FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Oszukana
Autor Wiadomość
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-21, 14:14   Oszukana

Oszukana / Changeling
reż. Clint Eastwood (USA 2008)

Kolejny film w reżyserii Eastwood'a, który mnie pozytywnie zaskoczył. Ten człowiek przenosi na ekran niebanalne historie o tym, co jest wartościowe w życiu człowieka - i to mi się podoba w jego filmach. :fingerok:

"Oszukana" opowiada prawdziwą historię z lat 30. ubiegłego wieku. Historię kobiety, która zawalczyła o wszystko to, co było dla niej najważniejsze, od dziecka, przez szacunek, prawdę, aż po sprawiedliwość. I wygrała. Częściowo.

Dobra historia, aktorstwo na wysokim poziomie (Jolie naprawdę udowadnia, że jest świetną aktorką, do tego John Malkovich i Jeffrey Donovan, który całkiem nieźle się sprawdził, choć dotychczas znany był chyba głównie z Blair Witch Project 2) i "based on true story" - to niezawodny przepis na nominacje do Oskarów. A "Oszukana" nominacji ma trzy, za najlepszą rolę pierwszoplanową żeńską, najlepszą scenografię i najlepsze zdjęcia. Zobaczymy, ja w sumie nie zdziwiłabym się, gdyby Jolie dostała jutro statuetkę za ten film. :popcorn:

Na minus natomiast zdecydowanie policzyłabym scenę, gdzie Jolie
Spoiler:
jest myta szlauchem w szpitalu psychiatrycznym.
Wiedziałam, że ona wychudła ostatnio, ale to? To się w świecie medycznym nazywa anoreksja. :eee?:
 
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 576
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-02-22, 19:48   

Eva napisał/a:
Na minus natomiast zdecydowanie policzyłabym scenę, gdzie Jolie
Spoiler:
jest myta szlauchem w szpitalu psychiatrycznym.

Wiedziałam, że ona wychudła ostatnio, ale to? To się w świecie medycznym nazywa anoreksja.
Zdecydowanie. Wygląda teraz niefajnie.

Ale film naprawdę robi wrażenie, ogląda się go z zaciekawieniem. Naprawdę dobry film.
_________________
Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
 
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2009-02-22, 23:05   

Nieprawdopodobna, makabryczna historia. Trudno uwierzyć że to naprawdę się wydarzyło. NIestety ogladałam w wersji angielskiej (nie udało mi sie wygrać z media playerem classic,który nie chciał zaladować napisów,pomimo wielu próśb...) Być może dlatego kilku faktów nie zrozumiałam, np
Spoiler:
kim do cholery był ten podstawiony chłopiec, skąd sie wziął, czemu opowiadał bzdury i czy ta baba na końcu w pociągu była jego prawdziwą matką czy też jakąś podstawioną??? nie wiem też co gadał psychol morderca na tym ostatnim widzeniu z christine (znaczy sie rozumiem co gadał, ale jakoś nie kumam po co chciał się z nią w ogóle spotkać.... no i kilku jeszcze faktów czy dialogów...


Trudno mi mówić o jakimś szczególnym talencie Jolie (której nie lubię, hihi, podobnie jak tej drugiej chudej w "Księżnej", jakoś mnie odstraszają te szkieletory... ) i wydaje mi się że każda inna aktorka zagrałaby tak wyrazistą rolę równie dobrze.

Ogólnie film mnóstwo OK, choć naprawdę trudno uwierzyć że to zdarzyło się naprawdę i twórca niczego od siebie nie dodał żeby było jeszcze bardziej wstrząsające...
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-22, 23:08   

ribit napisał/a:
Spoiler:
kim do cholery był ten podstawiony chłopiec, skąd sie wziął, czemu opowiadał bzdury i czy ta baba na końcu w pociągu była jego prawdziwą matką czy też jakąś podstawioną??? nie wiem też co gadał psychol morderca na tym ostatnim widzeniu z christine, no i kilku jeszcze faktów

Spoiler:
O ile dobrze zrozumiałam, policja kazała temu chłopaczkowi podawać się za Waltera Collinsa, skąd się wziął - nie wiem, ale ta kobitka pod koniec była jego prawdziwą matką. Psychol morderca na widzeniu z Christine powiedział, że jednak nie chce z nią rozmawiać i nie powie jej ostatecznie, czy zabił jej syna, czy nie, bo wyspowiadał się już przed śmiercią i nie chce dopuszczać się kłamstwa będąc w stanie łaski. Dlatego ona się tak darła "have you killed my son?!", ale niczego od niego w końcu nie wyciągnęła.
 
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-22, 23:09   

ribit napisał/a:
Nieprawdopodobna, makabryczna historia. Trudno uwierzyć że to naprawdę się wydarzyło.

Przypuszczam, że trzeba być matką, żeby w pełni zrozumieć dramat głównej bohaterki.
 
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2009-02-22, 23:11   

Eva napisał/a:
ribit napisał/a:
Spoiler:
kim do cholery był ten podstawiony chłopiec, skąd sie wziął, czemu opowiadał bzdury i czy ta baba na końcu w pociągu była jego prawdziwą matką czy też jakąś podstawioną??? nie wiem też co gadał psychol morderca na tym ostatnim widzeniu z christine, no i kilku jeszcze faktów

Spoiler:
O ile dobrze zrozumiałam, policja kazała temu chłopaczkowi podawać się za Waltera Collinsa, skąd się wziął - nie wiem, ale ta kobitka pod koniec była jego prawdziwą matką. Psychol morderca na widzeniu z Christine powiedział, że jednak nie chce z nią rozmawiać i nie powie jej ostatecznie, czy zabił jej syna, czy nie, bo wyspowiadał się już przed śmiercią i nie chce dopuszczać się kłamstwa będąc w stanie łaski. Dlatego ona się tak darła "have you killed my son?!", ale niczego od niego w końcu nie wyciągnęła.

Spoiler:
No właśnie... czyli psychol był psycholem i generalnie bredził jak to psychol... a szkoda... mogł jednak cos powiedzieć. Bo sama jestem ciekawa czy Walter jednak przeżył czy nie : (
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-22, 23:18   

ribit napisał/a:
Spoiler:
No właśnie... czyli psychol był psycholem i generalnie bredził jak to psychol... a szkoda... mogł jednak cos powiedzieć. Bo sama jestem ciekawa czy Walter jednak przeżył czy nie : (

Spoiler:
Mi się wydaje, że przeżył. Jedyną opcją, żeby został zabity przez Gordona, jest to, że nie udało mu się uciec razem z kolegami. Ale myślę, że uciekł i nigdy się nie znalazł. Zaczął gdzieś nowe życie, podobnie jak próbował to zrobić David, gdyby nie to, że zatęsknił za rodzicami.

Tak, czy owak, smutna, przejmująca historia.
 
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2009-02-22, 23:25   

Eva napisał/a:
Tak, czy owak, smutna, przejmująca historia.

Spoiler:
w zasadzie , jeśliby przeżył, ale nigdy nie zatęsknił za matką i się nie ujawnił to jeszcze smutniejsze.. : (
 
 
Suuryykatka 
bywalec



Wiek: 28
Dołączyła: 18 Sty 2009
Posty: 188
Skąd: z domu
Wysłany: 2009-02-23, 16:21   

ribit napisał/a:
Spoiler:
kim do cholery był ten podstawiony chłopiec, skąd sie wziął, czemu opowiadał bzdury i czy ta baba na końcu w pociągu była jego prawdziwą matką czy też jakąś podstawioną???

Spoiler:
Ten chłopiec był z innego stanu, uciekł z domu i przyjechał do Los Angeles, żeby spotkać się ze swoim ulubionym aktorem z westernów. Chłopak sam podawał się za Waltera, a policja ochoczo to podchwyciła.
 
 
kornwalia 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączyła: 17 Sty 2009
Posty: 218
Skąd: Toronto
Wysłany: 2009-02-28, 10:20   

Film słaby, daję 4/10. Jak na razie najlepsza rola Angeliny to "Cena odwagi" i wydaje się, że osiągnęła tam szczyt swoich możliwości. Jest ostatnio taka tendencja, że jeżeli aktorka dużo sobie popłacze na filmie, pokrzyczy pokazując rozpacz i gniew to od razu ochy i achy. Zagrała przeciętnie, poprawnie. Zastanawia mnie jej makijaż. Był tak mocny (w ciągu dnia!), że aż mi się wierzyć nie chciało. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że kobieta w lat. 20 tak umalowana byłaby uznana za wyuzdaną (może nawet dziwkę). No i niestety, oglądanie kości pokrytych skórą nie sprawia mi żadnej przyjemności. Zimno mi się robiło, gdy widziałam jej łokieć, a jak szła i pokazywali jej kostki wstrzymywałam oddech, żeby sobie czegoś nie złamała. W scenie kąpieli widać jej żebra, a fuj (Brad musi mieć chyba dużo siniaków...).

Za co 4 pkt.? Oddali sposób w jaki były traktowane kobiety i dzieci. Czasami o tym zapominałam, że to inne czasy i się wkurzałam (dlaczego ona nie wrzaśnie!, jak on traktuje to dziecko!). Na plus Malkovich, nie wiedziałam, że tam gra i dopiero w połowie filmu go poznałam :) Generalnie jednak jestem zawiedziona Clintem, że zabrał się za niezbyt interesującą historię, która na pewno nie wymagała ponad 2 godzin taśmy.
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 233
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2009-02-28, 11:34   

kornwalia napisał/a:
Zastanawia mnie jej makijaż. Był tak mocny (w ciągu dnia!), że aż mi się wierzyć nie chciało. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że kobieta w lat. 20 tak umalowana byłaby uznana za wyuzdaną (może nawet dziwkę).


ORLY?



wiekszosc kobiet w wiekszych miastach tak sie malowalo
_________________
Potwierdzam, iż u nas w Bergen-Belsen nie było nigdy komór gazowych.
 
 
kornwalia 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączyła: 17 Sty 2009
Posty: 218
Skąd: Toronto
Wysłany: 2009-02-28, 14:33   

Krwawy Świt napisał/a:
kornwalia napisał/a:
Zastanawia mnie jej makijaż. Był tak mocny (w ciągu dnia!), że aż mi się wierzyć nie chciało. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że kobieta w lat. 20 tak umalowana byłaby uznana za wyuzdaną (może nawet dziwkę).
 
 
Perdita Durango 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 177
Skąd: W-w
Wysłany: 2009-02-28, 16:18   

Krwawy Świt napisał/a:
kornwalia napisał/a:
Zastanawia mnie jej makijaż. Był tak mocny (w ciągu dnia!), że aż mi się wierzyć nie chciało. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że kobieta w lat. 20 tak umalowana byłaby uznana za wyuzdaną (może nawet dziwkę).


ORLY?

Obrazek

wiekszosc kobiet w wiekszych miastach tak sie malowalo


Oczywiście. Do fotografii, filmów i na przyjęcia, taka była moda. Ale czy na co dzień?
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2009-02-28, 18:30   

Absolutnie nie zwróciłam ani przez moment uwagi na makijaż Jolie, jestem w szoku że ktoś coś takiego zauważa w ogóle :Oo:
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-28, 18:38   

No jak nie zwróciłaś? Na tą ultra ciemną szminkę, która wyglądała, jakby jej kto pijawkę do ust przystawił? ;)
 
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2009-02-28, 18:55   

Kompletnie uszło to mojej uwadze :eee?:
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-02-28, 23:54   

kornwalia napisał/a:
Zagrała przeciętnie, poprawnie.
Też tak uważam. Żadnej wybitnej kreacji nie stworzyła. Wiele innych aktorek mogłoby zagrać tą rolę.

Poza tym film mi się bardzo podobał. Interesująca historia opowiedziana w przyzwoity hollywoodzki sposób (to nie zawsze oksymoron). 8/10.

PS. Co paskudny szkieletor z tej Jolie :)
 
 
Mind_astray 
bywalec



Dołączyła: 07 Mar 2009
Posty: 81
Skąd: Stąd
Wysłany: 2009-03-07, 14:12   

Jak dla mnie była to jej najlepsza rola z dotychczas obejrzanych przeze mnie filmów z jej udziałem.

Co do samego filmu - świetny obraz. Najlepszy z ostatnio oglądanych przeze mnie. Ta historia mnie poruszyła. Mówiąc szczerze byłam nieco zszokowana, gdy wyjawiono prawdę o zbrodni w Wineville.
Spoiler:
Nie dość, że Cristine nagle straciła syna, to jeszcze istniała możliwość, że został on zamordowany w iście bestialski sposób.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-03-07, 14:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
madisza 
świeżak



Wiek: 23
Dołączyła: 09 Lut 2009
Posty: 9
Skąd: Legionowo/Warszawa
Wysłany: 2009-03-26, 11:13   

Jeden z lepszych jakie widzialam ostatnio!
Angelina jak zwykle wspaniała!
Sama historia świetna.
Niestety szkoda żeby nagrać dobry film na faktach ludzie muszą tak cierpiec =(
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3776
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-04, 17:17   

Clint to geniusz, nakręcił dwa prześwietne filmy w rok - ten oraz "Gran Torino". Przynajmniej mnie się podobały bardzo. Aktorstwo na bardzo wysokim poziomie, Angelina Jolie kojarzyła mi się z Larą Croft i Panią Kowalską, a tu naprawdę miło się rozczarowałem. Malkovich też świetny, także ten psychol oraz glina-skurwiel. Historia wstrząsająca, tym bardziej, że to wszystko naprawdę.
Spoiler:
Jebać policję i szpitale psychiatryczne! Znowu taki libertariański klimat, jak to u Clinta - członka Partii Libertariańskiej. A scenę egzekucji to powinien sobie zobaczyć nasz autorytet moralny senator Piesiewicz. Bije 100x na łeb tę z Dekalogu V. Poza tym w ogóle kara śmierci mnóstwo ok, może nie wróciła rodzinom ich martwych dzieci, ale rytualnie ich oczyściła. A nie jakieś rozczulanie się nad mordercą. Już widzę, jakby w Polsce ktoś coś takiego nakręcił - NOT
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u