Insomnia / Bezsenność
reż. Erik Skjoldbjærg (Norwegia 1997)
Zanim powstała "Bezsenność" z Alem Pacino, była już "Insomnia" ze Stellanem Skarsgardem. Jonas Engstrom, błyskotliwy, lecz arogancki detektyw, z powodu nadwerężonej reputacji zostaje wysłany do odległej miejscowości na północy Norwegii, by wraz z partnerem pomóc lokalnej policji w rozwiązaniu sprawy morderstwa 15-letniej dziewczyny. W pościgu za domniemanym mordercą popełnia fatalny błąd: przypadkowo zabija swojego kolegę. Próbując zatuszować sprawę, manipuluje dowodami i coraz bardziej komplikuje swoją sytuację. Dręczony poczuciem winy i bezsennością, Engstrom musi zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale i z własnymi sumieniem. Trwa arktyczne lato, lecz jasne noce nie są w stanie odpędzić gnębiących go koszmarów.[za: filmweb.pl]
W temacie o "Bezsenności" Nolana poruszony został wątek pierwowzoru. Nie doczekawszy się żadnej opinii (zachęcającej bądź nie) zdecydowałem się na samodzielne przetarcie tego szlaku. Od razu napiszę, że film jest bardzo dobry i bardzo mi się podobał. Generalnie remake i pierwowzór są bardzo do siebie podobne, atoli istnieją zasadnicze różnice. W wersji z 2002 "ugrzeczniono" parę motywów na potrzeby Hollywood, np.
Spoiler:
Pacino, aby sfabrykować dowód w postaci kuli, strzelał do martwego psa, tu — detektyw zabija bezdomne zwierzę, Pacino strzela parę popisów na szosie, żeby wystraszyć nastolatkę-świadka, tutaj — nachalnie dobiera się do "barely legal" dzieweczki.
; tu dużo słabiej zarysowana jest postać policjantki, mniej wyraźnie rysuje się relacja między dwoma policjantami
Spoiler:
nie ma nic o mataczeniu głównego bohatera w jakichś starych sprawach i śledztwie Wydziału Wewnętrznego (w którym zeznawać miał zabity partner), za to jest delikatnie zasugerowany wątek homoerotyczny
, a nade wszystko — diametralnie różne jest zakończenie filmu.
Spoiler:
Zamiast epickiej bitwy między adwersarzami zakończonej ich śmiercią i odrzuceniem kłamstwa przez Pacino, mamy dużo bardziej realistyczne, życiowe i przewrotne rozwiązanie. Pisarz ginie w bardzo głupi sposób, na skutek nieszczęśliwego wypadku, a policjant zamknąwszy sprawę wyjeżdża z miasteczka w chwale. Zostaje co prawda zdemaskowany przez policjantkę, ale decyduje się ona nie wyjawiać prawdy.
Podsumowując: różnice są na tyle spore, że film nie jest nudny nawet dla osób, które wcześniej widziały wersję z 2002. Porównywanie obu obrazów narzuca się samo przez się. Jak dla mnie lepszy jest pierwowzór: bardziej oszczędny i klimatyczny (na uwagę zasługuje zwłaszcza muzyka Biosphere), bardziej mroczny (mimo jasnej, prześwietlonej kolorystyki). Co nie oznacza, że film Nolana był słaby.
Polecam!
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-08-27, 21:10, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach