FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Leon Zawodowiec
Autor Wiadomość
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-02, 10:14   Leon Zawodowiec

Leon Zawodowiec / Léon
reż. Luc Besson (Francja, USA 1994)

Nowy Jork. Leon jest samotnikiem. Do USA przyjechał jako młody chłopak z Sycylii. Teraz jest płatnym zabójcą, jednym z najlepszych w swojej branży. Sam mówi o sobie, że jest "czyścicielem". Wszelkie zlecenia wykonuje bez żadnych trudności. Po kolejnym zadaniu wraca do domu, w którym wynajmuje mieszkanie, i spotyka na schodach 12-letnią córkę sąsiadów, Matyldę. Jej ojciec przesłuchiwany jest przez skorumpowanego oficera policji, Stansfielda, w sprawie handlu kokainą. Następnego dnia, gdy Matylda robi zakupy, Stansfield i jego ludzie wracają i mordują jej ojca, macochę i rodzeństwo. Dziewczynka znajduje zmasakrowane zwłoki członków swej rodziny. Przerażona chroni się w mieszkaniu Leona i prosi go o opiekę.

Ten film zrobił na mnie ogromne wrażenie, gdy oglądałem go pierwszy raz jako nastolatek. Potem wracałem do niego jeszcze wiele razy, za każdym razem oglądając z zapartym tchem. Znakomita historia i świetne aktorstwo, no i przede wszystkim,obraz bez tego hollywoodzkiego skrzywienia i zadęcia. Jest tu jakaś magia. Chyba najlepszy film Luca Bessona
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 15:37, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 576
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2008-12-02, 11:17   

Zgadzam się w 100%.
I do tego Gary Oldman.
_________________
Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 13:25   

Widziałem ostatnio wersję reżyserską. Wypas.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-02, 13:26   

No właśnie nie wiedziałem czy to ejst bardziej dramat, film psychologiczny czy akcji :(
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 13:43   

To dramat ale też zdecydowanie kryminał (dlatego przeniosłem go tutaj).

A co do filmu - wy też macie wrażenie, że w wersji reżyserskiej ta miłość między Matyldą, a Leonem była bardziej zaakcentowana?
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-02, 14:17   

Dokładnie, w normalniej wersji ta ich relacja była strasznie spłaszczona. Reżyserkę ogląda się dużo lepiej z dziewczyną u boku :)
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
M. 
kinomaniak



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 256
Skąd: --
Wysłany: 2008-12-02, 22:31   

Reżyserska dużo lepsza, i wiele więcej wyjaśnia.
Zwykła 9.5/10
DC 10/10 :faja:
_________________
Don't know what Dutch Rudder is?
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-12-03, 00:30   

Może jestem zryty, film świetny itd, ale od początku kibicowałem Oldmanowi w tym filmie, Leon wydaje mi się jakoś cholernie mało realny, bliżej mi do zaakceptowania tego co reprezentuje Oldman w tym filmie czyli przemocy z poparciem policyjnej odznaki niż do cukierkowego wręcz, płatnego zabójcy który kocha roślinki i jest kryptopedofilem.
 
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2008-12-11, 00:53   

Oglądałem nie raz i nie dwa, i nigdy się nie nudziłem.

Aske Dead Dog napisał/a:
jest kryptopedofilem.


Nie powiedziałbym, bo z jego strony to raczej była bardziej relacja ojciec-córka i nie przypominam sobie niczego, co by świadczyło że było inaczej. Chociaż dawno tego nie widziałem, a pamięć mam zniszczoną, więc może jednak coś takiego było :hahaha: Nie widziałem własnie wersji reżyserskiej, dobrze że mi przypomnieliście o niej w ogóle.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-11, 07:00   

Ja odniosłem wrażenie, że Leon miał lekkie zaburzenia intelektualne. Innymi słowy był nieco tępawy
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2008-12-11, 08:19   

Thabel napisał/a:
Ja odniosłem wrażenie, że Leon miał lekkie zaburzenia intelektualne. Innymi słowy był nieco tępawy
Szerloku!!! ;)

Aske Dead Dog napisał/a:
od początku kibicowałem Oldmanowi w tym filmie
Bo Oldman w tym filmie rozdaje karty :fingerok: (zresztą Oldman w ogóle rozdaje).
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2008-12-11, 11:45   

Oczywiście, że postać grana przez Oldmana to najciekawsza osoba w tym filmie.

Thabel napisał/a:
Ja odniosłem wrażenie, że Leon miał lekkie zaburzenia intelektualne


Każdy kto to oglądał odniósł takie wrażenie przecież :)
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-11, 16:07   

Lol napisałem to z sarkazmem (nie widać było po twarzy? :) ) odnośnie tego kryptopedofila. Swoja drogą to tą małą wziąłbym na dzidę. :hahaha:
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2008-12-11, 17:53   

Thabel napisał/a:
Swoja drogą to tą małą wziąłbym na dzidę. :hahaha:
Natalie Portman - Date of Birth:
9 June 1981, Jerusalem, Israel Jaką dzidę? ???? :paranoik:
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-11, 17:55   

Ja pierdole, oni są wszędzie :(



[poniżej zaczął się niemający nic wspólnego z filmem offtop, który poleciał w kosmos - admin]
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-01-28, 02:56, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-11, 19:23   

[mniej więcej tutaj ów offtop się zakończył - admin]

TOXIC napisał/a:
Portman jest lipna (...)


eee?

Ostatnio zmieniony przez BM 2010-01-28, 02:34, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2008-12-11, 19:41   

No właśnie lipa, wychudzone to takie jak.... :hahaha: Obiektywnie brzydka nie jest, ale dla mnie lipa :)
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 576
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2008-12-12, 15:37   

TOXIC napisał/a:
Bo Oldman w tym filmie rozdaje karty (zresztą Oldman w ogóle rozdaje).
Gary Oldman jest nie tylko zajebisty aktorem, ale również fajne ciacho z niego. :love:




:fingerok:
_________________
Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-12, 17:21   

Cytat:
Natalie Portman urodziła się w Izraelu a do Stanów Zjednoczonych przeniosła się wraz z rodziną, kiedy miała 3 lata. (...)

Ja pier... olać. Przecież to jest Amerykanka. Tam każdy jest jakiegoś pochodzenia, nie ma siły - w końcu to naród emigrantów. :pukpuk:

TOXIC napisał/a:
Obiektywnie brzydka nie jest, ale dla mnie lipa :)

Bredzisz pan. Na fotce, którą wkleił Thabel Jest zajebista. :wyglodnialy:
 
 
Medea 
bywalec



Wiek: 23
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 143
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-12-19, 22:20   

Thabel napisał/a:
No właśnie nie wiedziałem czy to ejst bardziej dramat, film psychologiczny czy akcji


takie są najlepsze :fingerok: wymieszanie stylów nadaje charakter filmowi..

:kult: :kult: :kult: :kult: :kult: :kult:
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2957
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-26, 20:44   

Thabel napisał/a:
Chyba najlepszy film Luca Bessona
to + "Wielki błękit".


Hell's Angel napisał/a:
Gary Oldman jest nie tylko zajebisty aktorem, ale również fajne ciacho z niego.
"See me NOW!" oł jee :fingerok:

Powyżej widzę ciekawe teksty "ideologiczne" :suicide: ... żeby wam Panowie kto po drzewie genealogicznym się nie przejechał ;)
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-28, 02:07   

Cały offtopowy wątek o Oldmanie w Draculi został przeniesiony i doklejony tutaj: http://www.forum-filmowe.pl/topics7/334.htm (zdecydowanie bardziej tam pasuje).

Po ponownym przeczytaniu całego tematu postanowiłem też wyciąć część uroczej dysputy o "Żydach, murzynach, Azjatach i pedałach" oraz kwestii pociągu seksualnego do tychże grup, gdyż była zwyczajnie żenująca, a już z pewnością nie miała absolutnie nic wspólnego z wątkiem o filmie. Mam też wrażenie, że wymiana zdań w pewnym momencie nieco wymknęła się spod kontroli, niektórym za bardzo chyba puściły gumki w gaciach (Raul) i rzecz ta zdominowała dyskusję na temat zajebistego obrazu jakim jest przecież "Leon Zawodowiec". WTF? :fingerno:

Upraszam też każdego kto będzie chciał się wypowiedzieć w tym temacie aby (zanim zacznie kolejną ideologiczną batalię) napisał choć kilka zdań na temat (i tu niespodzianka) filmu, któremu poświęcono ten wątek. :kotynigga:
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-28, 03:10   

Jeszcze takie małe podsumowanie apropo director's cut Leona:

Wersja reżyserska jest dłuższa o ponad 20 minut (a zatem całkiem sporo).

Bardziej wyeksponowano w niej głównie dwie rzeczy. Pierwsza to miłość Matyldy do Leona (jak twierdzą niektórzy wręcz niezdrowy stosunek dziecka do jakby nie było dorosłego faceta).
Spoiler:
Dodano nawet scenę, w której śpią w jednym łóżku, a Matylda obejmuje swojego "ukochanego". Do niczego oczywiście nie dochodzi (mimo to zabarwienie emocjonalne jest wiadome).
Druga kwestia to szeroko rozumiany trening Matyldy na prawdziwego killera i pomocnika Leona (i tutaj już chyba się zgodzę, że można to było pominąć bo cały ten wątek nauki małej dziewczynki na zabójcę jest mocno naciągany). Z drugiej strony to jest film nieco magiczny. Jeżeli tak do tego podchodzić to myślę, że nawet i ta "rozszerzona nauka" jak najbardziej pasuje.

Wielu krytyków podnosi głosy, że wersja niereżyserska jest dojrzalsza (że wycięto po prostu to co zbędne i dobrze). Dla mnie jednak wersja reżyserska była prawdziwym rarytasem. Zaznaczam jednak, że wcześniej widziałem w kinie wersję normalną. Faktem jest, że obie rzucają nieco inne światło na relację dwójki głównych bohaterów. Która z tych wizji podoba wam się bardziej - to już musicie ocenić sami (najlepiej po obejrzeniu obydwu).

btw
Też kibicowałem Oldmanowi. W ogóle cała ta jego policyjna ekipa była z kosmosu. A scena, w której przed akcja "uspokaja się" przez słuchawki muzyką poważną jednocześnie aplikując sobie tabsa jest po prostu majstersztykiem (i jeszcze ten odgłos strzelających kości karku gdy wije się jak jakaś paranoiczna żmija po spożyciu) - obłęd. Ten aktor jest po prostu stworzony do grania takich postaci.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
kylsonn 
świeżak



Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 17
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-03, 21:08   

Ktoś wcześniej napisał, że Oldman gra lepiej od Reno. Moim zdaniem ciężko ich porównać, bo obydwaj grają bardzo czarno-białe role. Przez to czarno-białe mam na myśli taką prostotę. Szerlok (:D) już wpadł na to, że Reno grał takiego trochę opóźnionego typa, a Oldman mokrego narkomana. Osobiście bardziej przypadła mi rola Leona, ale to może dlatego, że alergicznie reaguję na narkomanów - powybijałbym wszystkich. Dlatego też do tej pory nie obejrzałem Requiem for a dream, a wszyscy mi go polecają.

(ok koniec offtopa ;p)

Jeszcze kwestia miłości między Matyldą a Leonem. Ludzie mam nadzieję, że żartujecie :) Ona miała 12 lat ;p cycki jej jeszcze nawet nie urosły. On nie mógł na nią patrzeć w sposób inny niż taki.. ojcowski.

Podsumowując - film sztos, ale IMHO jest za wysoko w TOP100 FILMWEB
_________________
"Yes, Mr Sims, there's only two syllables in this whole wide world worth hearing... pussy. Hah!"
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3752
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-03, 22:53   

Widziałem film 2x w telewizji - raz wersję reżyserską, raz normalną. Reżyserska jest oczywiście dużo lepsza, ale nie jestem fanem tego obrazu. Ktoś tu napisał, że jest "magiczny" - zgoda, z realizmem ma bowiem mało wspólnego. Oldman zagrał świetnie, tu się zgodzę, ale ogólnie nie zrobił na mnie większego wrażenia.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u