FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
John Rambo
Autor Wiadomość
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-04, 23:11   John Rambo

John Rambo / Rambo
reż. Sylvester Stallone (USA 2008)

John Rambo prowadzi spokojne życie w okolicach Bangkoku, gdzie pracuje przy starych łodziach. Pewnego dnia grupa chrześcijańskich misjonarzy zwraca się do niego z prośbą o przewiezienie ich do Birmy. Rambo zgadza się i przewozi ich na drugi brzeg rzeki. Wkrótce po dotarciu na miejsce misjonarze wpadają w ręce zbuntowanych żołnierzy pod wodzą sadystycznego majora Pa Tee Tint. John Rambo na wieść o porwaniu decyduje się uwolnić misjonarzy i tym samym zaryzykować życie w jednej z najniebezpieczniejszych misji, jakie zdarzyło mu się wykonać. [opis dystrybutora]

Przygody Rambo to zawsze były dla mnie filmy strasznie naciągane. Pompatyczny scenariusz, patos i bohaterstwo w stylu wuja Sama. On jeden przeciw setkom wrogów. Niewyobrażalne wyczyny i niedorzeczna fabuła. A jednak coś w tym jest. Pierwsze trzy części to prawdziwe apogeum amerykańskiego, powietnamskiego kina akcji. Mimo lekkiego kręcenia nosem także dla mnie jest to pewien kult i patrzę na to wszystko trochę przez palce. Co ciekawe bardzo podobała mi się czwarta odsłona przygód Rambo. Naprawdę świetne kino w ramach swojego gatunku, w dodatku w (co rzadkie) prawidłowo odświeżonej formie. Oczywiście pojawiły się głosy, że to film do bólu pusty i bezrefleksyjny ale z drugiej strony jest to bardzo udane nawiązanie do klimatu dobrego kina akcji w starym stylu, a tak się już dzisiaj nie kręci. Stallone zaryzykował, usiadł na fotelu reżyserskim i moim zdaniem był to strzał w 10. Zagrywka na tyle udana, że na 2011 zapowiadana jest kolejna, piąta już odsłona przygód słynnego amerykańskiego weterana. Co z tego będzie - czas pokaże. Jedno nie ulega wątpliwości. Z pewnością się z tym zapoznam.

OGÓLNA DYSKUSJA O TRYLOGII RAMBO ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ:
http://www.forum-filmowe.pl/topics18/765.htm
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-04, 23:19   

Temat wydzielono ze starej trylogii. Gdyby ktoś chciał się tu dodatkowo wypowiedzieć, ocenić, itd. to zapraszam. Osobiście daję 8. Jak dla mnie prawdziwie heteroseksualne kino akcji dla samczych samców. W dobie wszędobylskiej emo-gejozy trzeba wyróżniać takie perełki. ;)
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3376
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-04, 23:30   

Ja daję 9, dla mnie film to rewelacja, jeden z najmocniejszych filmów akcji, jakie widziałem. Oglądnąłem go już kilka razy. 2,89 trupa na minutę, przemoc, brutalność, fuck the world i nade wszystko niszcząca końcówka. Czego tu więcej chcieć?
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Jarod 
Timelord



Wiek: 25
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1482
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-08-04, 23:38   

Dla mnie wystarczyłyby sensowne reżyseria, scenariusz i dialogi. Bo to co jest, ociera się momentami o żenadę. Pod względem akcyjkowym i hmmm... ideologicznym film jak dla mnie daje radę, ale kiedy się nie strzelali, naprawdę trudno mi było to oglądać.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3376
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-04, 23:41   

Jarod napisał/a:
Dla mnie wystarczyłyby sensowne reżyseria, scenariusz i dialogi.

Ojej, takie rzeczy to u Herzoga, Bergmana czy innego wirtuoza kina :klaszcze:
Jarod napisał/a:
kiedy się nie strzelali, naprawdę trudno mi było to oglądać.

Na szczęście strzelali się przez większość filmu :) w swojej kategorii to naprawdę świetna pozycja.

Po krótkim namyśle zmieniam ocenę na 8, bo może faktycznie 9 to trochę za dużo.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2010-08-05, 10:25   

9 - w końcu jakieś porządne, oldschoolowe kino akcji w wojennych klimatach. Fajnie się to ogląda za każdym razem.
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
CamLeo 
świeżak



Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 17
Skąd: z zachodu
Wysłany: 2010-08-28, 23:41   

Szczerze to Stallone nie mógł lepiej zakończyć przygód o Rambo. Faktycznie od strony fabuły troche kuleje, ale końcówka nadrabia wiele. No i samo zakończenie tuż przed końcowymi napisami kiedy Rambo wraca do domu (nawiązanie do 1 części) I ta muzyka - It's a long road. Świetne, aż łezka w oku sie kręci :) Mam tylko nadzieje ze Sly zrezygnuje z 5 cześci, bo naprawde przestane go lubić :zalamka Ile można wałkować to samo. Wszystkie częsci Rambo bardzo mi się podobały i na tym Sly powinien skończyć, bo tu naprawde fajnie zakończył(by) tą kultową serie. Niech lepiej kręci nowe filmy jak np niedawno film "Niezniszczalni" bo raczej o przygodach Johna Rambo nic już lepszego po prostu nie wymyśli :)
_________________
Forum fanów Johna Woo: www.johnwoo.fora.pl
Profile:
www.filmweb.pl/user/Macamel,
www.youtube.com/user/macamel/
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u