FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Antikiller (seria)
Autor Wiadomość
PitBullFarm 
kinomaniak



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 270
Skąd: z Hodowli
Wysłany: 2010-03-21, 03:25   Antikiller (seria)

Antikiller / Антикиллер
reż. Igor Konczałowski (Rosja 2002)

Były funkcjonariusz Wydziału Kryminalnego, Major Korenev, zwany też Lisem, zostaje zwolniony z więzienia. Temida bywa czasem ślepa, a niemałą rolę w tym przypadku odegrał jeden z przywódców przestępczego światka tego miasta - Szaman. Porachunki z Szamanem i dawnymi kolegami nie były częścią planów Koreneva, choć jego rodzinne miasto zostało zalane przestępczością. Jednak w obliczu niezwykłego bezprawia i śmierci przyjaciół, były major postanawia posprzątać swoimi metodami. Żadnych świadków i niepotrzebnych dowodów. Szybki proces i werdykt: winny.

Pierwszy z trylogii filmów opartych na cyklu książek Daniły Koreckiego pod tym samym tytułem. Streszczenie fabuły dostępne w polskiej części internetu, to jakieś kompletne brednie, więc na szybko przetłumaczyłem to znalezione w "radzieckich internetach". Do samego filmu zabierałem się bardzo długo, przeleżał na moim dysku chyba ponad rok i przyznać muszę, że była to wina idiotycznego, przynajmniej w moim odczuciu, tytułu. Z tego samego powodu podchodziłem z dużą rezerwą do tego obrazu, jak się jednak okazało zupełnie niesłusznie. Antikiller oferuje widzowi naprawdę solidną porcję kina akcji z wielowątkową i ciekawie poprowadzoną fabułą. Daje się odczuć fakt, że postawiono tutaj na zbiorowe sceny akcji, więc możemy obejrzeć starcia dziesięciu czy nawet dwudziestu osób naraz. Ujęcia walki mają taki, jakby to zgrabnie ująć, wschodnioeuropejski urok. Nie ma tu szałowej choreografii, skakania po ścianach, a niedociągnięcia maskowane są roztrzęsioną kamerą i kilkoma innymi trikami, ale mimo tego ogląda się je bardzo dobrze. Postaci są wyraziste, tak policjanci, jak i bandyci z wyszczególnieniem Wiktora Suhorukowa w roli szalonego "wikinga", Małpy. Kawał solidnego kina, nie należy sugerować się tytułem, dobra męska rzecz.


Antykiller II: Antyterroryści / Антикиллер II: Антитеррор
reż. Igor Konczałowski (Rosja 2003)

Kontynuacja filmu Antykiler, opartego na bestsellerowej powieści Daniła Koreckiego. Perypetie funkcjonariusza OMON-u majora Koreniewa (Jurij Kucenko) samotnie walczącego z wszechobecną przestępczością. Tym razem próbuje on pokrzyżować plany terrorystom, którzy chcą zniszczyć wielomilionowe miasto. Jednak bezinteresowne działania oficerów okazują się daremne wobec korupcji na wyższych szczeblach dowództwa. Dzięki świetnemu ujęciu realiów współczesnej Rosji, wykorzystaniu elementów humoru i pełnej rozmachu realizacji film zdobył w Rosji dużą popularność, osiągając status dzieła kultowego.

Jedna z niewielu kontynuacji, przy których z czystym sumieniem mogę się zastanawiać czy nie jest lepsza od części pierwszej. Z całą pewnością góruje nad poprzedniczką od strony technicznej, jeszcze większa dynamika, jeszcze lepsze sceny akcji. Natomiast fabularnie jest bardzo dobrze, ale czy lepiej? Brakuje trochę atmosfery zapuszczonych rosyjskich mieszkań i osiedli, która w pierwszej części odgrywała ważną rolę, ale ma to przecież także związek ze znacznymi zmianami w życiu protagonisty. Dodać wypada, że niektóre z nich nijak nie wynikają z poprzedniej części, więc wnioskuję, że książki Koreckiego wyczerpywały ten temat, jednak byłoby naprawdę miło, gdyby scenarzysta pomyślał o ludziach, którzy ich nie czytali (zorientowałem się właśnie, że Rosjanie, podobnie jak Polacy, kręcą filmy kinowe, które, uzupełnione o dodatkową treść, są nadawane w formie seriali, więc może tam jest coś więcej). Większość postaci, które przeżyły część pierwszą pojawia się także i w drugiej, a ich losy przeplatają się losami Lisa, mamy tu jednak mniej wątków niż w części pierwszej, ale dzięki temu łatwiej jest się w opowiadanej historii odnaleźć. Na pewno jest to wartościowa kontynuacja rosyjskiego przeboju.

Antikiller D.K.: Miłość bez pamięci / Антикиллер Д.К.: Любовь без памяти
reż. Igor Konczałowski (Rosja 2009)

Kolejna część opowieści o agencie "Lisie", kłopotach z żoną i pracą w której zarzucają mu niekonwencjonalne metody pracy. Lis zostaje wysłany na odpoczynek do ambulatorium gdzie odświeża znajomość z Hodachevem...

Najnowsza część, której jeszcze nie miałem okazji obejrzeć. Po seansie napiszę, krótkie sprawozdanie i wyślę szanownej administracji. A tymczasem trailer na zachętę:

_________________
Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-03-26, 00:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u