Siódma pieczęć / The Seventh Seal
reż. Ingmar Bergman (Szwecja 1957)
Metaforyczna opowieść powracającym z wyprawy krzyżowej rycerzu, który staje do szachowego pojedynku ze Śmiercią. Stawką w grze jest życie rycerza. Jeden z najwybitniejszych filmów w historii kina mocno osadzony w poetyce średniowiecznej.
I według mnie ta poetyka średniowieczna to największy atut tego filmu - niemal "czuć" tchnienie średniowiecza, oglądając Siódmą Pieczęć. Dla mnie to absolutna podstawa, której wstyd nie znać - z pośród wielu (często przeintelektualizowanych) filmów Bergmana, ten uważam za najlepszy. Metafora gry w szachy ze śmiercią jest równie prosta, co skuteczna - ciekawie konstruuje oś fabularną i poczynania głównego bohatera. Niezbyt dużo tu dialogów, a jeśli już to nie ma wodolejstwa, każda kwestia jak gdyby zatapia widza w przedstawiony świat, który w równej mierze tworzony jest przez gre aktorską, co całkiem ciekawe ujęcia plenerowe.
Jako ciekawostkę, o której pewnie większość wie ( ), napiszę, że Funeral Mist na swojej genialnej płycie Salvation często, gęsto korzysta z fragmentów Siódmej Pieczęci - mowa tutaj o odgłosach procesji i innych z tym związanych dźwięków.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-12, 22:25, w całości zmieniany 5 razy
A według mnie to trochę zdradliwa opinia. Mistrz, mistrz, wszędzie się to czyta, ale tak naprawdę gdyby zapytać, to ludzie nie wiedzą na czym polega 'mistrzostwo' Bergmana. Siódma pieczęć to film dosyć łatwy w odbiorze, gdzie wszelkie symbole, metafory są na wierzchu, co nie sprawia trudności z rozszyfrowaniem idei filmu, ale np taki Godzina Wilków (skądinąd świetny, ale ciężkostrawny)?
Moim zdaniem 1/4 z filmów które nakręcił Bergman jest niepotrzebna (bo są nudne, nic ze sobą nie niosa ect), z drugiej strony być może dzięki tym właśnie obrazom, powstały takie perełki jak Siódma Pieczęć, wspomniana Godzina Wilków czy Tam, gdzie rosną poziomki.
właśnie sobie sam odpowiedziałeś, że nie ma żadnego niepotrzebnego filmu u Bergmana, , który jego obraz Cie az tak znudzil? Ja niestety wszystkich nie widziałam jeszcze.
Tam, gdzie rosną poziomki bardzo lubie, zarówno oglądać jak i czytać scenariusz.
Nie do końca sie orientuje o co Ci chodzi z tym mistrzem. (?)
Chodzi mi o to, że wielu ludzi powtarza za innymi opinię o Bergmanie jako "mistrzu" (cokolwiek to znaczy). Owszem, nie sposób zaprzeczyć, że jego wkład w kino nie tylko europejskie, ale i światowe był nieprzeceniony, ale trochę bawi mnie używanie takich patetycznych określeń przez ludzi, którzy znają jeden albo góra dwa jego filmy.
Który znudził? Namiętności, Sceny z życia małżeńskiego, Rytuał itd
Z tymi niepotrzebnymi filmami chodziło mi bardziej o to, że wszystkie były na swój sposób "potrzebne" bardziej dla samego Bergmana, dzięki którym stworzył te lepsze. Niepotrzebne dla widzów, bo niektóre z nich są poprostu kiepskie i przegadane (albo wręcz przeciwnie, cierpią na deficyt dialogów).
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-21, 00:22
Nie powiem, że Bergman to mistrz, bo ciężko oceniać reżysera po jednym filmie. Ale "Siódma pieczęć" to dla mnie mistrzostwo. Film po prostu pachnie średniowieczem z całym dobrodziejstwem inwentarza (brudem, ciemnotą, pięknem, prostotą, głęboką wiarą, etc). Kiedyś lubiłam oglądać filmy osadzone w średniowieczu, ale nie widziałam innego, który zrobiłby na mnie takie wrażenie.
Film po prostu pachnie średniowieczem z całym dobrodziejstwem inwentarza (brudem, ciemnotą, pięknem, prostotą, głęboką wiarą, etc).
No, trzeba tylko pamiętać, że to jest tylko jakaś tam wizja reżysera i niekoniecznie musi ona się pokrywać z faktycznymi realiami średniowiecza. Tym niemniej, Siódma Pieczęć to film kapitalny, jeden z moich ulubionych. Posępny i symboliczny klimat rodem z rysunków Teodora Kittelsena, aktorstwo (Max von Sydov jako Antonius Block, Śmierć - naprawdę przerażający). Tylko mnie zawsze wkurzała ta witalna, wesoła rodzinka wędrownych aktorów.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach