Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-13, 19:28 Pan Życia i Śmierci
Pan Życia i Śmierci / Lord of War
reż. Andrew Niccol (USA, Francja 2005)
"Jedna broń przypada na 12 ludzi na planecie. Pytanie tylko... Jak uzbroić pozostałych 11?"
To jedyne zmartwienie pana życia i śmierci. Jurij Orłow (Nicolas Cage) jest handlarzem bronią, który krok po kroku wspina się na "zbrojny Olimp". Nie interesuje go komu sprzedaje, często obu stronom konfliktu. Ostatnio największe zyski czerpie współpracując z krwawymi dyktaturami w Afryce... W rozkręcaniu biznesu pomaga mu brat (Jared Leto). Przychodzi jednak taki moment, w którym Jurij musi dokonać wyboru: rodzina (urodziwa żona i synek) albo styl życia do którego przywykł: często pełnego ryzyka i stresu, lecz również na bardzo wysokim poziomie, w otoczeniu pięknych kobiet. Wybór nie jest prosty, tym bardziej, że za każdy trzeba ponieść wysoką cenę... http://pan.zycia.i.smierci.filmweb.pl/
Ostatnio Cage zaczyna się - w mojej prywatnej opinii - staczać. Różne "Skarby Narodów" i inne "Ghost Rider'y" to chyba jednak osiągnięcia zdecydowanie poniżej jego potencjału. Natomiast "Lord of War" jest zdecydowanie filmem dobrym. Mi się bardzo podobał.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2008-12-15, 09:15
M. napisał/a:
Bardzo dobry film. A że Cage się stacza to wiadomo, Next się nie dało oglądać
Racja, 'Lord Of War' to naprawde dobry film. Widziałem już dwa razy i za każdym razem bardzo mi sie podobał. A Cage coś ostatnio faktycznie nie ma szczęścia do dobrych filmów.
Dołączyła: 19 Lis 2008 Posty: 79 Skąd: The Universe
Wysłany: 2009-01-06, 16:36
Jedyn film w ktorym podobala mi sie gra Cage'a. Nie znosze goscia, a glupkowate role ktore gral nie pomogly mi przelamac niecheci. ale w tym filmie byl rewelacyjny... no i caly film swietny...
Dołączyła: 19 Lis 2008 Posty: 79 Skąd: The Universe
Wysłany: 2009-01-07, 12:45
stig_helmer napisał/a:
hmm a dzikosc serca i zostawic las vegas?
Nie twierdze ze to kiepski aktor, po prostu nie moge go ogladac... Ma jakis taki zbolaly wyraz twarzy...
A w "Dzikosci serca" byl jeszcze piekny i mlody
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4082 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-01-07, 22:29
TOXIC napisał/a:
A Cage coś ostatnio faktycznie nie ma szczęścia do dobrych filmów.
tu nie chodzi o to, że nie ma szczęścia,tu chodzi o to, że patrzy na liczbę cyferek na czeku przy doborze ról.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4082 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-01-07, 22:56
TOXIC napisał/a:
do 'takich' filmów nie ma szczęścia, bo taki 'Ghost Rider' to przenędza
Trzeba zrozumieć, że większość to bardzo drogie filmy, a studia nie chcą za bardzo podejmować ryzyka, stąd też w ekranizacjach dużych komiksów trafiają się co jedynie rzadkie perełki, a reszta jest tragiczna lub w najlepszym razie średnia.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-01-07, 23:37
No tak, ale 'The Wicker Man' tez jest mizerny, choć jest remakiem dobrego filmu, 'Next' - również bieda. Taki 'Con Air' też był typowo hollywoodzkim filmem akcji, ale zrobionym z klasą.
Cage jest zajebisty. Szkoda, że teraz już nie gra w fajnych filmach.
Pan Życia i Śmierci mi sie podobał i Cage fajnie tam wypadł. Ale jak przypomne sobie Ghost Rider'a to mi sie płakac chce...
_________________ Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
Bardzo fajnie się ogląda, sama przyjemność. Choć Cage nie pasuje mi na ruska czy tam ukraińca (nie pamiętam) to film bardzo dobrą ma przede wszystkim fabułę. A sceny produkcji naboju(początek) i ćpanie koki z prochem strzelniczym pozostają w pamięci. Dodam jeszcze że twórcy GTA IV wzorowali się na tym filmie (Nicko- bohater GTA IV mieszka na początku wręcz w identycznej dzielnicy jak bohater życia i śmierci, chodzi mi dokładnie o ulice pod torami metra).
Dołączył: 11 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2009-09-10, 12:49
Dajcie spokój z tym Cage`m. Nie wierzę własnym oczom, mi on psuje każdy film, którymi z nim mam tę wątpliwą przyjemność oglądać. Brakowało jeszcze, żeby się rozpłakał gdzieś tam pod koniec. I ten jego cudowny dar przekonywania brata -"Braterstwo broni?" - "Dobra, namówiłeś mnie". Bleh...
Cage nigdy nie był dobrym aktorem, ale zdarzały mu się role, do których po prostu pasował - z tą swoją manierą mamrotania dialogów bez przekonania, słabą dykcję, drewnianą grą, brakiem jakiejkowliek interpretacji i jednolitą miną przez cały film. Wild at Heart na przykład.
Pana życia i śmierci widziałem kilka razy, fabuła i w ogóle temat może ma większy potencjał, ale nie jest źle. Chyba sobie nawet obejrze jeszcze raz. Dobry film.
Byłem nawet, ze swoją ówczesną potencjalną towarzyszką życia, w kinie na Lord of War. Pamiętam jak dziś piękną zimową aurę, prószący śnieg i późny seans w krakowskiej Galerii Kazimierz. Niemal pusta sala sprzyjała spokojnemu odbiorowi w skupieniu i wspominam go bardzo dobrze. Sam film od tamtej pory widziałem jeszcze kilkukrotnie i nigdy mi się nie nudził. Świetna produkcja, dobry i wciągający scenariusz zapewniają mu pewną długowieczność. Do tego traktuje o niezwykle ciekawym, i niezbyt często podejmowanym na większą skalę, tematem handlu bronią. Na szczególną uwagę zasługuje fenomenalna czołówka z najlepszym możliwym finałem w postaci nieoczekiwanej perforacji mózgu dzielnego mini-zulusa.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Duży plus za to, że nie męczył d***y i oka Cage, bo przeważnie tak jest.
Nawet daje sie do tego wrócic.
A propos staczania sie Cage'a, to jak się ma blisko 7mln długów, to nie studiuje się scenariusza tylko liczy zera. Ghost Rider to czyste kuriozum : 3
Handel bronią to nic nowego w kinie, ale tutaj to zostało nieco inaczej pokazane i za to plus. Jeden z najlepszych filmów jakie widzialem ostatnio, a Cage mnie przekonał w tej roli.
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Widziałem go zaraz po premierze i już sporo z niego zapomniałem. Tym niemniej mam o nim dobre wspomnienia, może więc kiedyś odświeżę? Chociaż za Mikołajem Klatką nie przepadam, szczerze mówiąc.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Bardzo fajnie się ogląda, sama przyjemność. Choć Cage nie pasuje mi na ruska czy tam ukraińca (nie pamiętam) to film bardzo dobrą ma przede wszystkim fabułę.
Racja na Rosjanina to on nie wygląda Jakoś nabrałam awersji do Cage'a ostatnio. Fabularnie ten film jest naprawdę dobry, choć moim zdaniem Pan Życia i Śmierci mógłby być dużo lepszy
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach