FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Upadłe Anioły
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-31, 02:35   Upadłe Anioły

Upadłe Anioły
reż. Kar Wai Wong (Hongkong 1995)

"Hongkong, rok 1995. Płatny zabójca Wong Chi-Ming od trzech lat przyjmuje zlecenia od swego agenta - kobiety. Spotykają się rzadko, ale jemu odpowiada fakt, że jego życie jest planowane przez kogoś innego. Zupełnie samotny, domyśla się, że jego agentka jest szaleńczo w nim zakochana i nieświadomy tego, że kradnie jego śmieci by szukać wskazówki dotyczącej jego charakteru i przyzwyczajeń.
Były więzień He Zhiwu stale ucieka przed policją, ponieważ żyje z otwierania sklepów po ich zamknięciu przez właścicieli i zmuszania klientów do nabywania od niego towaru. Przestał mówić w wieku lat pięciu po zjedzeniu przeterminowanej puszki ananasów. Mieszka z ojcem, prowadzącym dom noclegowy...
"

Nie dodaję całego opisu bo praktycznie "opisuje" film cały, łącznie z zakończeniem.

Jeden z moich ulubionych filmów. Dwie równolegle biegnące historie - płatnego mordercy Chi-Minga i szalonego sklepikarza He (świetny Takeshi Kenshiro). Niesamowicie klimatyczna atmosfera filmu - ciężka, bardzo przypominająca tą z Łowcy Androidów (chociaż film nie ma z SF nic wspólnego). Zapadająca w pamięć ścieżka dźwiękowa (niezapomniana Karmacoma po kantońsku).
Szalony montaż przyprawiający o zawroty głowy, dziwaczne zabiegi operatorskie, ostre cięcia -wszystko to sprawia, że po pierwszym seansie można poczuć się trochę skołowanym ;) - ale warto poświecić trochę czasu by się z filmem zapoznać.

Klasyka po prostu.

Wong Kar Wai' w swych szalonych pomysłach i niecodziennej ich realizacji jest podobny do Tarantino. Obydwoje potrafią okiełznać filmowy żywioł i stworzyć coś, z pozornie niepasujących do siebie kawałków.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-01-31, 22:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jazu 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3149
Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-06-30, 22:55   

Świetny film, choć ciężko mi teraz coś więcej napisać, gdyż oglądałem go dość dawno i tym bardziej, że to fabuła dość niestandardowa i ulotna. Na pewno bardziej mi się podobał niż "Chunking Express" (choć ten też niezły), czyli jak na razie najbardziej z Karwaiowych (muszę sobie jego filmografię powtórzyć, czeka na półce). Jak to u Kar Waia, na tematy poważne i te najbardziej istotne, podane w bardzo oryginalny sposób. Pamiętam, że nawet się wzruszyłem (kapitalna scena z ojcem!). I do tego Christopher Doyle - co ten facet wyczynia z kamerą, to głowa mała!
_________________
I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-22, 19:41   

Dla podtrzymania tradycji - trailerek

 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u