Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-06, 14:59 Zodiak
Zodiak / Zodiac
reż. David Fincher (USA 2007)
Thriller Finchera oparty jest na prawdziwych wydarzeniach związanych z jedną z najbardziej intrygujących, niewyjaśnionych zbrodni w historii Stanów Zjednoczonych. Seryjny zabójca terroryzuje okolice San Francisco, zwodząc policję i media wymyślnymi szyframi i tajemniczymi listami. Poszukiwaniami mordercy zajmują się funkcjonariusze śledczy z czterech okręgów sądowych oraz dociekliwy pracownik lokalnej gazety. Wkrótce sprawa ta staje się ich wspólną obsesją. Wplątani w wir niewyjaśnionych wydarzeń i wciąż nowych poszlak poddawani są nieustannej próbie, zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. [opis dystrybutora]
Naprawdę niezły kryminał i thriller sygnowany nazwiskiem nie byle jakiego reżysera. Pamiętam, że byłem na tym w kinie i spotkało mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Przede wszystkim film ma przekonujący, mroczny klimat plus świetną, zagadkową fabułę. Myślę, że nie będziecie się przy tym nudzić. Polecam.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-05-06, 21:39
Jak dla mnie bardzo dobry film z bardzo dobrym aktorstwem. Spotkałem się z opiniami, że nudny, ale wg. mnie to bzdura. Mimo prawie 3 godzin obejrzałem jednym tchem z takim samym zainteresowaniem jak kiedyś 'JFK' Stone'a. Mógłby Fincher zrobic film o Chikatilo. Wiem, że były już dwa, ale jeden był mizerny, a drugi niezły, ale tylko telewizyjny.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Spotkałem się z opiniami, że nudny, ale wg. mnie to bzdura.
Jak dla mnie film nie jest może ciekawszy niż "Siedem", a te opinie to pochodzą od osób, które nie widziały strasznej nudy "Persony" czy "Przygody". Z kolei - i tu znowu mam dylemat, że czegoś nie przyuważyłem - film jest dobry, ale nie ma tego czegoś, co by widza potrafiło sponiewierać (tak, to thriller), są z kolei świetne zdjęcia Davida Savidesa plus naprawdę dobry soundtrack. Później miałem okazję obejrzeć "American Gangster" i rzeczywiście ta myśl o podobieństwie była dość natrętna; jest coś takiego w tych zdjęciach, ze oddają klimat lat 70-tych. To dobry film, ale znowuż nie ma w nim nic takiego, po czym bym wpadał w zachwyt. Warto obejrzeć - kino na poziomie.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-09, 05:45
Czy ktoś zwrócił uwagę na zadziwiająco fajnie wykreowaną rolę policjanta (czy ściślej inspektora wydziału zabójstw) czy tylko ja tak mam? Jedna z ciekawszych kreacji w tej kategorii wagowej moim zdaniem. Taka niewymuszona jakby. Lekko zagrana...
_________________ tell me what you don't like about yourself
Oglądałam 'Zodiaka' i to nie było to, czego się spodziewałam. Rzadko usypiam na filmach (właszcza w kinie), ale wielokrotnie zamykały mi się oczy. Nie wspominając o panu obok, który przepraszał swoją dziewczynę za to, że usnął (lol)
Uściślę, że nie spodziewałam się wcale krwawej jatki, czy jakiegoś zawrotnego tempa... Bardzo lubię filmy , w których na pierwszy plan wyciągnięte zostają 'portrety psychologiczne' bohaterów, a mroczna atmosfera sprawia, że przechodzą po mnie ciarki. Niestety ten film nie miał tego czegoś. Film miał parę interesujących momentów, ale to wszystko. A oceniamy przecież całokształt Gra aktorska rzeczywiście na wysokim poziomie. Bez przekonania... można obejrzeć.
PanSardela napisał/a:
Z kolei - i tu znowu mam dylemat, że czegoś nie przyuważyłem - film jest dobry, ale nie ma tego czegoś, co by widza potrafiło sponiewierać (tak, to thriller), są z kolei świetne zdjęcia Davida Savidesa plus naprawdę dobry soundtrack. To dobry film, ale znowuż nie ma w nim nic takiego, po czym bym wpadał w zachwyt. Warto obejrzeć - kino na poziomie.
Dla mnie takim sztandarowym filmem o mordercy (opartym na faktach) jest 'Obywatel X', który to polecam. Zobaczysz, że cię sponiewiera, oj sponiewiera...
Oj dawno widziałem ten film. Ostatnio o ile się nie mylę puszczali go na HBO lub Canal+.
Pamiętam, że bardziej skupili się tutaj na portrecie psychologicznym, niż wszelkiego rodzaju flakach i litrach krwi. Mega wrażenia na mnie nie zrobił, ale tak jak większość nie zasnąłem.
Mega wrażenia na mnie nie zrobił, ale tak jak większość nie zasnąłem.
Napisałam:
"Rzadko usypiam na filmach (właszcza w kinie), ale wielokrotnie zamykały mi się oczy."
Nie napisałam, że zasnęłam tylko, że mi się oczy zamykały. A tak na marginesie, to bym znacząco skróciła pierwszą część filmu. Od połowy filmzaczyna się rozkręcać i rzeczywiście zaczyna intrygować widza, bo o to chyba chodziło twórcom daje, a senny nastrój gdzieś odchodzi Temat też ciekawy, chociaż nie nowy, istnieje już kilka produkcji o Zodiaku.
No, ale przyznasz, że jest kilka megascen, jak ta nad jeziorem na górce. Przerażające, a na dodatek cudownie sfotografowane. Cud, miód i orzeszki. : )
Jak już wspomniałam, "Film miał parę interesujących momentów, ale to wszystko."
Nie zrozum mnie źle, 'Zodiak' nie jest wcale złym filmem, ale brakło mi w nim suspensu, i tego czegoś, co bardziej skupiło by moją uwagę. Może to wina trochę przydługawej pierwszej części...
Jeden z najnudniejszych thrillerów ever, a na pewno najnudniejszy film Finchera. Wszystko w filmie jest fajne, a tu nagle ni stąd ni zowąd Fincher wypieprza nam z akcji najlepszą postać(Downey Jr.), a zostawia absolutne przeciwieństwo charyzmy i umiejętności aktorskich, czyli Gylenhaala. Od tego momentu film robi się coraz nudniejszy. Brakuje mu mocniejszych momentów jak np. pierwsze morderstwo. Zamiast tego mamy tylko ciągłe wertowanie papierków. Idealny film dla księgowych.
Film odzwierciedla długie żmudne śledztwo co na swój sposób mi się podoba.
Spoiler:
Wcześniej sporo czytałam o seryjnych mordercach, znam historię zodiaka
więc nie było tego niepokoju "złapią czy nie złapią" bo wiem że nie złapali
Na dobrą sprawę męczący jest schemat łapania mordercy w ostatniej chwili przed ukatrupieniem kolejnej ofiary, tutaj tego nie ma Za to jest obsesja poznania prawdy która rujnuje życie osobom związanym ze sprawą. Nie jest to film wybitny ale mi się podobał.
A guzik. Ten film pokazał własnie, że Fincher potrafi nakręcić film poważny i w pełni dorosły, bez mrugania okiem do widza i stosowania taniego efekciarstwa. Niesamowicie podoba mi się w nim dekonstrukcja schematów stosowanych w kinach o seryjnych mordercach: morderca to kretyn, który popełnia szkolne błędy, policja jest sparaliżowana poprzez błędy proceduralne i idiotyczną biurokrację, zejście do piwnicy z potencjalnym mordercą nei musi się kończyć jak w Milczeniu Owiec... Znakomite kino, chociaż rzeczywiście dla bardziej wyrobionej widowni.
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-12-31, 02:53
zander napisał/a:
Film który zapoczątkowal jakościową tendencje spadkową produkcji Finchera
Tendencja zaczęła się chyba wcześniej (Panic Room), a i wcześniej The Game było umiarkowanie udane (zakończenie mogło być lepsze).
Problemem z tym filmem mógł być w jakimś stopniu materiał wyjściowy - książka opisująca sprawę.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Mnie się film podobał - zgadzam się w z Jarodem. Dobry klimat, dużo mroczniejszy, niż w "Brudnym Harrym" luźno nawiązującym do historii zabójcy zwanego Zodiakiem. Aktorstwo też bardzo dobre. Sceny morderstw mocne, podobnie jak kapitalna scena w piwnicy - nie było krwi i flaków, a jednak odczuwałem rosnące napięcie.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3657 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-06-30, 23:43
Jarod napisał/a:
A guzik. Ten film pokazał własnie, że Fincher potrafi nakręcić film poważny i w pełni dorosły, bez mrugania okiem do widza i stosowania taniego efekciarstwa.
No cóż, dokładnie. Realistyczny, utrzymany w świetnym tempie i klimacie zapis dochodzenia, z całym szacunkiem dla "Siedem, pozbawiony taniego bajeranctwa w stylu, że psychokiller wprowadza w życie wywiedzioną z Biblii zasadę zwalczania siedmiu grzechów głównych. Dobrze, że nie "5 przykazań kościelnych". Zdecydowanie najlepszy film w tym temacie.
Niby tak, ale ma dłużyzny i chwilowe zapaści - nierówny, momentami wręcz nudny i przewidywalny.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3657 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-07-01, 18:29
Nuz napisał/a:
Niby tak, ale ma dłużyzny i chwilowe zapaści - nierówny, momentami wręcz nudny i przewidywalny.
Nie wiem, o jakich dłużyznach piszesz. Mi się nic nie dłużyło. A przewidywalność? Chyba nie miała być jakimś szczególnym atutem tego filmu. Historia Zodiaka jest powszechnie znana... przynajmniej w USA.
W prostocie siła tego filmu. Ogląda się to jak te programy dochodzeniowe w stylu Discovery, tutaj ubrane w całkiem ciekawą szatę fabularną. Kogo jarają tego typu programy, ten nie powinien się czuć zawiedziony, bo w odbiorze to rzecz bardzo podobna. Poprzednio trochę źle napisałem, więc poprawiam: "Zodiak" najlepszym filmem w temacie, obok "Milczenia owiec", rzecz jasna. Ale to też trochę co innego i nie bardzo jest co porównywać.
O tych które są Kwestia gustu.
Film nie wybija się ponad przeciętność - Gyllenhaal nijaki, odstaje od reszty obsady. Ani napięcia, ani interesujących dialogów. Historia podana na tacy - potencjał duży, ale rezultat umiarkowanie dobry.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach