Płatny morderca mieszkający w Paryżu wykonuje zadanie dla francuskiego kontrwywiadu. Potem jedzie do Warszawy. Jest pochodzenia polskiego, zostawił w kraju swą córkę, która nie wie o jego istnieniu. Ale warszawska mafia obawia się, że paryżanin przybywa służbowo.
Powyższy opis jest dość, hm, bolesny dla szarych komórek, ale musi wam wystarczyć. Film Wojciecha Wójcika, najszerzej znanego z serialu Ekstradycja i nie pozostaje to bez wpływu także na Ostatnią Misję. Film jest nieco zbyt ugrzeczniony, podobnie jak w serialu przekleństw i nieczystej gry tu niewiele, za to scenariusz całkiem ciekawy. Nie ma co ukrywać, że nie jest to film wybitny, chociaż moim zdaniem na tle polskich produkcji sensacyjnych zdecydowanie się wybija. Nie znajdziemy tu wartkiej akcji, intensywnych strzelanin czy pościgów, dostajemy natomiast dobrze opowiedzianą historią z pogranicza sensacji i dramatu obyczajowego. Na uwagę zasługuje obsadzenie w roli protagonisty Piotra Andrzejewskiego, aktora grającego głównie w filmach produkcji amerykańskiej, co dla mnie jest zdecydowanym plusem, ponieważ nie wytrzymałbym chyba widoku Lindy w (kolejnej) roli głównej. Temat zakładam, ponieważ wydaje mi się, że jest to produkcja nieco zapomniana i nieznana szerszej publiczności.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-01-24, 11:33, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach