Zagłada / Right at Your Door
reż.: Chris Gorak (USA 2006)
Pewnego dnia w centrum Los Angeles następuje seria wybuchów, wg władz jest to atak terrorystyczny z użyciem brudnych bomb. Film opowiada historię Brada, który za wszelką cenę chce dotrzeć do żony, Lexi, znajdującej się w centrum miasta w chwili ataku. Gdy jego wysiłki zawiodą, zgodnie z zaleceniami władz barykaduje się w domu i zabezpiecza go przed zakażeniem z zewnątrz. Po pewnym czasie pojawia się Lexi i Brad musi podjąć trudną decyzję...[pół opisu filmweb, reszta ja]
Zwykle gdy oglądam takie filmy, kombinuję co bym zrobił na miejscu bohaterów. Tym razem wykombinowałem tak, że zwątpiłem w swoje umiejętności przeżycia, więc jak już przyjdzie właściwa zagłada, lepiej mnie nie słuchajcie. Tak samo oszczędźcie sobie słuchania radia czy innej telewizji - najważniejsze i tak zatają, albo sami nic nie będą wiedzieć. Tego mnie nauczył ten film.
Pierwszy kwadrans to znakomite kino, prostymi a skutecznymi środkami pokazujące początkowy chaos, panikę, przestrach oraz dojmującą bezradność bohatera. Coś wybuchło w centrum, żona Brada pojechała tam jak co dzień do pracy, a teraz nie można się do niej dostać, co gorsza, nie wiadomo, co się z nią dzieje. Policja odcina drogę i zdejmuje każdego, kto próbuje wrócić na przedmieścia w pokrytym pyłem samochodach, komunikaty mówią o kolejnych eksplozjach. Trudno w takich warunkach o bohaterstwo i przebicie do śródmieścia. Nic nie można zrobić.
Brad wraca do domu i starannie pieczętuje wszystkie otwory aby opadający już pył nie dostał się do wnętrza. I nagle wraca żona. Zgodnie z zaleceniami, należy się szczelnie odizolować, ponadto Brad nie ryzykuje tylko własnego życia, wpuszczając żonę. W jego domu przypadkiem znalazł się jeszcze ogrodnik z sąsiedztwa. Sytuacja robi się coraz gorsza, doniesienia mówią o przepełnionych szpitalach, znikąd nie można uzyskać pomocy. W okolicy krążą uzbrojone patrole policji i wojska. Brad stara się zapewnić Lexi jak najlepsze warunki, mimo trzymania jej tuż za progiem domu. Może jednak powinien był ją wpuścić? Kto jest większym egoistą – ona, chcąc dostać się do środka, czy on, nie decydując się na towarzyszenie żonie „w zdrowiu i w chorobie”?
Dobra rzecz, mimo paru scenariuszowych buractw. Niski budżet nie wali znacząco po oczach, najważniejszy i tak jest dramat pary ludzi, którzy próbują wbrew okolicznościom wzajemnie się nie utracić, mimo że niewiele tak naprawdę można zrobić, kiedy już przychodzi zagłada.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-08-24, 10:23, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach