Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Sztuczne organy można nabywać na kredyt. Główny bohater zaopatruje się tym sposobem w nowe serce, jednak nie ma wystarczającej ilości pieniędzy, by spłacić swoich dłużników. Jedynym wyjściem okazuje się ucieczka...
O ile dobrze się orientuję film jest sequelem do filmu z 1984 Repo Man, z tą różnicą, że w starszej wersji chodzi o samochody, a w nowszej o organy ludzkie. Cały czas mam co do tego tytułu mieszane odczucia i za cholerę nie wiem na ile go ocenić. Podczas oglądania film wydawał mi się dosyć niespójny, historia kiepsko poskładana, jakby na szybko przez co miałam wrażenie, że sporo w tym obrazie nielogiczności, a nawet przesadności. Pomysł ogólnie niby ok. Momentami opowiadana historia nawet skłania do refleksji na temat tego ile tak naprawdę warte jest dla człowieka życie. Niestety pod koniec jest jakby coraz gorzej, film staje się zbyt pusty, przewidywalny, forma przerasta treść. Kiepskawą całość rekompensuje jednak zakończenie filmu, które dla mnie przyznaje było zaskoczeniem. Zakończenie, przez które nagle te wszystkie niedociągnięcia wydają się być zamierzone i (przynajmniej ja) doszłam do wniosku, że cholera film chyba wcale nie jest taki głupi, na jaki wyglądał. Na uwagę zasługuję obecność takich person jak Liev Schreiber, Jude Law czy Forest Whitaker.
Czy ktoś z was oglądał Repo Man'a z 84 roku? Warto?
Nie byłam do końca przekonana jak zakwalifikować film. Sugerowałam się filmwebem.
_________________ "Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać Waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem"
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-08-06, 18:09, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4085 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-08-06, 12:45
kotoSLAVA napisał/a:
O ile dobrze się orientuję film jest sequelem do filmu z 1984 Repo Man
Źle się orientujesz. Repo Man i Repo Men to dwa zupełnie inne filmy, które mają ze sobą wspólnego tyle, iż w obu są komornicy. Czyli tak samo można by porównać Egzorcystę Początek i Indiane Jonesa, bo w obu są archeolodzy
kotoSLAVA napisał/a:
z tą różnicą, że w starszej wersji chodzi o samochody, a w nowszej o organy ludzkie.
Nie.
kotoSLAVA napisał/a:
Czy ktoś z was oglądał Repo Man'a z 84 roku? Warto?
Lubię pomarańcze czy bułka z masłem i pomidorem mi posmakuje? Dwa zupełnie inne filmy, o czym innym, w innym klimacie i tak dalej. Natomiast mi się podobał.
kotoSLAVA napisał/a:
Niestety pod koniec jest jakby coraz gorzej, film staje się zbyt pusty, przewidywalny, forma przerasta treść.
Niestety szybko zmienia się w standardową rzecz. Mamy tu taki sam przypadek jak w kilku innych filmach sci fi ostatnich lat (np Gamer czy Surrogates)
Kotoslava napisał/a:
Zakończenie, przez które nagle te wszystkie niedociągnięcia wydają się być zamierzone i (przynajmniej ja) doszłam do wniosku, że cholera film chyba wcale nie jest taki głupi, na jaki wyglądał
Efekciarstwo jest wytłumaczone przez zakończenie. Więc nie mamy tu efektu w stylu Equilibrium. W sumie zakończenie (twist), choć w sumie tu pasuje, jest jednak mocno zainspirowane zakończeniem:
Spoiler:
Brazil
Pewnym problemem jest chyba niezdecydowanie twórców. Jakby nie mogli się zdecydować w którą stronę pójść. Nieco humoru, nieco akcji, nieco prób poważnego tonu i moralizowania. Gdyby poszli mocniej w stronę, nazwijmy to groteski, lepiej by wyszło. Gdyby poszli też bardziej w odcienie szarości czy coś, też by wypadło zdecydowanie lepiej. W końcu można było (patrz scena gdzie bohater dostaje w łeb od ocalonych)
kotoSLAVA napisał/a:
Nie byłam do końca przekonana jak zakwalifikować film. Sugerowałam się filmwebem.
Nigdy nie sugeruj się filmwebem. Wrzuciłbym go do działu dla filmów sci fi.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
nie widziałam tego starszego filmu, także przepraszam za pomyłkę, najwidoczniej źle wyczytałam
Ostatni Surfer napisał/a:
Nigdy nie sugeruj się filmwebem.
niby dlaczego? cytujecie stamtąd opisy filmów.
_________________ "Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać Waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem"
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4085 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-08-06, 13:40
kotoSLAVA napisał/a:
niby dlaczego? cytujecie stamtąd opisy filmów.
Z 90% trzeba mocno przerabiać bo są pełne głupot - patrz seriale. Do tego dochodzą durne klasyfikacje gatunkowe jak widać po tym przykładzie.
kotoSLAVA napisał/a:
akże przepraszam za pomyłkę, najwidoczniej źle wyczytałam
Pewnie na filmwebie
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Pewnym problemem jest chyba niezdecydowanie twórców. Jakby nie mogli się zdecydować w którą stronę pójść. Nieco humoru, nieco akcji, nieco prób poważnego tonu i moralizowania. Gdyby poszli mocniej w stronę, nazwijmy to groteski, lepiej by wyszło. Gdyby poszli też bardziej w odcienie szarości czy coś, też by wypadło zdecydowanie lepiej. W końcu można było (patrz scena gdzie bohater dostaje w łeb od ocalonych)
Może dlatego, że powieść na podstawie której powstał scenariusz to ponoć niezłe przegięcie pały. Pierwsze zdanie "The first time I ever held a pancreas in my hands, I got an erection" zapowiada dobrą zabawę
Dla potrzeb filmu musieli pewnie niektóre rzeczy stonować i możliwe, że wyszło, jak wyszło. Niemniej nieźle się ubawiłem, chociaż tylko początek i końcówka są naprawdę znakomite. Materiał jest w ogóle wymarzony dla kogoś pokroju Paula Verhoevena i mam wrażenie, że Sapohnik próbował po trochu Mistrza naśladować.
No po prostu nie potrafię powiedzieć czy mi sie podobał czy nie. Na początku się nawet wkręciłem, a potem... oglądałem całkowicie beznamiętnie. Nie szokują mnie już od dawna sceny quasi-chirurgiczne, a niekonsekwencja budowaniu klimatu wręcz mnie denerwowała. Na początku zapowiadał się krwawy i brutalny film w konwencji Equilibrium z mocną krytyką korporacyjności, później brudny film akcji, a na koniec chujwico. Podobała mi się walka nożem na samym końcu. Chyba to, że nie mam żadnych odczuć względem niego, to najgorsza z możliwych rekomendacji dla filmu. Może po prostu jestem uprzedzony od Jude Law.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Odczucia mam podobne do tego co napisał Thabel. W filmie nie brakowało niezłych tekstów a scena na stole ze skanerami przy końcu była moim zdaniem miażdżąca, serio, jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Whitaker mistrz, z resztą ja tego aktora bardzo lubię więc mogę być nieobiektywny, ale zagrał rewelacyjnie gościa który naprawdę lubił swoją "pracę" Jude Law też bardzo dobry. No o ile do scen walk czy tego co powiedziałem wcześniej przyczepić się nie można, o tyle filmowi brakowało jakiegoś, nie wiem motywu przewodniego. Walka z The Union była moim zdaniem dość mocno naciągnięta. Lepiej by to wyszło gdyby bardziej pokazali konflikt między dwoma głównymi bohaterami. Jest jak jest, dam mu 7/10 za te kilka scen i dialogów oraz za Whitakera.
Thabel napisał/a:
Na początku zapowiadał się krwawy i brutalny film w konwencji Equilibrium z mocną krytyką korporacyjności,
O to to! Gdyby ten film poszedł w tą stronę byłoby dużo ciekawiej, bo i klimat i brutalność nie pozostawiały wiele do życzenia.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach