FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Mroczny rycerz
Autor Wiadomość
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5233
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-21, 16:18   Mroczny rycerz

Mroczny rycerz / The Dark Knight
reż. Christopher Nolan (USA 2008)

W nowym filmie Batman podejmuje szeroko zakrojoną walkę z przestępczością. Z pomocą porucznika Jima Gordona i prokuratora okręgowego Harvey'a Denta zabiera się za rozpracowywanie istniejących organizacji przestępczych nękających mieszkańców miasta. Współpraca przynosi efekty, ale bohaterowie wkrótce padną ofiarą chaosu, który rozpęta rosnący w siłę genialny przestępca, znany przerażonym mieszkańcom Gotham jako Joker.

Jak sądzę widział to już niemal każdy. Jestem ciekawy jak powszechne zachwyty wyglądają po upływie pewnego czasu? Czy patrząc na to chłodnym okiem nadal widzicie w tym arcydzieło? Kreacja Jockera niewątpliwie wybitna, ale tak się zastanawiam (po tym jak cała ta histeria wokół filmu opadła) ile było w tym wszystkim wybitnego kina, a ile genialnie nakręconego, amerykańskiego marketingu. Ja jeszcze odczekam kilka tygodni i odpalę sobie to na DVD. Zobaczymy czy wrażenia będą podobne jak za pierwszym razem? :faja:
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 14:20, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
tockar 
kinomaniak



Wiek: 26
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 234
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2008-11-21, 19:53   

We wczesnych latach 90. komiksy z superbohaterami były już ogólnie dostępne w Polsce i nie były mi obce. Powiedzieć, że wychowałem się na nich to przesada, ale z pewnością stanowiły dość ważny element życia małego dzieciaka.
Batman od zawsze był moim ulubionym "mainstreamowym" herosem i oceniając ten film mogę nie być obiektywny. Oglądałem go dwa razy i za każdym razem mnie niszczy. Twierdzić, że Joker jest genialnie, cudownie zagrany to już tak jakby pisać, że po nocy wstaje dzień, więc tutaj nie ma co się rozwodzić. Co do reszty filmu, to pomimo kilku scen moim zdaniem niepotrzebnych, takich jak
Spoiler:
walka Batmana z oddziałami S.W.A.T.
to film robi kapitalne wrażenie. Jest dokładnie taki, jaki powinien być świat Batmana - mroczny i ciężki (w porównaniu do innych filmów o superherosach). Świetnie dobrana muzyka potęguje efekt. Moim ulubionym momentem jest
Spoiler:
scena pod koniec filmu kiedy Harvey "TwoFace" Dent rzuca monetą i decyduje o losie Batmana, swoim i dzieciaka Gordona
.
 
 
Anal Torture 
bywalec



Wiek: 27
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 137
Skąd: że znowu
Wysłany: 2008-11-21, 21:50   

tockar napisał/a:
We wczesnych latach 90. komiksy z superbohaterami były już ogólnie dostępne w Polsce i nie były mi obce. Powiedzieć, że wychowałem się na nich to przesada, ale z pewnością stanowiły dość ważny element życia małego dzieciaka.
Batman od zawsze był moim ulubionym "mainstreamowym" herosem i oceniając ten film mogę nie być obiektywny. Oglądałem go dwa razy i za każdym razem mnie niszczy. Twierdzić, że Joker jest genialnie, cudownie zagrany to już tak jakby pisać, że po nocy wstaje dzień, więc tutaj nie ma co się rozwodzić. Co do reszty filmu, to pomimo kilku scen moim zdaniem niepotrzebnych, takich jak
Spoiler:
walka Batmana z oddziałami S.W.A.T.
to film robi kapitalne wrażenie. Jest dokładnie taki, jaki powinien być świat Batmana - mroczny i ciężki (w porównaniu do innych filmów o superherosach). Świetnie dobrana muzyka potęguje efekt. Moim ulubionym momentem jest
Spoiler:
scena pod koniec filmu kiedy Harvey "TwoFace" Dent rzuca monetą i decyduje o losie Batmana, swoim i dzieciaka Gordona
.
dobrze ujęte....ale co do scen...
to jedną z moich ulubionych była scena ołówkowa :klaszcze:
Z resztą Joker jest odegrany genialnie :hahaha:
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 36
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1969
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-11-22, 18:33   

BM napisał/a:
Ja jeszcze odczekam kilka tygodni i odpalę sobie to na DVD. Zobaczymy czy wrażenia będą podobne jak za pierwszym razem?


Moim zdaniem broni sie tak samo, testowałem ;) poza tym dla mnie najlepszy z "nowych" Batmanów, najbardziej realistyczny, przy tym mroczny i ciężki tak jak na film o Batmanie przystało.
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-22, 20:30   

Anal Torture napisał/a:
scena ołówkowa

Kult sam w sobie. :kult:
 
 
 
zander 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 320
Skąd: Dolny Śl.
Wysłany: 2008-11-23, 17:08   

BM napisał/a:
Kreacja Jockera niewątpliwie wybitna

przesada
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-23, 17:48   

Uzasadnij.
 
 
 
zander 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 320
Skąd: Dolny Śl.
Wysłany: 2008-11-23, 18:22   

Może niech ktos w końcu uzasadni co wybitnego jest w kreacji Ledgera, bo dla mnie jest ona co najwyżej dobra
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5233
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-23, 19:03   

Nic odkrywczego nie powiem ale jest wybitna.

Dlaczego? Dlatego, że (w mojej subiektywnej opinii) nawet Nicholson tak genialnie tej postaci nie zagrał (a żeby zagrać coś na tym poziomie to trzeba stworzyć kreację wybitną - inaczej się po prostu nie da). Szczerze mówiąc nie sądziłem, że kiedykolwiek ktoś wskoczy na ten level bo Nicholson nadal jest w moim odczuciu znakomitym Jokerem. Ledger jednak maksymalnie wtłoczył w tą postać coś co ja osobiście nazywam jokeryzmem (w wolnym tłumaczeniu - tragikomiczny, przerażający błysk szaleństwa). I mówię to jako ktoś, kto trochę się tych komiksowych "Batmanów" w młodości naczytał. ;)
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-23, 21:19   

Postać wykreowana przed Ledger'a wyraża wszystko to, co Joker zgodnie z zamysłem wyrażać powinien:
- szaleństwo,
- upiorny komizm,
- nihilizm,
- fascynację chaosem
i parę innych, ale nie chce mi się Joker'a rozkładać na części pierwsze, bo pewnie i tak nie zrobiłabym tego dobrze.
 
 
 
Kraken 
świeżak



Wiek: 24
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 28
Skąd: CK
Wysłany: 2008-11-24, 13:20   

Mroczny Rycerz imo przerasta nawet Batmany Burtona, które bardzo sobie cenię ze względów sentymentalnych, nie wspominając nawet o "Początku", czy na maksa plastikowych poprzednikach. Owszem w filmie jest kilka scen niepotrzebnych, przładowanych bajerami, ale wiadomo-Ameryka :( Joker świetny-prawdziwy psychol nie idący na żadne kompromisy, zero moralności.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-11-24, 16:25   

Chciałbym zobaczyć scenariusz sprzed poprawek producenta. Niestety, komercyjny nóż czuć tu bardzo wyraźnie, mimo tego film jest dobry. Chociaż to najsłabsza kreacja aktorska Bale'a jaką widziałem. Joker faktycznie jest świetny, tylko ile w nim jest geniuszu Ledgera a ile kreacjonizmu reżysera?
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
Andromeda 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 79
Skąd: The Universe
Wysłany: 2008-11-24, 21:43   

Thabel napisał/a:
Joker faktycznie jest świetny, tylko ile w nim jest geniuszu Ledgera a ile kreacjonizmu reżysera

Choćby nie wiem jak dobry reżyser nie wykreowałby takiej postaci z naszego Czarka Pazury (bez urazy ;) ) Ledger zagrał rewelacyjnie.

A tak z innej beczki to nie bardzo rozumiem, dlaczego zapanowała teraz moda na robienie z kultowych klasycznych postaci i motywów "normalniejszych" filmów. Batman przestaje być surrealistyczny i komiksowy, a staje się bardziej realistyczny. Czy choćby James Bond z nieskazitelnego dżentelmena uwikłanego w absurdalne (i nierealne fizycznie) sytuacje staje się twardzielem jakich na pęczki w sensacyjnym kinie amerykańskim. Może i te nowsze filmy są lepsze w sensie formalnym, ale czy nie tracą trochę ze swojego niepowtarzalnego stylu i klimatu?
 
 
Kraken 
świeżak



Wiek: 24
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 28
Skąd: CK
Wysłany: 2008-11-25, 07:52   

Andromeda napisał/a:

A tak z innej beczki to nie bardzo rozumiem, dlaczego zapanowała teraz moda na robienie z kultowych klasycznych postaci i motywów "normalniejszych" filmów. Batman przestaje być surrealistyczny i komiksowy, a staje się bardziej realistyczny. Czy choćby James Bond z nieskazitelnego dżentelmena uwikłanego w absurdalne (i nierealne fizycznie) sytuacje staje się twardzielem jakich na pęczki w sensacyjnym kinie amerykańskim. Może i te nowsze filmy są lepsze w sensie formalnym, ale czy nie tracą trochę ze swojego niepowtarzalnego stylu i klimatu?


W przypadku Batmana może było to dość trudne do wykonania. Burtonowi udało się to świetni (i tego klimatu troszkę mi brakowało w "Mrocznym rycerzu") ale już w kolejnych dwóch częściach ten surrealistyczny klimat działał raczej na niekorzyść. Poza tym widz ma często oczekiwania żeby obraz był jak najbardziej racjonalny. Przypomina mi się "Troja" kiedy całą mitologiczną symbolikę olano na rzecz racjonalizacji, co mnie trochę dziwiło bo zawsze myślałem, że Amerykanie lubią bajki. No cóż czasy się zmieniają i za parę lat może nastąpi odejście od tej tendencji.
 
 
612 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 29
Skąd: wwa
Wysłany: 2008-11-26, 19:01   

zander napisał/a:
Może niech ktos w końcu uzasadni co wybitnego jest w kreacji Ledgera, bo dla mnie jest ona co najwyżej dobra

pierwszy raz w życiu zgadzam się z zanderem
obejrzałem film dość późno, czytając i słysząc po drodze czego to Ledger tam nie zrobił i mocno podniecony zacząłem oglądać - wnioski mam takie że zagrał to fajnie, ale całe pieprzenie o jakimś geniuszu jest o kant dupy potłuc, nie tyle nawet dlatego że Ledger sobie nie poradził, ale po prostu nie miał ku temu pola do popisu, no bo co joker robi w tym filmie? Łazi kurwa śmieje się złośliwie i strzela z karabinu, żadnego suspensu, żadnej psychologii, nic tylko głupie miny
ogólnie ten film to lipa, przehajpowany joker, żenujący bale w kostiumie batmana przy oglądaniu którego zapomina się o wszelkich umownościach gatunku w miejsce którego wchodzą myśli "kurwa przecież on przebrał się w gumowy kostium nietoperza i usiłuje być przy tym śmiertelnie poważny", sceny akcji które kasuje pierwszy lepszy pościg z nowego bonda, w sumie nic nie pamiętam z tego filmu, wiem tylko że joker był zły a batman był dobry, nie wiem nawet czy joker zginął i wcale mnie to nie boli
 
 
Seh 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 24
Skąd: Poznan
Wysłany: 2008-11-29, 18:41   

Dlaczego? Dlatego, że (w mojej subiektywnej opinii) nawet Nicholson tak genialnie tej postaci nie zagrał (a żeby zagrać coś na tym poziomie to trzeba stworzyć kreację wybitną - inaczej się po prostu nie da).

Oj nie zgodze sie nie zgodze. Nicholson jest o wiele lepszy od Ledgera(jak sie to nazwisko pisze nigdy nie wiem) stary Joker jest o wiele bardziej mroczny ogarniety rzadza mordu. Pozatym ten usmiech Nicholson juz zawsze bedzie budzil groze.

Film uważam za świetny ale:
- Glos batmana poprostu smieszy
- Nowy Joker jest trudny do oceny bo Ledger zmarl co automatycznie w kazdym budzi emocje przychylne tej roli...Wiecej juz nie zagra, nie?
- to juz chyba wszystkie ale.

Tylko jeden cytat absolutnie rzadzi. This is what happens when an unstoppable force meats an inmovable object. Bylo to juz wiem filozofia itd ale fajnie to brzmi w ustach Jokera.
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-29, 19:22   

Seh napisał/a:
Pozatym ten usmiech Nicholsona juz zawsze bedzie budzil groze.


No ok, tutaj trzeba przyznać rację, pod względem uśmiechu Joker-Nicholson bije Joker'a-Ledger'a na głowę.
 
 
 
zander 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 320
Skąd: Dolny Śl.
Wysłany: 2008-11-29, 21:45   

Obaj odegrali swoje role na miare czasów w których powstały filmy i tyle
 
 
hydra_s 
świeżak



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 15
Skąd: z pracy
Wysłany: 2008-12-01, 09:48   

Film ogólnie mocno przeciętny, jak na te całe halo jakie się wokół niego zrobiło. Rola Jokera bardzo dobra, i to w zasadzie jedyny powód, dla którego warto to obejrzeć. Lepszy klimat panował w Batmanie - Początek, natomiast w tej części wyczułem za dużo typowo hollywood'skiego smrodu w scenach akcji. Batman był cieniem całego filmu i taki z niego mroczny rycerz jak z dupy trąba ( no chyba, że chodziło o Jokera w tym tytule to ok ;) ).

Kraken napisał/a:
Mroczny Rycerz imo przerasta nawet Batmany Burtona

Idź obejrzyj te filmy jeszcze raz, wróć, przeproś.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-01, 11:28   

hydra_s napisał/a:
Film ogólnie mocno przeciętny, jak na te całe halo jakie się wokół niego zrobiło. Rola Jokera bardzo dobra, i to w zasadzie jedyny powód, dla którego warto to obejrzeć. Lepszy klimat panował w Batmanie - Początek, natomiast w tej części wyczułem za dużo typowo hollywood'skiego smrodu w scenach akcji. Batman był cieniem całego filmu i taki z niego mroczny rycerz jak z dupy trąba ( no chyba, że chodziło o Jokera w tym tytule to ok ;) ).

Kraken napisał/a:
Mroczny Rycerz imo przerasta nawet Batmany Burtona

Idź obejrzyj te filmy jeszcze raz, wróć, przeproś.


Pod tą wypowiedzią mogę w 100% się podpisać.
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-01, 19:30   

hydra_s napisał/a:
Lepszy klimat panował w Batmanie - Początek

:kotynigga: Bluźnisz.
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-01, 22:21   

Ja mam dokładnie takie same odczucie. Był brud, klimat i niedopowiedzenie. A w MR jest tylko Joker, reszta tak naprawdę jest banalna i przerysowana do bólu.
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 07:12   

Thabel napisał/a:
Był brud, klimat i niedopowiedzenie.

Chyba powinnam odświeżyć sobie Batmana Początek w takim razie...
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 4081
Skąd: Z fali
Wysłany: 2008-12-03, 23:42   

Seh napisał/a:
- Glos batmana poprostu smieszy

Co fakt to fakt.
Seh napisał/a:
Wiecej juz nie zagra, nie?

Będzie jeszcze jeden film z nim przy kręceniu którego wziął i zszedł.
Aske Dead Dog napisał/a:
mroczny i ciężki tak jak na film o Batmanie przystało.

Za mało mroczny.
Spoiler:
Akcja na statku, gdyby cywile wysadzili więźniów byłaby fenomenalna i bardzo prawdziwa. ale podejrzewam, że jesli nawet był taki plan to studio chciało film bardziej pozytywny

Kraken napisał/a:
Mroczny Rycerz imo przerasta nawet Batmany Burtona

:Oo:
 
 
kuugaa 
świeżak



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Gru 2008
Posty: 15
Skąd: Sulejówek
Wysłany: 2008-12-07, 11:26   

Eva napisał/a:
hydra_s napisał/a:
Lepszy klimat panował w Batmanie - Początek

:kotynigga: Bluźnisz.


Batman - Początek podobno jest rewelacyjny choć nie oglądałam. Słyszałam, że jest bardziej "mroczny" i mniej przerysowany, ale to tylko z plotek. ;)

Osobiście Mroczny Rycerz podobał mi się choć w pewnym momencie dłużył. Postać Jokera była rewelacyjna. Pozostałe - niezłe, ale przy nim wypadały blado;)
_________________
"To nie tak, że boję się umrzeć.
Po prostu nie chciałbym być w pobliżu, kiedy to się stanie."
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u