich żołnierzy wobec niewinnych żołnierzy Wietkongu odwrócili się od weteranów i okazywali im jedynie pogardę. Bo przecież krytyka tej wojny, to nie tylko przećpani hipisi, bredzący o Buddzie i chrupiący LSD na śniadanie, to także rzesze tzw. intelektualistów, które przedkładały dobro jakiegoś zaplutego kraiku nad dobro własnych żołnierzy. Z taką rzeczywistością zmagał się John Rambo w pierwszej części. Reszta cyklu, to faktycznie nieco absurdalne kino akcji, ale ogląda się je wybornie, włącznie z czwartą częścią cyklu. Słyszałem, że w Rambo VI postać Stallone ma zostać zdigitalizowana, a tytuł to Rambo vs Predator.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-05-03, 22:05, w całości zmieniany 1 raz
Część I to dobry film, ale i tak książka jest dużo, dużo lepsza moim zdaniem. II-III to już w sumie głupawe filmiki akcji, które podobały mi się ,gdy miałem 8 lat. Za to IV to najlepszy film z tego gatunku, jaki widziałem. FUCK THE WORLD!
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Seria z najbardziej chyba popieprzonymi tytułami dla kolejnych częsci:
First Blood - może i najlepszy ale po dziesiątym obejrzeniu trochę mi sie znudził
Rambo: First Blood Part II - mój ulubiony, do tej pory pamiętam jak pod koniec lat 80-tych oglądałem u kolegi na VHS w czerni i bieli bo cos nie grało z systemem kolorów na jego magnetowidzie. Klasyka kina akcji.
Rambo III (a gdzie Rambo II? ;P) - tę częsc obejrzałem dopiero będąc w już w liceum, w drugiej połowie lat 90-tych wiec nie mam az takiego sentymentu jak do poprzednich ale wciąż bardzo lubię.
Rambo (aka John Rambo) - gdyby tylko ten film nie był tak koszmarnie krótki mógłbym powiedziec, że się nie zawiodłem, a tak, niedosyt niestety pozostał...
OStatnio Stallone ogłosił, że części V nie będzie.
OStatnio Stallone ogłosił, że części V nie będzie.
O proszę. W sumie może to i dobrze, bo miała się chyba rozgrywać gdzieś na Antarktydzie i Rambo miał walczyć z potworami
Cytat:
Rambo (aka John Rambo) - gdyby tylko ten film nie był tak koszmarnie krótki mógłbym powiedziec, że się nie zawiodłem, a tak, niedosyt niestety pozostał...
Marudzisz. Ostatnia scena, będąca wariacją na temat "Dzikiej bandy", jest absolutnie kongenialna
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Chodziło mi jedynie o to, że gdyby film nawet miał jakieś wady, to końcówka je całkowicie rekompensuje. Wiadomo, że ta bitwa mogłaby trwać i kilkadziesiąt minut, a nie tylko kilka. No ale trudno, można ją sobie oglądać na okrągło (sam często włączam sobie tylko tę scenę). W sumie akcja z piratami na łodzi też była niczego sobie że już nie wspomnę o tych pacyfikacjach przeprowadzanych przez wojsko na wieśniakach. Co ciekawe, to ten gość, który grał pułkownika-skurwiela (niejaki Maung Maung Khim) sam jest ponoć kareńskim rebeliantem.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach