FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Krzyk kamienia
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-04-11, 20:42   Krzyk kamienia

Krzyk kamienia / Cerro Torre: Schrei aus Stein
reż. W. Herzog (Argentyna, Belgia, Francja, Kanada, Niemcy, Włochy, 1991)

Nieposkromione pragnienie człowieka, by zmierzyć się z potęgą natury. Dwóch mężczyzn podejmuje przed kamerami telewizji zakład o to, który pierwszy zdobędzie Cerro Torre, dziewiczy szczyt wyrastający ze śniegów i lodu w górach Patagonii. Obaj poświęcają tym zmaganiom wszystko... Jedno wam powiem, nikt stąd nie wraca żywy. I ja wiem dlaczego. Bo Cerro Torre... to nie jest góra. To krzyk kamienia.

Historia męskiej rywalizacji, dumy i zazdrości. Filmowy dowód na to, że dzielenie wspólnej pasji wcale nie musi prowadzić do zacieśnienia koleżeńskich więzi - szczególnie, gdy w grę wchodzi ambicja i ... kobieta.

Herzogowska Cerro Torre wcale nie musi być górskim szczytem, może być to dowolny cel, pod dowolną szerokością geograficzną- nawet ten najzwyklejszy. Nieważne, czy reprezentuje się sobą doświadczenie i rozwagę, czy butę będącą wpadkową połączenia młodego wieku i wiary we własną niezniszczalność - kto chce pokonać naturę musi być równie jak ona - szalony i niebezpieczny; nieprzewidywalny. A i tak nikt nie zagwarantuje nam, że po osiągnięciu celu odczujemy oczekiwaną satysfakcję.

W obsadzie kilku znamienitych aktorów - niezawodny Donald Sutherland, Vittorio Mezzogiorno ( :love: ) i zjawiskowy jak zwykle Brad Dourif.
Do tego piękna jak sen, choć sztywna jak kawał drewna Mathilda May.

Ciekawostki:
- Niektóre z górskich ujęć z tego filmu zostały wykorzystane później przy realizacji "Na krawędzi" (1993).
- Rolę Martina Herzog powierzył niemieckiemu mistrzowi we wspinaczce sportowej Stefanowi Głowaczowi.
- Film powstał według pomysłu jednego z najsławniejszych himalaistów Reinholda Messnera, oparty jest na autentycznych wydarzeniach.

Niewątpliwymi atutami filmu są wspaniałe zdjęcia, dobra muzyka i aktorstwo - Herzog potyka się nieco na wymuszonej pseudometafizyce, ale z wdziękiem nadrabia to surowymi fragmentami pozbawionymi ckliwości.


Jerzy Kukuczka powiedział kiedyś: “Mnie nie wystarczy być tylko w górach – nie wystarczy być na wyprawie. Uważam, że jeżeli się podchodzi pod górę, to z jakimś celem, a tym celem jest wejść na tę górę." Można potraktować to jak zdroworozsądkowe, mniej romantyczne - za to bliższe prawdy i męskiej duszy zdobywcy - podsumowanie tego filmu.


7,5/10
Jest to film do którego trzeba się odpowiednio nastroić.
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-04-12, 23:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 25
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 874
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2011-04-12, 16:41   

O samym filmie nie mam właściwie nic do dodania, ponieważ pani Nuziki wszystko ładnie nam opisała. Po raz kolejny przewija się motyw człowiek, a przyroda, czyli jest raczej standardowo pod tym względem. Momentami historia bywa zbyt banalnie i dosłownie przedstawiona, aktorsko też nie jest zachwycająco, a mimo wszystko obraz sam się doskonale broni. Na tym właśnie polega siła Herzoga, że czego by nie opowiadał w swoim filmie, to potrafi to tak ubrać, że się nie zwraca uwagi na pewne niedoskonałości, a na pewno tak jest w tym przypadku.

Z ciekawostek za to dodam, że sama góra, czyli tytułowy "krzyk kamienia" to też nieprzypadkowy wybór, bo spełnia się w swojej roli prawie nieosiągalnego celu znakomicie. Cerro Torre liczy sobie 3133 m.n.p.m., więc nie jest jakimś tytanem wysokości, ale trudność w jej zdobywaniu bierze się z jej nietypowego ukształtowania.

_________________
Bez bólu nie ma satysfakcji.

Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy w deszczu... Pora umierać.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-04-12, 23:09   

Bardzo, bardzo dobrze wspominam ten film, pod wieloma względami i myślę, że chętnie go sobie jeszcze raz obejrzę.

A jeśli już jesteśmy w temacie zdobywców gór, to jednym słowem, tak przy okazji rzuconem, co myślicie o "wielkiej" podróżniczce i alpinistce Martynie Wojciechowskiej? :)
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-04-13, 18:15   

DA napisał/a:
co myślicie o "wielkiej" podróżniczce i alpinistce Martynie Wojciechowskiej? :)
cokolwiek by nie mówić - widziała w życiu (i przeżyła) więcej niż ja ;) a w końcu liczy się by wyciskać z tego co się ma jak najwięcej.

Z takim samym przekąsem można się wyrażać o Pawlikowskiej, czy Cejrowskim - konserwie, prowadzącej swoje programy w tak irytujący sposób, że ma się ochotę rzucić czymś w TV.

Czasy schyłkowe jeśli chodzi o "wielkich podróżników" - ostał się tylko Jacek Pałkiewicz a dalej - zwykli indywidualiści uprawiający sporty ekstremalne i zapaleńcy jak Magda Nitkiewicz/Jacek Opaska którzy rowerami objechali świat; Natasz Caban która samotnie go opłynęła (dostałam od niej maila z podróży :B).

...do odkrywania zostały tylko oceany i kosmos...
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-08, 23:31   

Właściwie wszystko zostało już powyżej napisane. Aktorstwo co prawda nieco drewniane (wyjąwszy Sutherlanda, niezły też był ten oszalały alpinista bez palców), ale poza tym jest co najmniej dobrze; ta góra zresztą dość poważnie niszczy obiekty. Przesłanie jakieś tam też jest: zdobycie góry jako test odwagi i umiejętności, czyn heroiczny, przełamanie własnych ograniczeń i słabości ble ble ble. Może banał, ale ja to kupuję. Pewno dlatego, że sam lubię góry, choć alpinistyki nigdy nie próbowałem i pewno nie spróbuję. Zakończenie gorzkawe, happy end gdzieś ulatuje.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u