Film opowiada prawdziwą historię Frank Lucas'a (Denzel Washington), który w latach '70 dzięki handlowi heroiną wysokiej jakości, sprowadzaną prosto od producenta z Bangkoku stał się najbardziej wpływowym handlarzem narkotyków. W filmie zostaje przedstawiona historia Lucasa, a także uczciwego i nieprzekupnego gliny z wydziału narkotykowego - detektywa Richie Roberts'a (Russell Crowe). [filmweb]
Uwielbiam takie filmy Dobry Russel, zły Danzel, Ameryka czasów wojny w Wietnamie, bród smród i narkotyki sprowadzane na TONY. Momentami przypominał mi western, jasne podziały na dobrych i złych, fajne zakończenie, do tego wyborna gra aktorska. Świetny drugi plan, to jak zachowywali i wyglądali kolesie z brygad narkotykowych było naprawdę niezłe, czasami łapałem się na tym że skupiam się na tle a nie na głównych bohaterach. Wszystkiemu dodaje smaku to że mamy doczynienia z autentyczną historią,na ile została odwzorowana w filmie pojęcia nie mam, ale ogląda się wspaniale!
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 14:17, w całości zmieniany 4 razy
Film jest dość długi, a jak ktoś jeszcze nie przepada za tego typu kinem to nic dziwnego, że się można wynudzić
Mi się strasznie podobał. Od początku do genialnego zakończenia. Jestem ciekaw czy w rzeczywistości też tak się cała historia zakończyła, czy może do filmu zrobiono kilka nagięć faktów? Tak czy inaczej - obejrzeć warto.
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4082 Skąd: Z fali
Wysłany: 2008-12-03, 00:11
K. napisał/a:
Jestem ciekaw czy w rzeczywistości też tak się cała historia zakończyła, czy może do filmu zrobiono kilka nagięć faktów?
Historia przedstawiona w filmie jest bardzo mocno nagięta. Rozejrzyj się w necie. Film taki sobie. Nie widzę w nim nic szczególnego.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Nawet spoko. Lubie oglądać jak drogę na szczyt mafijnych boss'ów (i za to ma plus) ale scare face to nie jest. Brak klimatu nie uratuje nawet dobra gra aktorska. Według mnie można raz sobie pooglądać jak się komuś nudzi :P.
American Gangster to bez wątpienia ścisłą czołówka jeżeli chodzi o tematykę mafijną, świetnie przedstawione realia, piękne skontrastowanie dwóch głównych bohaterów, historia wbijające w fotel od początku, aż po niesamowity finał...no i Hold on I'm Coming będące takim odpowiednikiem Push it to the limit ze Scarface'a
Chyba w zeszłym tygodniu zobaczyłam ten film jeszcze raz. I podobał mi sie. Nie wiem czemu jak oglądałam go za pierwszym razem mnie wynudził- teraz ogladałam z zainteresowaniem. I naprawdę mi się podobało.
_________________ Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
Bardzo fajny film. Siedziałam jak na szpilkach, czekając na zakończenie tej opowieści. Była krew, były garnitury, był szyk, ale jednocześnie prostota. Uczeń staje się mistrzem, dzielnica należy do niego. Końcówka wybitnie wybitna. Na ogół nie przepadam za historiami o bossach mafii, narkotykach itp itd, ale to łyknęłam z nutką zadowolenia.
Natomiast Denzel - szanuję go za "Człowieka w ogniu" (po prostu kocham ten film), ale podpadł mi za "Deja vu", więc podchodziłam do tego nieco sceptycznie, mając w pamięci ten jego nieudany jak dla mnie występ. Ale jak dla mnie nieźle sobie poradził ;pp.
_________________ -Spójrzcie w niebo! To ptak!
-To samolot!
-To SUPERMAN!
Twoj mlody umysl powinien skupic sie na porzadnym gangsterskim kinie, a nie przyjmowac totalnie przecietne, rozmemlane hollywoodzkie papki. Wez na warsztat "Rise of the Footsoldier" i poczuj roznice
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Twoj mlody umysl powinien skupic sie na porzadnym gangsterskim kinie, a nie przyjmowac totalnie przecietne, rozmemlane hollywoodzkie papki. Wez na warsztat "Rise of the Footsoldier" i poczuj roznice
A potem Pushera i coś z Francji, patetyczne amerykańskie historie ssą (ssią/ssają).
_________________ Don't know what Dutch Rudder is?
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4082 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-03-27, 21:20
M. napisał/a:
A potem Pushera
O! Pusher niszczy! Poza tym, sporo było też ciekawych pozycji w UK czy właśnie Francji. W USA niby też, ale to dawno i nieprawda
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4082 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-03-28, 16:00
A z dobrych klimatów gangsterskich mamy też produkcje z Hong Kongu, obie były nazywane chińskim ojcem chrzestnym, trylogia Infernal Affairs i Election I i II. Co do tego porównania to chyba bardziej ono pasuje do Election, ale IA II też w sumie.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Ten film to zszyte grubymi nićmi dwa wielkie zapożyczenia (wątek z gliniarzem z wzięty z Serpico, a wątek gangstera ze Scarface), na domiar złego równoległe prowadzenie dwóch praktycznie oddzielnych wątków nie pozwala na właściwe rozwiniecie żadnego z nich.
Osobom nie znającym pierwowzorów film pewnie bardziej przypadnie do gustu. Poza tym Russelowi Crowe bardzo daleko do Ala Pacino:)
"Pierwowzory" widziałem i dalej uważam, że film jest zajebisty. Wciągnął mnie bardzo i podobał się od początku do końca i oceniam go wyżej, niż niejeden "klasyk" kina gangsterskiego (oszczędzę wyliczanek, bo zostanę jeszcze zlinczowany). Znakomite aktorstwo - Denzel Waszyngton to jeden z niewielu "czarnuszków", których cenię, dobrze wypadł też Crowe, a obsadzony w drugoplanowej roli gliny-skurwiela Joszua Brolin był znakomity. Dużo zapadających w pamięć scen - np. odstrzelenie gościa na środku ulicy w biały dzień, napierdalanie innego typa fortepianem, wjazd policji na melinę - rewelacyjnie sfilmowany, zupełny chaos strzelaniny (zwłaszcza podobało mi się, gdy jakiś czarnuszek strzelił ze strzelby w metalowe drzwi i dostał śrutem po oczach ).
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Mi też sie podobał, choć obejrzałem go na dwa razy, ale to raczej z powodu zmęczenia, a nie dlatego że sie nie wkręcilem w tą historię. Nie jest to może obraz do którego będę powracal, ale zdecydowanie fajnie spędziło się czas podczas oglądania.
Aske napisał/a:
Świetny drugi plan, to jak zachowywali i wyglądali kolesie z brygad narkotykowych było naprawdę niezłe, czasami łapałem się na tym że skupiam się na tle a nie na głównych bohaterach.
Dokładnie, zajebisty był zespół prowadzący śledztwo RZA jako policjant walczący z narkotykami - fajny pomysł i dobre wykonanie, zawsze lubilem tego gościa, bardziej za aktorstwo niż muzykę.
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach