NO to może przejde do moich odczuć na temat filmu. A wiec... Scenariusz bardzo dobry i obsada chyba też. Chociaż miałem wrażenie że De NIRO jest w tym filmie w samych celach promocyjnych bo jego gra i rola mnie zawiodła. Film z dobrym scenariuszem ale zdecydowanie reżyser nie wykorzystał całego potencjału scenariusza i potencjału aktorów.
Chociaż miałem wrażenie że De NIRO jest w tym filmie w samych celach promocyjnych bo jego gra i rola mnie zawiodła.
Zgodzę się. Potrzebny tam jak w dupie koszula. Gdyby w rolę tego całego bossa dali jakiekolwiek Kowalskiego, prawdopodobnie poradziłby sobie równie dobrze. Właściwie, nie przepadam nawet za De Niro..
Fabuła - może być. Trochę za szybko się to wszystko toczyło i jak ktoś wspomniał - mogli co nieco wytłumaczyć o tej całej pigułce. Z czego takie coś powstało, kto to w ogóle wymyślił i dlaczego właściwie za dużo to jednak zgon? W sumie motyw chyba nie często spotykany, ale na pewno nic nowego.
Ale.. Widzieliście ten montaż?! Aż się przyjemnie oglądało. Piękne, po prostu piękne było przedstawienie rzeczywistości w dość szarych barwach, a "fazy" w słonecznych kolorkach. Naprawdę świetne wrażenia wizualne. Niestety nie oglądałam w kinie, co pewnie było 100x lepsze niż kino domowe.
A ciągnąc wrażenia wizualne - biust respektu za Bradleya Coopera i jego piękne oczka!
Limitless to film wybitnie hollywoodzki. Mamy dobry pomysł i osnowę całej historii - tabletka pozwalająca wykorzystywać całe możliwości mózgu. Jednak sam narkotyk jest przedstawiony bardzo pobieżnie i tak naprawdę nie wiele o nim wiemy. Dla mnie powoli z biegiem akcji pomysł stawał się mniej wiarygodny i rzeczywisty. Bo owszem mogę przyjąć wizję gdzie taka tabletka istnieje (choć w rzeczywistości twierdze, żę to niemożliwe), ale niech reżyser postara się żebym mu uwierzył. Potem jest coraz gorzej, gdyż pojawiają się coraz mniej wiarygodne sytuacje (pozbycie się napastnika dzieckiem - super pomysł jak ma się widzenie w przód o 30 kroków... a może te dziecko będzie miało teraz zwichrowaną psychikę? ).
Ale już nie będę łachów drzeć. Film jest dobry, fajnie się ogląda, akcja jest wartka. Zakończenie trochę nijakie ale ogólnie to film dobry.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2012-03-23, 17:10
John Bigboote napisał/a:
No ogląda się. Na plus kilka fajnych pomysłów, na czele z pozbyciem się napastnika przy pomocy dziewczynki z łyżwami.
Aż musiałem sobie sprawdzić po ocenie, jaką filmowi wystawiłeś. No tak jest kilka świetnych motywów w tym filmie jak ww., picie krwi czy na przykład ruski boss będący największym zagrożeniem w filmie czy zachowanie ochroniarza Hanka Atwooda albo krzyki tej Azjatki, jak bohaterowi pierwszy raz wskoczyła pigułka. I jeszcze ze sto fajnych innych rzeczy. Niczego bym w tym filmie nie poprawił.
Nie wiem na ile istotną i celową cechą kina hollywoodzkiego są różnego rodzaju kupy. Widz sobie wychodzi z kina i zawsze ma co powiedzieć, nawet gdy nie ma nic do powiedzenia i mówi: to było głupie haha i tamto hehe itd. A więc w przypadku "Jestem Bogiem" w ogóle żaden widz nie będzie miał nic do powiedzenia i nie zgadzam się z opiniami tu pojawiającymi się, że jest to film hollywoodzki.
Ostatni Surfer napisał/a:
Kolejny taki sobie film, który mógł być lepszy.
Mógłby być. Bo temat zajebisty. Niemniej bawiłem się całkiem ok. A i zakończenie na plus,
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2012-03-24, 01:06
Ej no, ironia była. Myślałem, że oczywista, kurwa mać! Oczywiście że hollywoodzki i z nasadzonymi kupami sccenariuszowymi tudzież monatażowymi (Azjatka np). Się zastanawialem w dalszej cxzęści czy oni tak w hollywood specjalnie, by ludzie z kina wychodząc mieli o czym gadać, zupełnie na serio sie zastanawiałem...
A w ogóle to bardzo ładna analiza "A Serious Man". Jestem pod wrażeniem.
Hm faktycznie w hollywoodzkich akcyjniakach bywa zawsze minimalna ilość absurdalnych i często kiczowatych wydarzeń, lecz jako tako przymyka się na nie oko - bo często są to po prostu dobre filmy, ze świetnymi efektami specjalnymi, dające atawistyczną frajdę. W polskim kinie by to nie przeszło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach