FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Chłopiec w pasiastej piżamie
Autor Wiadomość
Simpson 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2120
Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-04-05, 15:21   Chłopiec w pasiastej piżamie

Chłopiec w pasiastej piżamie
The Boy in the Striped Pyjamas

reż. Mark Herman (USA, Wlk. Brytania 2008)

Pasiasta piżama to w istocie ubranie więźnia obozu koncentracyjnego. Ale 8-letni Bruno nie wie, że niedaleko domu, do którego właśnie wprowadziła się jego rodzina, w komorach gazowych mordowani są Żydzi. Jego ojciec - komendant obozu - skrzętnie ukrywa przed familią naturę swojej pracy, wszelkie pytania zbywając ideologicznymi hasłami o "działaniu na rzecz narodu". Szukający przygód, powodowany ciekawością Bruno łamie zakaz rodziców, opuszcza podwórze i dociera do obozu w miejscu, gdzie po drugiej stronie ogrodzenia siedzi Szmul. Z żydowskim chłopcem połączy go zakazana przyjaźń, której konsekwencje będą tragiczne.

Dobry dramat z ciekawym zakończeniem i nieźle zagranymi rolami dziecięcymi. Spoglądamy na rzeczywistość oczami dziecka, które do końca nie jest świadome tego co naprawdę się dzieje wokół niego. Film może bez rewelacji, ale dobrze się ogląda i robi wrażenie.
_________________
Czy kobieta to człowiek?
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 18:06, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-05, 16:30   

Zapowiada się bardzo ciekawie. Boję się tylko przesadnego "zamerykanizowania" tematu, co dzieje się niemal za każdym razem gdy ta nacja bierze się za robienie filmu ocierającego się o holokaust. Chodzi mi głównie o to nachalne pseudoedukacyjne podejście do widza. Być może jestem nieco przeczulony na tym punkcie bo temat obozów zagłady jest mi bardzo dobrze znany (zwiedziłem ich naprawdę sporo, niektóre po kilka razy) ale coś w tym jest. Najpiękniejsze są filmy gdzie widzimy zupełnie zwyczajną historię (np. miłość dwojga ludzi) w jakiejś obozowej, makabrycznej scenerii (bez tego ciągłego "uwaga, pamiętajcie, to takie nieludzkie i straszne"), wtedy paradoksalnie porusza mnie to najbardziej. Mam nadzieję, że to właśnie tego typu obraz. Tak czy siak obejrzę na pewno.
 
 
Menetheris 
świeżak



Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 2
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-04-05, 17:59   

Film jest niezły, generalnie ogląda się dobrze. Nie ma tu zbędnego patosu, czy wspomnianej "amerykanizacji". Naprawdę ciekawy sposób ukazania, warto zobaczyć.
 
 
zander 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 320
Skąd: Dolny Śl.
Wysłany: 2009-04-05, 22:07   

znowu szmul, a czemu nie janek lub franek?
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-06, 00:00   

Właśnie obejrzałem. Film troszkę nierówny ale ogólnie na plus. Warto rzucić okiem. Jest sporo momentów zupełnie naiwnych i wręcz niewiarygodnych ale z drugiej strony to chyba miało być pokazane głównie z perspektywy ośmioletniego chłopca więc nie ma się co dziwić. Kilka postaci mnie też drażniło (żona, komendant). Najbardziej wiarygodny był ten młody SS-man (chyba najtrafniej dopasowany aktor).
Spoiler:
A to ujęcie, w którym żołnierz w masce wrzuca gaz do komory jest po prostu perfekcyjne. "Śmierć nadchodzi", nic dodać, nic ująć

zander napisał/a:
znowu szmul, a czemu nie janek lub franek?

Być może dlatego, że to był obóz pracy głównie dla Żydów? Nie wiem czy zauważyłeś ale koleś od ziemniaków nazywał się Paweł. A to już jednak brzmi bardziej swojsko.
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 574
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-13, 22:29   

oglądałam :fingerok: i jakiś czas byłam naprawdę po wrażeniem tego filmu :faja:
przyznam się płakałam jak bóbr :cry: :cry: :cry:
_________________
If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-31, 20:32   

Film nieodparcie kojarzył mi sie z Hair. I nie mam tu absolutnie na myśli gatunku, bo to przecież nie film muzyczny jest. Fabuła może rzeczywiście nie jest zbyt równa, postaci jedne bardziej, jedne mniej wiarygodne. Dla mnie najlepszą z nich był Thewlis w roli ojca, ten facet jeszcze nigdy niczego nie skrewił. Ktoś tu pisze, że matka była denerwująca, być może - była mocno naiwna, zamknięta w swoim świecie zakupów i robótek ręcznych (tzn. szydełkowanie i te sprawy...), gdy tymczasem wokół niej szalała zagłada. Ale myśle, że takie kobiety jak najbardziej istniały, żyły sobie wygodnie u boku wysokich oficerów, ktorzy zachowując tajemnicę wojskową nie wtajemniczali ich w szczegóły swej pracy. Kolejny obraz ilustrujący powiedzenie Churchila "jeśli nie interesujesz sie polityką, ona zainteresuje się tobą".
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u