Po nieudanym napadzie na sklep jubilerski kilku jego uczestników spotyka się w opuszczonym magazynie, by ustalić, kto zdradził policji ich plan. Wściekłe psy to nie znający się wzajemnie, najemni gangsterzy o "kolorowych" pseudonimach. Ich zleceniodawcami są Joe Cabot i jego syn Eddie. Prowadzone przez nich wewnętrzne śledztwo polega na rzucaniu wymyślnych przekleństw, wzajemnym oskarżaniu i torturowaniu porwanego policjanta.
Pełnometrażowy debiut Tarantino i jeden z moich 3 ulubionych filmów. We "Wściekłych Psach" zachwyca wszystko, fabuła, dialogi, muzyka, gra aktorska. Tarantino na potrzeby swojego pierwszego filmu zebrał też świetną obsadę. W rolach głównych występują między innymi Michael Madsen, Steve Buscemi, Harvey Keitel i (prześwietny) Tim Roth. Nie ma co się rozwodzić tylko trzeba oglądać jeśli się nie widziało bo nawet przeciwnicy Tarantino przyznają się, że ten film akurat im się podobał
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-05-07, 13:49, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2011-05-07, 13:45
Znakomita intryga i świetnie zrealizowany film. Kino nowoczesne w zdecydowanie najlepszym wydaniu, dialogi są tu powiedzmy sobie szczerze raczej w ulicznym tonie ale to jest właśnie moc tego filmu i takiego rodzaju kina. Film stał się klasykiem i na pewno mu się to należało za bezkompromisowość, groteskowość, a przy tym przede wszystkim za świeżość.
Ciekawostka, że ten film otworzył drogę do kariery zarówno reżyserowi (Tarantino) jak i autorowi zdjęć, naszemu rodakowi Andrzejowi Sekule. Panowie zresztą jeszcze w późniejszym czasie kilkukrotnie ze sobą współpracowali.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-05-07, 18:52
Oglądałem ze trzy razy, ale za to dawno temu. Świetny film, ale na pewno nie przebija "Pulp Fiction". Ten jest doskonały pod każdym względem (może tylko nie pod względem sensu - gadki Jacksona o pasterzu w dolinie ciemności nie rozgryzłem do dziś ) i kultowy. Przedarł się do świadomości masowej na różne sposoby - to świadczy o jego (większej) klasie.
Chyba trzeba będzie temat o Pulp Fiction założyć (bo nie ma ) żebym mógł Cię tam wygonić
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Film dobry, zdecydowanie jest to najmocniejsza pozycja w całej filmografii Tarantiniego, o co zresztą nietrudno, biorąc pod uwagę to, co ów jegomość nakręcił później. Porozbijanie całej opowiedzianej tu historii na drobniejsze, przemieszane chronologicznie epizody, okazało się być dobrym pomysłem. Duża dawka przemocy, całkiem przy tym realnej, w przeciwieństwie do jakiegoś tam zabić billa. Do tego kapitalne aktorstwo. W rezultacie otrzymujemy solidny film gangsterski. Szkoda tylko, że jest on plagiatem - polecam azjatycki pierwowzór pod tytułem "Płonące miasto", o którym założyłem onegdaj temat, w którym - rzecz oczywista - nikt nie zabrał głosu: http://www.forum-filmowe....ght=p%B3on%B1ce
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-05-31, 15:48
Arcyznawca napisał/a:
Szkoda tylko, że jest on plagiatem - polecam azjatycki pierwowzór pod tytułem "Płonące miasto
Plagiat to mocne słowo. Sam lubię nim dręczyć fanów Tarantino, choć nie da się ukryć, że pożyczono z City on Fire sporo, a sam Tarantino od lat rżnie głupa twierdząc, że go nigdy nie widział.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Szkoda tylko, że jest on plagiatem - polecam azjatycki pierwowzór pod tytułem "Płonące miasto
Plagiat to mocne słowo. Sam lubię nim dręczyć fanów Tarantino, choć nie da się ukryć, że pożyczono z City on Fire sporo, a sam Tarantino od lat rżnie głupa twierdząc, że go nigdy nie widział.
Mocne słowa pozostawiam na mocne okazje, a w moim przekonaniu ta właśnie się nadarzyła. Z czystym sumieniem można stwierdzić, że pod względem fabuły to właściwie jeden i ten sam film, tyle że Tarantino namieszał z chronologią wydarzeń i rozłożył trochę inaczej akcenty. Np. tam akcja w magazynie dzieje się pod koniec, a tu prawie cały film się rozgrywa w tym miejscu. Powinien wprost przyznać, że to remake, hołd, czy coś w tym guście.
Przecież to Tarantino. Gość, który jest takim filmowym DJ-em, nie zaś "pełnokrwistym" filmowcem. Jego twórczą dewizą od samego początku jest zdanie:"kradnę z każdego filmu co się da i przerabiam na własną modłę", czy jakoś tak.
A jednak "Reservoir Dogs" jest po prostu świetnym filmem, dynamicznym, wspaniale zrealizowanym, inteligentnym z doskonałym, porywającym finałem, którego zwyczajnie nie wypada nie znać.
Żart? Jak się komuś nudzi to ogląda "300", a nie "Reservoir Dogs". A poza tym takiemu filmowi należy się jakaś szersza wypowiedź.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Dość długo zabierałem się za obejrzenie tego filmu, lecz wg przysłowia "co masz zrobić dzisiaj, zrób jutro" kilka tygodni temu w końcu zobaczyłem ten film. W międzyczasie "wpadły" mi w ręce inne produkcje słynnego reżysera Quentin'a Tarantino. M.in. najpopularniejszy, a zarazem najlepszy wg mnie pod względem filmowym "Pulp Fiction", który przekonał mnie, że rzeczywiście Tarantino potrafi nakręcić coś genialnego. "Kill Bill" - obie części, równie dobre, lecz nieco gorsze od najlepszej produkcji.
W końcu przyszedł czas na "Wściekłe psy" i nie zawiodłem się po raz kolejny. Film naprawdę dobry. Dlaczego?
Przede wszystkim świetny początek. Od razu wysunąłem wnioski, że film będzie pełen genialnych cytatów. Bardzo spodobała mi się gra aktorska Steve'a Buscemi z świetnym monologiem na temat dawania napiwków.
Cóż, żeby nakręcić tak dobry film jak wiadomo nie wystarczą tylko dialogi.
Akcja. Trzyma cały czas w napięciu. Nieee... zupełnie nie chodzi o jakieś wypaczone "strzelanki" rodem tanich filmów sensacyjnych. Przez cały czas śledzimy poczynania naszych bohaterów w jakże trudnej dla nich sytuacji. Po drodze dość sporo prostych komplikacji i pokrótce życiorysy bohaterów z czego znany jest Quentin Tarantino.
Fabuła. Dość prosta, nieskomplikowana. Mamy 6 gości wynajętych do skoku na bank, oni odwalają fuchę, lecz co się okazuje wśród nich mamy tzw. "tajniaka". Proste? Jak 2+2... ale jakże ciekawe!
Gra aktorska. Tutaj każdy ma swój charakterek w filmie. Nie zlewają się ze sobą, każdy jest na swój sposób oryginalny. Mr Pink (jak dla mnie ulubieniec w filmie) wręcz idealnie odwzorowuje to co przed chwilą napisałem. Podczas kłótni równie dobrze zagranej przez Tima Rotha z Vic'cem Vega, wręcz idealnie przerywa nagminnie powtarzanym cytatem "Przecież jesteśmy profesjonalistami!". Genialne.
Zakończenie. Zawsze, ale to zawsze w filmie dla mnie jednym z najważniejszych elementów jest zakończenie, które musi, z naciskiem na musi wpasować się w klimat filmu. Tutaj jak na film gangsterski jest nie rewelacyjne, ale bardzo dobre na pewno. Sam klimat odbiega od typowych filmów "strzelanek mafiozów". Zdecydowanie. Lecz wg mnie akurat w tym filmie taki scenariusz jest na duży plus.
Na poszczególnych stronach o tematyce filmowej oceniłem ten film na 9/10. Myślę, że reklama na tak dobrym forum jak te jest po prostu zbędna.
PS Jest to mój pierwszy post. Witam wszystkich
_________________ "Jeśli budzisz się w innym czasie i w innym miejscu, czy możesz obudzić się jako inny człowiek?"
A już myślałem, że to Gregu xD się naprodukował xD ;P ;D
P.S. A tak na serio to dziękujemy za konstruktywnego posta. Witamy.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Rewelacja. Najbardziej "oszczędny" film Tarantino i po "Pulp Fiction" jak dla mnie jego najlepszy. Klimat magazynu powala, brak słabego motywu, dialogi które aż błyszczą. Szkoda, że Tarantino rozmienił się na drobniaki, kręcąc kilebile i basterdy. W obecnych czasach bardzo mi brakuje tak skonstruowanych filmów jak właśnie Wściekłe Psy. 10+/10, za formę i klimat. Niesamowity film, który z czasem dopiero nabiera wartości, tak było przynajmniej w moim wypadku, bowiem wcześniejsze seanse nie dały mi tyle satysfakcji jak te teraz. Oglądałem go ostatnio 2 razy pod rząd i nie mogłem się nadziwić jak dobrze jest ten film zrobiony, jak sprawnie zagrany i jak bardzo klimatyczny oraz mocny w swoim przekazie.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Uwielbiam ten film, jest fenomenalny. Klimat, gra aktorów, dialogi, prosta aczkolwiek niezwykle wciągająca fabuła... Jedynie Pulp fiction od Tarantino podoba mi się jeszcze bardziej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach