FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Baader - Meinhof
Autor Wiadomość
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-24, 04:20   Baader - Meinhof

Baader - Meinhof / Der Baader-Meinhof Komplex
reż. Uli Edel (Niemcy, Francja, Czechy 2008)

Podczas wizyty Szacha Iranu w Berlinie dochodzi do krwawo stłumionych przez policję zamieszek na ulicach miasta. To stanie się iskrą, która poderwie dwoje młodych ludzi: Andreasa Baadera (w tej roli Moritz Bleibtreu, którego ostatnio można było obejrzeć w filmie braci Wachowskich „Speed Racer”) i Ulrike Meinhof (zagrana przez Martinę Gedeck, znaną z filmów m.in.: „Dobry Agent” i „Życie na podsłuchu”) do stawienia oporu przeciwko prawicowym tendencjom polityki rządu i stanie się przyczyną powołania tajnej organizacji. Wkrótce znana ona będzie całemu światu jako RAF (Red Army Faction – Frakcja Czerwonej Armii), odpowiedzialna w latach 70 – tych za zamachy bombowe, kradzieże i morderstwa. Działalność RAF doprowadziła w 1977 r. do poważnego kryzysu w państwie, zwanego „niemiecką jesienią”. „Baader – Meinhof” to dynamiczny i przejmujący film o powstaniu jednej z najsłynniejszych organizacji terrorystycznych ubiegłego stulecia. Pełen dramatyzmu obraz o przemianach społecznych i portret dwójki ludzi, których skutki działań wpłynęły na historię naszego współczesnego świata. [opis dystrybutora]

Grubo ponad dwugodzinne studium działalności lewicowych terrorystów z RAF. Udane? Średnio moim zdaniem. Niemieckie kino traktujące o najnowszej historii ma tradycyjnie pewien solidny poziom poniżej którego nie schodzi ale mam wrażenie, że obraz ów plasuje się raczej w dolnych granicach tej skali. O dziwo uniknięto przesadnego idealizowania w/w organizacji (czego najbardziej się spodziewałem). Szczerze powiem, że trochę nie wiem co myśleć na temat tego obrazu. Z jednej strony mi się podobał, z drugiej momentami zwyczajnie mnie mierził. Jest mocno przegadany, ale też wiele rzeczy zupełnie pominięto. Nie dowiemy się z filmu np. nic o kontaktach RAF z wywiadem NRD, z KGB, ze Stazi. Oczywistym było, że działalność tak destrukcyjnej organizacji z bloku zachodniego była komunistom bardzo na rękę więc jakieś kontakty być musiały (w filmie o tym ani słowa). Czy dzieci spod znaku Che dostaną w opakowaniu pt. "Baader - Menhof" swój upragniony, filmowy obiekt kultu? Nie sądzę (choć z drugiej strony cholera ich wie). A nie sądzę choćby z tego prostego powodu, że owi "kultowi" czerwoni terroryści są tu momentami pokazani jako żałośni, bezradni gówniarze, którzy zaczęli bawić się w wojnę w imię nie do końca rozumianych przez siebie ideałów i konsekwencji. No bo tak uczciwie patrząc jak ma się do tego wszystkiego ustosunkować ktoś obciążony bagażem polskich doświadczeń historycznych? Można sobie pomyśleć, że u nas mordowano w tym czasie opozycję, wyrywano ludziom paznokcie, łamano życiorysy, a w bogatym RFN grupka zblazowanych dwudziesto, trzydziesto latków bawiła się w swoją czerwoną rewolucję. Można tak pomyśleć ale trzeba przy tym pamiętać, że pomimo całego wątpliwego podłoża na jakim to wszystko wykiełkowało były to jednak czasy, w których ludzie mieli jakieś ideały (już mniejsza o to jakie i jak głupie - jakiekolwiek). Byli gotowi za nie ginąć, podkładać bomby, wydawać manifesty poruszające tłumy czy nawet całe pokolenia. I choćby dlatego wydaje się to być interesujący materiał na film. Smutna konkluzja po obejrzeniu filmu jest taka, że dziś cały bunt ogranicza się co najwyżej do przypięcia sobie znaczka Che na plecaku, ew. wstawienia takowej tapety w swojej najnowszej Nokii. Film skłania zatem do refleksji (i to poczytałbym mu za największy plus) "czy naprawdę przyszło nam żyć w czasach konsumpcji totalnej, bez wychylania głowy poza własny, puchowy ogródek, czy nasze pokolenie nie ma już nic radykalnego do powiedzenia"? Może gdy za 20 lat powstanie jakiś obraz o "pokoleniu antyglobalistów" lub innych przedstawicieli "buntu naszych czasów" dostaniemy odpowiedź na to pytanie. Choć gdyby chcieć zachować na tym polu odp. proporcje to powinien być to raczej "romantyczny" obraz o bojownikach z Al-Kaidy. Swoją drogą mogłoby to być całkiem ciekawe. Ale wiadomo - czerwony terroryzm sprzedaje się najlepiej. Film o Al-Kaidzie z perspektywy muzułmańskich idealistów walczących w imię "wyższych celów" to coś czego zachodni pożeracz popcornu nie byłby w stanie przetrawić. Ostatecznie czemu nie? Przecież i tu i tam ginęli niewinni ludzie, dzieci traciły ojców, matki, etc. Terroryzm jest terroryzmem, nie ważne w jak "szlachetne" i "intelektualne" szaty się przyodziewa. A film zobaczcie i sami oceńcie czy wam się podoba czy nie. Z pewnością warto rzucić okiem i wyrobić sobie własne zdanie.
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-25, 02:26   

Tytułem kilku ciekawostek, po pierwsze primo - aktorzy zostali wg mnie całkiem realistycznie dobrani do faktycznych odpowiedników:

Andreas Baader:


Ulrike Meinhof:


Gudrun Ennslin:


Astrid Proll:



I nawet sceny zostały "odmalowane" zgodnie ze zdjęciami dokumentującymi fakty:






Gratulacje dla twórców filmu za wierną relację z niemieckich wydarzeń. :fingerok:
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-03-25, 02:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-25, 04:46   

Oryginalny list gończy za członkami RAF (kliknij aby powiększyć):




I jeszcze ciekawostka potwierdzająca moje wcześniejsze domysły:
gazeta.pl napisał/a:
Kolejna fala medialnego zainteresowania RAF-em wybuchła już po zjednoczeniu Niemiec, gdy terroryści "trzeciej generacji" zamordowali szefa urzędu powierniczego prywatyzującego postenerdowskie przedsiębiorstwa. I choć w 1998 r. RAF podał do wiadomości publicznej, że się rozwiązuje, dla mediów wciąż był wdzięcznym tematem. Otwarcie enerdowskich archiwów pozwoliło zdekonspirować nie tylko operacyjne powiązania terrorystów ze Stasi, ale i tych, którzy w NRD znaleźli spokojną przystań. Posypały się reportaże o miłych terrorystach z sąsiedztwa. Potem - wraz z pierwszymi amnestiami - zaczęły się debaty, jak resocjalizować tych, którzy nie chcą się odciąć od przeszłości, i czy można podawać sobie byłych terrorystów jako "świadków historii" z jednego talk-show do drugiego.

http://wyborcza.pl/1,7547...iemieckiej.html
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3343
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-04, 16:59   

BM napisał/a:
Czy dzieci spod znaku Che dostaną w opakowaniu pt. "Baader - Menhof" swój upragniony, filmowy obiekt kultu? Nie sądzę (choć z drugiej strony cholera ich wie).

Bananowa młodzież z Wrocławia, o poglądach delikatnie mówiąc lewicowych, zachwyca się tym filmem, niestety.
BM napisał/a:
Smutna konkluzja po obejrzeniu filmu jest taka, że dziś cały bunt ogranicza się co najwyżej do przypięcia sobie znaczka Che na plecaku, ew. wstawienia takowej tapety w swojej najnowszej Nokii.

Hm, a wolałbyś paść ofiarą zamachu bombowego zorganizowanego przez takich a nie innych fanatycznych ideowców i innych różnej maści poprawiaczy świata na siłę? Mnie to akurat nie przeszkadza, że nikomu się nie chce ginąć DLA IDEI, gdyż akurat jako Polacy nie powinniśmy raczej tego wychwalać. Przez raz po raz organizowane zrywy, powstania i rewolucje straciliśmy niemal całą elitę narodu, przez co jej funkcję pełnią dziś różnej maści chamy.

Moim zdaniem film jest bardzo słaby i nie warto tracić czasu na oglądanie. Za długi, nudny, wiele opuszcza, co dla nieznających wydarzeń może komplikować nieco sprawę. Taki pokaz slajdów. Odnosi się nieodparte wrażenie, że twórcy jawnie sympatyzują z czerwonymi terrorystami. Chociaż faktem jest, że
Spoiler:
pod koniec część z nich się załamuje i "wymięka", to jednak niektórzy wykazują heroiczną postawę do samego końca. No i te pyskówki podczas procesu nagradzane burzami oklasków itd. Dajcie spokój.

gówniarzom z RAF się w dupach poprzewracało z dobrobytu i stąd cały ten bunt. Wysłałbym ich na obóz do Korei Północnej to zaraz by im się komunizmu odechciało, podobnie jak Sartrom i innym mądralom z uniwersytetów. Zaorać.
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-09, 10:39   

Arcyznawca napisał/a:
Wysłałbym ich na obóz do Korei Północnej to zaraz by im się komunizmu odechciało


:klaszcze:
 
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 28
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 773
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-08-04, 22:11   

Arcyznawca napisał/a:
Za długi, nudny, wiele opuszcza, co dla nieznających wydarzeń może komplikować nieco sprawę.


Możesz rozwinąć?
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3343
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-04, 22:32   

Pan Zdzisław napisał/a:
Arcyznawca napisał/a:
Za długi, nudny, wiele opuszcza, co dla nieznających wydarzeń może komplikować nieco sprawę.


Możesz rozwinąć?

Szczerze mówiąc teraz już nie pamiętam takich szczegółów. Musiałbym jeszcze raz obejrzeć film, który widziałem już jakiś czas temu, a potem jeszcze raz sięgnąć do literatury przedmiotu, żeby zestawić je ze sobą i wykazać, czego tam brakowało. Ale pamiętam, że ów film przypominał mi momentami pokaz slajdów z wyeksponowanymi paroma momentami z "kariery" tych postaci. Jako całość nie trzymał się kupy.
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 00:25   

Ocena 2.0? Ja rozumiem, że masz alergię na wszelaką lewoskrętność ale bez jaj, to tylko film (i to wcale nienajgorszy żeby było śmieszniej).

:nigga:
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3343
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-05, 00:37   

Oho, zaczyna się przypierdalanie do tego jak kto co ocenił, mimo szumnych nawoływań, aby głosować tak, jak serce podpowiada. Wiedziałem, że tak będzie i że w ciągu 24 h pożałuję, że poparłem pomysł z ocenami. De gustibus non est disputandum. Moim zdaniem to jest zwyczajnie chujowy film, a to że jest laurką wystawioną lewicowym zbrodniarzom nie poprawia jego sytuacji w moich oczach.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 00:50   

A kto się przypierdala? Ja się po prostu dziwię. Dla mnie jedynka czy dwójka to filmy pokroju Gulczas a jak myślisz, Pora Mroku, 10.000 BC, etc. (czyli skrajnie debilne, niepotrzebne, męczące filmy nie przestawiające sobą absolutnie żadnej wartości). Po prostu dziwi mnie stawianie w tym samym przedziale takiego Baader - Meinhof i tyle. Gdybyś jeszcze dał trójkę czy czwórkę, to łatwiej byłoby mi to pojąć. Ok, nie podobało się ale to przecież nie jakiś zupełny potworek. W dodatku Twoje uzasadnienie aż tak surowej oceny wydaje mi się nieco naciągane. No ale zgadzam się z tobą, że każdy ma swój gust (i ja bynajmniej nie mam zamiaru nikomu go odmawiać, tym bardziej staremu, zasłużonemu dla forum użytkownikowi). Z drugiej strony Ty też się tak nie bulwersuj bo skoro dwie osoby dają oceny tak skrajnie różne od Twojej to może być dla nich ciekawe czemu ten sam film jest odbierany aż tak odmiennie.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 28
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 773
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-08-05, 08:15   

Arcyznawca napisał/a:
Oho, zaczyna się przypierdalanie do tego jak kto co ocenił, mimo szumnych nawoływań, aby głosować tak, jak serce podpowiada. Wiedziałem, że tak będzie i że w ciągu 24 h pożałuję, że poparłem pomysł z ocenami.


Czyżby foch? :)

Arcyznawca napisał/a:
Moim zdaniem to jest zwyczajnie chujowy film, a to że jest laurką wystawioną lewicowym zbrodniarzom nie poprawia jego sytuacji w moich oczach.


A moim zdaniem film w miarę obiektywnie przedstawia historię lewackich zbrodniarzy i popierdoleńców, psycholi. Bo takie określenia nasuwały mi się na myśl po jego obejrzeniu. Nie znam dokładnie historii Baader i Meinhof, dlatego spytałem jakie istotne wydarzenia film pomija.

Arcyznawca napisał/a:
gówniarzom z RAF się w dupach poprzewracało z dobrobytu i stąd cały ten bunt.


To właśnie było w tym filmie pokazane. Przynajmniej ja tak to odebrałem. Sceny, w których RAF uzasadnia motywy swoich działań to komedia. Za to mordowanie kogo popadnie w imię swoich śmiesznych przekonań było pokazane już całkiem serio.
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
K. 
koneser



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 921
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2010-08-05, 09:25   

Filmu nie widziałem, ale...
Warto w sprawie Baader-Meinhof dodać, że jest bardzo prawdopodobne, że samo powstanie RAF-u był zainspirowane przez wschodnie wywiady. Taka teoria ma spore grono zwolenników i w sumie dobrze się wpisuje w zimnowojenne realia.
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 15:28   

Nawet niektórzy z nich podobno mieli darmowe wczasy na koszt państwa w Polsce i innych demoludach (w ramach wspierania czerwonych terrorystów przez PRL). O tym też niewiele się mówi. Byli też szkoleni przez służby państw Układu Warszawskiego.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1603
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-08-05, 15:41   

Wg mnie całkiem przyzwoita ekranizacja historii tej niemieckiej terrorystycznej grupy nazywanej początkowo od nazwisk pary jej przywódców - Baader-Meinhof, później RAF (Frakcja Armii Czerwonej) - ta przemiana to dwód jak z niewinnego ugrupowania amatorskiego łatwo stworzyć sporą organizację.
Film w miarę obiektywnie ukazuje genezę powstania tego ugrupowania - tło polityczne, pochodzenie społeczne głównych założycieli - dziennikarka (Ulrike Meinhof), córka pastora (sic!) (Gudrun Ensslin) i jej kochanek Andreas Baader - człowiek znikąd.
Początkowo, grupa protestuje przeciw amerykańskiemu imperializmowi - wojna w Wietnamie, zbrojenie Izraela w walce z Palestyną. Z czasem oscyluje ku skrajnej anarchii, gubiąc po drodze cele, jakie ją motywowały u zarania działalności.
Myślę, że głównym przesłaniem filmu jest ukazanie spirali nienawiści, jaka nakręca się w różnych ruchach społecznych, i fakt, że zazwyczaj zaczyna od bardzo szczytnych celów!

Po sprawdzeniu historii RAF i ich akcji zbrojnych, również historii więzienia działaczy - wydaje się, że jest to dość wierna ekranizacja dziejów tej grupy (no, może brakło historii wywiadowczej na rzecz państw komunistycznych, jaką się jej przypisuje).

Ekranizacja wzbogacona jest wieloma wątkami obyczajowymi, co czyni ją bardziej atrakcyjną i wiarygodną - np. wyzwolenie seksualne (Baader i inni zostają usunięci z obozu szkoleniowego w Palestynie w związku z brakiem subordynacji wobec przepisów o czystości moralnej na terenie obozu), wyzwolenie kobiet z pancerza narzuconego im przez wielowiekową tradycję postrzegania ich jako kury domowe.

Ja polecam, jak najbardziej. Film jest ciekawy, choć może nie wyważa zamkniętych drzwi (ale warto czasem sobie pewne sprawy po raz kolejny uzmysłowić), z wielu względów. Jako przyczynek do historii rozkwitu terroryzmu, ktorego prapoczątek ma na pewno źródło w bezsilności (tu charakterystyczny moment podjęcia decyzji o wstąpieniu do grupy dziennikarki - Meinhof), a później, w miarę upływu czasu i rozwoju, staje się spiralą, z której bardzo trudno się wyplątać. Jako przyczynek do analizy przekroju społecznego ludzi, którzy wprawiają w ruch tego typu organizacje (zerknijmy choć, kto stał za plecami broniących krzyża przed naszym pałacem prezydenckim) - są to ludzie często w miarę i na swój sposón światli. a posiłkujący się w czynach zbrojnych ludźmi, których życie z różnych przyczyn wyrzuciło poza margines i nie mają już nic do stracenia. No i można zobaczyć, jak działa taki terrorystyczny samograj, jeśli się go nakręci, jak bardzo trudno jest go zatrzymać. Właściwie jest tylko jeden sposób na zatrzymanie - eliminacja słabszych przez silniejszych. Wygrywa nie ideologia, a tylko ten, kto ma większą władzę i więcej broni.
Film przekazuje przede wszystkim jedno wielkie smutne przesłanie, jak wiele w naszym, także tym sytym po uszy, świecie jest nienawiści. Nawet jeśli pozornie jej nie ma, to nie łudźmy się, ona drzemie, czekając spokojnie na dogodny moment, by się obudzić.
Niby nic nowego pod słońcem, niejeden podsumuje ten film, ale warto sobie pewne rzeczy przypomnieć, czy uświadomić - ten film to tylko przykład, terroryzm może miec różne twarze, nie tylko czerwoną.
Ja daję 8/10 - bardzo dobre aktorstwo i trafiony casting, jak zauważa Eva. Na korzyść filmu przemawiają także zdjęcia, a szczególnie bardzo wiarygodnie, dynamicznie, pełne grozy i chaosu ukazane zamieszki, wszelkie, od ulicznych począwszy, poprzez zadymę w ambasadzie RFN w Szwecji, po te w więzieniu.
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 20:13   

DA napisał/a:
Jako przyczynek do analizy przekroju społecznego ludzi, którzy wprawiają w ruch tego typu organizacje (zerknijmy choć, kto stał za plecami broniących krzyża przed naszym pałacem prezydenckim) - są to ludzie często w miarę i na swój sposón światli. a posiłkujący się w czynach zbrojnych ludźmi, których życie z różnych przyczyn wyrzuciło poza margines i nie mają już nic do stracenia. No i można zobaczyć, jak działa taki terrorystyczny samograj, jeśli się go nakręci, jak bardzo trudno jest go zatrzymać.

Ja rozumiem, że "broniący krzyża katole" u niektórych wywołują prawdziwe dreszcze ale porównywanie ich do lewicowych terrorystów, zabijających ludzi w zamachach i egzekucjach uważam za bardzo mocne nadużycie. Swoją drogą byłem pod tym pałacem parę razy i wygląda to trochę inaczej niż pokazują media. Np. kręci się tam bardzo wielu podpitych, młodych kretynów, którzy są przeciw krzyżowi i używają sobie na tych dyżurujących przeważnie starszych ludziach pod krzyżem bez żadnych zachamowań. I uwierz mi - oni dopiero zachowują się chamsko (a ile tam zapalczywości, a ile ideologii - nie mniej niż u drugiej strony). Swoją drogą gdzie ich sławetna, lewicowa tolerancja? Gdy gejowska parada sunie ulicami Warszawy to wszyscy krzyczą "musimy być tolerancyjni", a gdy kilka rozmodlonych staruszek broni ważnego dla nich symbolu religijnego to już dla nich i ich poglądów tolerancji nie ma? Rozumiem, że gdyby zamiast krzyża był tam jakiś niuejdżowski, buddyjski ołtarzyk, to pojawiliby się aktorzy, lewicowi celebryci, piękna i bogata młodzież, itd. - można by się przy okazji trochę podlansować na modnym tle. No bo to jest ich tolerancja. Tolerancja dla wybranych. ;)


Co do filmu to ja także nie odbieram go jako gloryfikowanie lewackich zbrodniarzy (bo tak należałoby ich po imieniu nazwać). Wręcz odwrotnie. No ale z tego co pisał Arcyznawca wynika, że znajdują się jeszcze ludzie, dla których ta historia jawi się w bardziej romantycznych barwach. No cóż - w naszej kulturze nie ma przyzwolenia dla totalitaryzmu brunatnego ale dla czerwonego i owszem - jest. Fajnie jakby w końcu zaczęło powstawać więcej mocnych, porządnych filmów rozliczających czerwonych zbrodniarzy. Bo najczęściej niestety się ich gloryfikuje (ilość obrazów o "romantycznym Che" jest zastanawiająca). Może kilku tzw. lewicowych intelektualistów w UE przejrzałoby na oczy, że socjalizm i komunizm w swojej czystej postaci to jednak po prostu antyludzkie zło.

Przy okazji polecam wszystkim świetny i ważny film, który doskonale pokazuje proces przemiany państwa w komunistyczną fabrykę śmierci przez owładniętych zbrodniczą ideologią fanatyków: http://www.forum-filmowe.pl/topics6/222.htm

Co ciekawe to też byli intelektualiści, najczęściej wychowani na szacownych, zachodnioeuropejskich uczelniach (głównie francuskich).
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1603
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-08-05, 20:35   

Nikogo do nikogo nie porównuję, zalecam tylko obserwację początków pewnych ruchów i baczenie, kto, co i jak, i dla kogo i z pomocą kogo. Tak jak wspominam, najczęściej zaczyna się od szczytnych celów, pięknych haseł, miłości bliźniego, a kończy się tak jak się kończy. Tak, tak, jak choćby w Kambodży za czasów Pol Pota, który był nawet wyznawcą filozofii Rousseau, której fragmenty przekabacił na swoje potrzeby - np. "wszyscy ludzie (na czele z inteligencją) na wieś. Bo tak jest zdrowo.". Ale nie zapominajmy, że patronowali mu dobrzy Amerykanie. Historia jest chyba bardziej chora, niż byśmy chcieli. I nie bulwersuj sie za bardzo, czytaj moje posty bez zbędnego negatywnego nastawienia, ok.?
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 23:36   

DA napisał/a:
Nikogo do nikogo nie porównuję

Porównuję, zestawiam - jeden pies.

RAF to bogate dzieciuchy zachodnioeuropejskiego dobrobytu, którym z nudów poprzewracało się w głowach. W konsekwencji zmienili się w zwyczajnych morderców. A przy tym na każdym rogu wyłazi z nich niemożliwa pizdowatość. Takie np. porównanie z Al-Kaidą też wypada na ich niekorzyść. Oni są raczej jak większość polskich undergroundowców. Z jednej strony pozują na mrocznych killerów, a tak naprawdę to są przeważnie mocno niewydażone życiowo istoty. Do tego jeszcze należy dodać polewkę z czerwonego fanatyzmu i otrzymujemy mieszankę wybuchową. Ten film pokazuje wyraźnie jak toksyczne są niektóre ideologie i jak łatwo im kiełkować na podatnym gruncie.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1603
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-08-06, 07:19   

Nie porównuję i nie zestawiam, tylko obserwuję i wyciągam wnioski. W tym przypadku tylko jeśli chodzi o kierowanie ruchami społecznymi, bo trzeba tym, którzy uruchamiają pewne koła zamachowe patrzeć na ręce, nie poddawać się emocjom kalkulować cele i zamiary. Tylko tyle napisałam. Bo ostatnie wydarzenia w naszym kraju nasunęły mi pewne skojarzenia. A ty od razu posądzasz mnie o jakiekolwiek intencje. Nie na darmo pisałam o nienawiści drzemiącej w ludziach i o tym jak łatwo uczynić z niej zapalnik do kłótni, podziałów itp.
Konkluzje jakie wysnuwasz w tym wątku, są dokładne taki same jak moje. Nie rozumiem więc dlaczego się oburzasz. Każda ideologia może z czasem ulegać wypaczeniom, stać się toksyczna, jeśli stanie się fanatyczna, albo jeśli stoi za nią człowiek o zapędach tyrana, który stracił rozum z powodu nadmiaru władzy (tak jak w tym filmie). Dlatego też uważam, że warto popatrzeć na ten film, na spokojnie, bez zacietrzewiania się, a historię tej organizacji potraktować jako ostrzeżenie i pewną naukę.
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2010-08-06, 08:54   

Podpinając się do offtopa. To, że co 200 metrów na drogach stoi kapliczka, że w wielu miejscach wypadków stoją małe krzyże i znicze nikomu nie przeszkadza. A ten jeden krzyż, który było nie było coś jednak oznacza, tak strasznie przeszkadza? Paranoja. Generalnie rzecz biorąc mi przeszkadza każdy krzyż w tym kraju, ale wystarcza mi trzeźwego spojrzenia na sprawę, żeby ujrzeć jak wielka manipulacja polityczna i medialna ma tu miejsce. Dobrze, że SLD wykorzystuje tę sytuację do prowokowania dyskusji o miejscu kościoła w państwie. Przynajmniej jeden pozytyw.
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-06, 08:58   

Proponuję w tym miejscu zakończyć offtopa o krzyżu i nie ciągnąć go dalej bo to przecież nie ma nic wspólnego z filmem, o którym mowa w temacie.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u