FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Chocolate
Autor Wiadomość
John Bigboote 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 680
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-02-13, 15:33   Chocolate

Chocolate
Reż. Prachya Pinkaew (Tajlandia 2008)

Chora na autyzm dziewczyna posiada zdolność naśladowania wszystkiego co ją otacza. Dzięki temu uczy się sztuk walki, które wykorzystuje by razem z przyjacielem odbierać pieniądze od dłużników ciężko chorej matki.[za filmweb.pl]

Wiadomo, że lepsze od oglądania filmu, w którym faceci piorą się po ryjach jest obejrzenie filmu, w którym facetów pierze po ryjach autystyczna nastolatka. Co ja mogę dodać - ukłony i chapeau bas dla twórców. Ciekawy pomysł, porządne wykonanie, całość angażuje i raczej nie ma tu na co narzekać. JeeJa Yanin w roli Zen jest bardzo wiarygodna, zarówno w ukazywaniu zachowania osoby z autyzmem (choć to słowo jako określenie kondycji Zen w filmie się nie pojawia), jak i w części "kopanej". Walki mają bardzo przemyślaną i efektowną choreografię, z elementami inspirowanymi nie tylko twórczością Tonego Jaa, ale i Jackie Chana. Od strony montażowo - zdjęciowej film także prezentuje się bardzo dobrze. Innymi słowy, wszystko widać, oszczędzono widzom trzęsącej się kamery i sekundowych ujęć zmontowanych w niewyraźną sraczkę. W bonusie: niektórzy tajscy gangsterzy lubią przebierać się w damskie ciuszki, dzięki czemu możemy obejrzeć coś w rodzaju catfight. Dla mnie to rozstrzyga wszelkie wątpliwości, czy film obejrzeć.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-02-16, 11:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 790
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-02-14, 13:26   

Fabuła durnowata, choć i tak lepsza niż w poprzednich filmach Pinkaewa. Walki natomiast to czysta poezja. Na chwilę obecną mój nr 1 jeżeli chodzi o filmy kopane.
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-03-05, 23:14   

Żadnej poezji walk tam nie odkryłem, suche kopaniny przyozdobione od czasu do czasu użyciem rurki albo pistoletu. Fabuła nudna, mimo że początek jest w miarę obiecujący to im dalej tym gorzej. Od jakiejś 60 minuty oglądałem na przewijaniu, niewiele jednak straciłem. Nie oceniam tego filmu bo i nie ma po co.
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
John Bigboote 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 680
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-03-06, 17:14   

Skoro nie lubisz filmów sztuk walki, to po co oglądałeś?
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-03-06, 17:20   

A powiedziałem gdzieś że nie lubię?
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
John Bigboote 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 680
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-03-06, 17:30   

Skoro lubisz, to jak możesz pisać takie rzeczy:

Aske napisał/a:
suche kopaniny przyozdobione od czasu do czasu użyciem rurki albo pistoletu.


bez wspomnienia o blokach lodu, otwieranych szafkach, rzeźnickich narzędziach, różnego rodzaju kijkach i mieczach samurajskich? Coś nieuważnie oglądałeś.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-03-06, 18:05   

To co opisałeś nie dodało kompletnie nic do klimatu filmu. Równie dobrze mogło tego tam nie być, efekt jednakowy moim zdaniem. Brakło w tym filmie czegoś co pozwoliłoby dopingować główną bohaterkę, jakiegoś "pazura", wszystko wypadło niesamowicie płasko i nijako. Tyle ode mnie. Może po prostu wolę bardziej "epickie" kino tego typu.
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
John Bigboote 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 680
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-03-06, 19:52   

Aske napisał/a:
Brakło w tym filmie czegoś co pozwoliłoby dopingować główną bohaterkę, jakiegoś "pazura", wszystko wypadło niesamowicie płasko i nijako.


Ok, już lepiej rozumiem. Mnie wystarczyło, ze bohaterka jest upośledzona społecznie, ma chorą mamę i praktycznie całe przestępcze podziemie Bangkoku do zbicia na kwaśne jabłko ;)
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 790
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-03-06, 23:13   

Suche kopaniny? Przecież tam się naprawdę prali po ryjach. Gdybyś obejrzał do końca, to byś zobaczył kulisy walk oraz m.in. odwiedziny w szpitalu ekipy filmowej u połamanego kaskadera.
"Chocolate" można wiele zarzucić, ale choreografia walk jest bezbłędna. Widać też sporo absurdalnych, ale świetnych pomysłów na urozmaicenie walk (upośledzony nerd w dresie rulez!). Ciężko to jednak dostrzec jak się ogląda ten film na przewijaniu. Jeżeli ostatnie 10 minut "Chocolate" nie zrobiło na Tobie wrażenia, to może faktycznie nie lubisz kina kopanego.

http://www.youtube.com/wa...re=more_related
http://www.youtube.com/watch?v=chjDPvvHW0w
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-03-06, 23:17   

Dobra, obejrzę jeszcze raz. :foch:
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 790
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-03-06, 23:19   

Całego filmu nie ma sensu, ale same walki jak najbardziej - wielokrotnie! :fingerok:
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u