Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-20, 00:33 Kontrolerzy
Kontrolerzy / Kontroll
reż. Nimród Antal (Węgry 2003)
"Kontrolerzy" to film opowiadający o życiu kontrolerów biletów w budapeszteńskim metrze. Kanary są życiowymi nieudacznikami, z wyjątkiem Bulcsú (Sándor Csányi), wykształconego i inteligentnego młodzieńca, który ucieka do podziemia przed wyścigiem szczurów, jaki panuje na "powierzchni ziemi". Niestety, w metrze życie nie jest takie łatwe, jakiego by się spodziewał. Grasuje tam zakapturzony mężczyzna, który wpycha ludzi pod pociągi. Główny bohater postanawia rozwikłać zagadkę tajemniczych zaginięć [filmweb].
Europejskie kino jest przeintelektualizowane i nudne? Nie w przypadku "Kontrolerów". To pół-baśniowa opowieść o życiu ludzi podziemi, przesiąknięta alegoriami, czarnym humorem i atmosferą absurdu.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-01, 18:22, w całości zmieniany 4 razy
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2008-11-20, 10:55
Dobra rzecz, choć teraz nie pamiętam jak to w końcu było z tym zakapturzonym gościem i co się z nim stało. Film właściwie balansuje pomiędzy thrillerem, czarną komedią i społecznym dramatem i choć z reguły chyba wolę obrazy bardziej jednolite stylistycznie to w tym wypadku eklektyzm "Kontrolerów" jest jego wielką zaletą. Mocne 8,5/10.
Zupełnie do mnie nie trafił ten film. Może dlatego, że słyszałem o nim bardzo wiele przed seansem, a kiedy doszło do konfrontacji dostałem tylko obraz, który
TOXIC napisał/a:
balansuje pomiędzy thrillerem, czarną komedią i społecznym dramatem
To właśnie zadziwiające, że opinie nt tego filmu są w przeważającej mierze pozytywne. Tzn dla mnie zadziwiające Może za jakiś czas zmierze się z Kontrolerami jeszcze raz.
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-21, 00:30
Raczej za to, że cały film toczy się w podziemiach. Jakże symboliczna w tej sytuacji staje się scena przy schodach ruchomych na powierzchnię. Drabina Jakubowa?
Zastanawia mnie dlaczego wszyscy dopatrują się tam wątków mistycznych? Słyszałem opinie że główny bohater to alegoria Jezusa Chrystusa, jego panna to Maria Magdalena itd.. Sorry, do mnie jakoś to nie trafia. Film bardzo dobry, oglądałem go kilka razy, tajemniczy, momentami groteskowy, fajnie zagrane postacie i tyle,tylko gdzie ten cały mistycyzm?
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 07:32
Aske Dead Dog napisał/a:
Zastanawia mnie dlaczego wszyscy dopatrują się tam wątków mistycznych? Słyszałem opinie że główny bohater to alegoria Jezusa Chrystusa, jego panna to Maria Magdalena itd..
A kto to w ten sposób interpretuje? Recenzenci? Bo ja tam Jezusa nie widziałam, a jedyny wątek mistyczny, jaki dostrzegłam to te schody ruchome wyjeżdżające do "świata na powierzchni".
Rzekłbym, że kręgi związane z koścołem katolickim, zdziwiło mnie dlaczego ten film wywarł na nich aż takie wrażenie, może to nadinterpretacja, może doszywanie ideologii na siłę, pojęcia nie mam, mimo że zastanawia mnie to, nie mam czasu na analizę poszczególnych bohaterów, więc chyba odpuszczę ten temat
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach