The Bad Lieutenant: Port of Call - New Orlean / Zły porucznik
reżyseria: Werner Herzog (USA 2009)
Akcja filmu rozpoczyna się po przejściu huraganu Katrina w Nowym Orleanie. Terence McDonagh po uratowaniu człowieka zostaje awansowany na porucznika. Jego pierwszą sprawą jest rozwiązanie zabójstwa pięciu osób. Uzależniony od heroiny rozpoczyna śledztwo, które przeplata się z prywatnym życiem. [Opis dystrybutora]
Po tym lakonicznym opisie, szczerze mówiąc niezbyt zachęcającym, za wiele się o filmie nie dowiemy. Zainteresowało mnie głównie to co może wyjść ze współpracy Cage'a z Herzogiem i jestem naprawdę bardzo, bardzo miło zaskoczony. Nie pamiętam za dobrze pierwszego "Złego porucznika" z Harvey Keitelem (poza tym że chodziło tam o jakieś zgwałcone zakonnice, oraz że Keitel latał ze sterczącym penisem), ten to ponoć remake. Może nie ma tu sterczących organów, oraz atmosfera nie jest tak mroczna jak w pierwszym filmie, jednak rekompensuje nam to dobre aktorstwo i momentami bardzo mocno psychodeliczny klimat. Zarówno Cage udowodnił że jeśli chce potrafi zagrać świetnie (wiecznie przećpana morda, rozwalające teksty) tak samo Herzog nie zawiódł jako reżyser. Dostajemy całkiem niezły thriller/kryminał, w klimatach Nowego Orleanu, z voodoo, narkotykami, dziwacznymi wizjami i masą innych smaczków. Ciekawostką jest też drugoplanowa rola, dość solidnie utytego Vala Kilmera
Ja polecam. 8+/10 moim zdaniem naprawdę warto obejrzeć.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-08-24, 09:44, w całości zmieniany 4 razy
Nie pamiętam za dobrze pierwszego "Złego porucznika" z Harvey Keitelem (poza tym że chodziło tam o jakieś zgwałcone zakonnice, oraz że Keitel latał ze sterczącym penisem)
I o to, że Keitel tam ciągle płacze, co po jakimś czasie zaczyna niesamowicie irytować.
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-12-26, 17:41
Nie mam zamiaru tego oglądać. Herzog się skończył dawno temu, do tego jest to remake, a oryginalny Zły Porucznik wywarł na mnie pozytywne wrażenie z tego co pamiętam.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
-shoot him again
-what for?
-his soul still dancing
I parę innych tekstów które naprawdę rozpierdalają. Zajebisty film tylko nie wiem po co Herzog to nazwał Złym Porucznikiem. To inne filmy są. Świetna muzyka.
Za ten film muszę się zabrać, ostatnio rzadko widujemy Cage'a bez zbolałej miny. Poprzednim filmem jaki pamiętam, w którym był wesoły, jest "Snake eyes" - no, był naprawde happy przez pierwsze 15 minut ale to zawsze coś :D
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-28, 18:51
Cage... Herzog?
Ok, sprawdzę to się wypowiem szerzej ale zestawienie intrygujące. Jedna z najbardziej wyświechtanych aktorskich mord, na którą mam już autentyczną alergię gra główną rolę u jednego z moich ulubionych reżyserów. Trzeba obadać to cudo.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-12-28, 19:43
Jakoś nie kojarzę by Herzog nakręcił coś dobrego od dłuższego czasu.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-12-29, 06:09
Nie widziałem, więc mogę tylko snuć podejrzenia,że mimo wszystko daleko mu do dawnych dzieł. Jeśli chodzi o filmy fabularne, to Herzog swoje najlepsze dzieła ma kilka dekad temu. Możliwe, że coś pominąłem, ale nic mi z jego współczesnych dzieł dobrych, a tym bardziej wybitnych, w tej chwili do głowy nie przychodzi.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-31, 13:26
Nie oglądałam pierwszego "Złego porucznika" i nie poczuwam się do bycia znawcą twórczości Herzoga, żeby móc porównywać ten film z czymkolwiek. Ale muszę przyznać, że ten "Zły porucznik" naprawdę mi się spodobał. Po raz pierwszy od dawna obejrzałam film, w którym Cage gra znośnie, a nawet mogę się pokusić o stwierdzenie, że dobrze. Ta jego wykrzywiona twarz, zgarbiona sylwetka i znerwicowany śmiech - jak dla mnie, genialna kreacja policjanta-narkomana, mocno zagubionego we własnym świecie.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-01, 10:17
Ostatni Surfer napisał/a:
Nie mam zamiaru tego oglądać. Herzog się skończył dawno temu, do tego jest to remake, a oryginalny Zły Porucznik wywarł na mnie pozytywne wrażenie z tego co pamiętam.
Błąd.
Zaskakująco dobry kryminał. W dodatku te odjechane halucynogenne motywy budują jakiś taki paranormalny klimat. Ludzie są tu brzydcy, głupi i niekonsekwentni. Ogólnie styl filmu to takie raczej mocno oldschoolowe kino (miłe zaskoczenie bo dziś już się takich rzeczy raczej nie robi). Znakomita rola Cage'a. Koleś gra policjanta - narkomana toczonego przez niemożliwy do zniesienia ból po urazie kręgosłupa. Nawet chodzi jakoś tak pokracznie (jeden bark zawsze wyżej od drugiego, a pistolet trzyma jakby się zaraz miał pod jego ciężarem przewrócić). W dodatku ta upiorna fryzura i uśmiech. Do tej roli naprawdę spasowało się to znakomicie. Poza tym cała galeria szemranych postaci, dziwnych sytuacji i "brudnych" zdjęć.
Ode mnie 8/10. Polecam.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-01-02, 05:50
BM napisał/a:
Błąd.
Już postanowiłem, ze jednak obejrzę, skoro nawet Ebert pisze pozytywną recenzję to coś w tym musi być, choć akurat za tym krytykiem nie przepadam. Pewien niesmak jednak pozostaje, w związku z nazwą, zapowiadaniem remake'u i tak dalej. Jak również, Herzog mnie odrzuca, bo to jeden z tych uznanych reżyserów, którzy jeżdżą po swoich dawnych dziełach. Jak uznam, że osobiste opinie nie wpłyną na moją ocenę filmu, to dam mu szansę. Coś jak zrobiłem na przykład z Inglorious Basterds i kilkoma innymi dziełami.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3663 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-23, 23:26 Zły porucznik
"Zły porucznik 2" jest swego rodzaju żonglerką i wariacją na temat kina noir. Nawet jak na dzieło czerpiące mocno z gatunku, jak również nawiązujące dość wyraźnie do filmu Abla Ferrary z 1992, pozostaje filmem dość mocno oryginalnym, przynajmniej w takim zakresie, w jakim udaje mu się rozminąć z tym czego widz po takim filmie oczekuje, a co ostatecznie dostaje. "ZP2" dość wyraźnie bowiem zrywa z dość jednolitym i niemal archetypicznym w kinie wizerunkiem narkomana. Wymowa filmu jest w gruncie rzeczy dość optymistyczna.
Spoiler:
Zauważmy bowiem, że twist fabularny (tym razem nie w końcówce, ale trochę wcześniej z tego, co pamiętam) dotyczy tego, jak się zachowa bohater i jak się okazuje, zaskakuje on swoim zachowaniem. Jakże się to różni od wymowy filmu Romero, dla jednych kultowego, a dla innych (w tym dla mnie) po prosty słabego, szokującego dla samego efektu szokowania.
Plus, naprawdę ciekawa rola Cage'a - tu kolejny raz wychodzi na jaw promowana przeze mnie od lat o nim prawdą, że dobrze gra w dobrych filmach, a słabo w słabych.
Ode mnie 8/10. Co prawda, w ogóle się takiego filmu po Herzogu nie spodziewałem, ale mimo to nie zawiódł i dalej trzyma poziom.
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-08-23, 23:58
jazu napisał/a:
Zły porucznik 2
To nie jest jako taki Zły Porucznik 2.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Pierwowzoru nie widziałem, natomiast film Herzoga jest naprawdę niezły. Obejrzałem z przyjemnością. Jego dusza tańczy, jaszczury, dziwki i koks. Cage, za którym nie przepadam, wypadł tu bardzo pozytywnie. Ogólnie polecam — nie nudziłem się.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Dobry film, podobała mi się scena ze staruszkami, była naprawdę zabawna , Cage dobrze się spisał , myślałem ze naprawdę ściągnął kilka kresek, bo zachowywał się jak typowy ćpun. Widać tez, jak łatwo robić rożne wałki, sam chciał bym takie uskuteczniać
_________________ "Jest kilka rzeczy na tym świecie, które są dla mnie święte. Moi przyjaciele, moje pieniądze, moja kobieta. Jeżeli zranisz którąkolwiek z nich, módl się, by Bóg znalazł Cię przede mną."
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-01-30, 01:13
Pamiętam, że po filmie Ferrary, miałam bardzo wzniosłe uczucia, a na jednym, nieistniejącym już, forum napisałam, bardzo poruszona, że jest lepszy i może wiecej zrobić w kwestii nawrócenia niż niejedno bezpłciowe kazanie w kościele.
Herzog natomiast jest zdecydowanie bardziej laicki, ale i bardziej poetycki. Stworzył coś na kształt bluesowej ballady o życiu człowieka, który ma dobre serce, ale nie zawsze na tym dobrze wychodzi, i czasem, by utrzymać się na powierzchni wody (życia) niosącej wszelki śmieci i odpadki, musi być bardzo zły, niczym zwierzę przybrać kolory ochronne środowiska, w którym przyszło mu się obracać.
Herzog jak zawsze niezawodny. Jego "Zły porucznik" raczej nie jest remakiem filmu Ferrary. Bardziej inspiracją, może dlatego dał taki sam tytuł. No bo o zabieg marketingowy raczej go nie można posądzać (choć właśnie przed chwilą przeczytałam na filmwebie, że to producenci uparli się przy tym tytule, wbrew jego woli).
Wspaniały pomysł aby akcję filmu o zgniliźnie moralnej i o próbach odradzania się z niej umieścić w Nowym Orleanie, tuż po przejściu huraganu Katrina. Spacerujące po ulicach krokodyle, szwendające się po mieszkaniach legwany - sami już nie wiemy, czy uwolniła je powódź, czy bardziej wyobraźnia nawalonego bez przerwy porucznika. No i poza tym jest na co popatrzeć, nowoorleańska zabudowa na szczęście nie cała uległa zniszczeniu. A i muzyka cały czas utrzymana w nowoorleańskim klimacie.
Film naprawdę jest rewelacyjnie dopracowany - zdjęcia znowu spod ręki ulubionego operatora Petera Zeitlingera, muzyka - to już mówiłam, również świetna, w końcu sam Mark Isham ją pisał plus ozdobniki z utworów rasowych nowoorleańskch bluesmanów. Aktorstwo znakomite! Cage - jak za starych dobrych czasów "Ptaśka", "Red Rock West" czy "Pocałunku wampira" - a propos Cage tu sam często wygląda jak wampir zabłąkany w świetle dnia na nowoorleańskich, czasem też jak z horroru, ulicach. Wspaniała gra, zarówno ciałem (przekrzywiona sylwetka), jak i twarzą - ten wampiryczny śmiech przemieszany z grymasem bólu i cugu na "lekarstwo".
Film ma przepiękne zakończenie, bardzo niejednoznaczne. Nie wiadomo, czy jest nim sen, trans, czy jawa. Żadnych pretensji do losu (rozmowa z czlowiekiem pojawiającym się na początku filmu), pełna afirmacja życia, a raczej piekła, wszelkie liczne ciosy porucznik przyjmuje z godnością (na swój sposób), odparowuje je samodzielnie, bez pomocy Boga i nie boi się Go, nie jest mu potrzebny, bo nie boi się piekła, ma je na co dzień, nauczył się w nim żyć i ... jakoś mu to idzie. I nawet ciągle jest człowiekiem.
Zły porucznik Ferrary i zły porucznik Herzoga - niby ci sami (mają podobną pracę, te same zamiłowania, także do nocnych seksualnych przygód na mieście), tacy jakich mnóstwo pewnie na całym świecie, a jednak inni.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-01-31, 17:22
Cytat:
Cage tu sam często wygląda jak wampir zabłąkany w świetle dnia na nowoorleańskich, czasem też jak z horroru, ulicach.
Ha, dobre skojarzenie z wampirem! Właśnie wpadłam na pomysł, że ten zły porucznik Terence McDonagh Herzoga to współczesny Nosferatu, który nocą (najczęściej) wysysa z ludzi zamiast krwi, narkotyki, bez których nie może żyć, tak jak stary Nosferatu nie mógł żyć bez ludzkiej krwi. I tak jak Nosferatu, przy całej grozie swych praktyk zachowuje on ludzkie odruchy, których czasem brakuje tym z pozoru przyzwoitym, jak Stevie Pruit (Val Kilmer).
Herzog czerpie garściami ze swoich starych filmów, osadzając tamtejszych legendarnych, i romantycznych bohaterów, w czasach współczesnych? pulsująca krew zmienia sie w syntetyczny proszek, szaleństwo dzikich pionierskich wypraw w płdamerykańską dżunglę zamienia się w pożałowania godne szaleństwo matkobójcy z przedmieścia, w otoczeniu plastikowych flemingów i do rytmu monotonnego kazania jakiegoś mizernego kaznodziei puszczanego z tranzystorowego radia, zamiast melodii najwiekszych operowych arii, na dźwięk których zamierała dawna amazońska dżungla wraz z jej wszystkimi mieszkańcami (Fitzcarraldo - Synu, synu, cóżeś ty uczynił).
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach