Opłynęli ziemię dookoła czy co zrobili? Wrócili do tego samego miejsca? Zdali raport? Czy może odkryli prawdziwe szklane serce?
Otchłań, która czai się na linii horyzontu, dla każdego jest inna. I każdy musi/może się z nią zmierzyć na miarę własnych sił i potrzeb. Cóż nam po odpowiedzi na pytania, które postawiłeś, skoro nie dotyczą nas samych? Może staną się inspiracją do podjęcia własnych działań, a może tylko powodem do irytacji i zazdrości...
Napisałeś "Opłynęli ziemię dookoła".... i jakoś przypomniałeś mi scenę z "Konopielki", gdzie odkrycie , że można dookoła obejść świat dookoła pokazano na przykładzie wszy wędrującej po głowie - dookoła! Da się? Da się! Jeśli tylko chce się wyrwać poza stereotyp, przyzwyczajenie i wygodę.
I strach, że potem będzie gorzej
jazu napisał/a:
Nie ma lekko. Ja już mam dwa kły wybite, lewy i prawy, i wciąż jestem głupkiem.
A potrafisz sobie wyobrazić jak by to było, gdybyś nim nie był?
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-06-18, 19:03
kulka napisał/a:
i jakoś przypomniałeś mi scenę z "Konopielki", gdzie odkrycie , że można dookoła obejść świat dookoła pokazano na przykładzie wszy wędrującej po głowie - dookoła!
Koso żyta się nie kosi! :D Kapitalna książka, znacznie lepsza niż film.
kulka napisał/a:
A potrafisz sobie wyobrazić jak by to było, gdybyś nim nie był?
Mam skromne wymagania. Wystarczy mi świadomość, że obecny opis rzeczywistości nie jest zapewne ostateczny. Nie zazdroszczę wielkim odkrywcom, czuję jeno jakiś taki egzystencjalny smutek, że mam tylko jedno życie i być może nie przyszło mi żyć w możliwie najlepszych czasach.
Obecny opis rzeczywistości z całą pewnością nie jest ostateczny. A czasy, w których żyjesz, są najlepsze ze wszystkich możliwych. Bo żyjesz. A mogło być inaczej....
P.S. Książka zdecydowanie lepsza niż film! Scenę z filmu przywołałam pod hasłem "Forum filmowe" :D
Niestety nie podzielam waszych bardzo górnolotnych przemyśleń. Film mnie bardzo znudził, zmęczył, zdenerwował, poczułem tez wielkie obrzydzenie. Mogę powiedzieć że ten film jest okropny (przynajmniej dla mnie). I okropny mam na myśli to co zostało w nim przedstawione. Jakoś moja dusza i umysł buntuje się przed tym obrazem. Piekło na ziemi.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-06-21, 18:28
No wiesz? Gdyby się tak głębiej zastanowić, to przekaz tego filmu nie był wcale tak różny od przesłania filmu, który nosisz w avatarze (Podziemny krąg).
Gdyby reszta też miała być taka sama, nie byłoby sensu w tworzeniu innego filmu. A tak przy okazji - to dobrze, że Twój umysł wyparł "Kła" w 10 minut po obejrzeniu - to tylko dowodzi tego, że nie wszystko jest dla wszystkich - i nie ma rzeczy uniwersalnych . I chwała wszelkim bogom, inaczej piekło byłoby bliżej, niż by się zdawało
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-06-28, 15:43
To jest dla ludzi, co lubią jak boli.
Ktoś mi taką interpretację ostatnio zapodał, że
Spoiler:
ta ostatnia scena - ujęcie na bagażnik świadczy o tym, że dziewczyna bez kłów uciekła z bagażnika. W sumie ciekawe podejście, nie da się wykluczyć, ale nigdy bym nie pomyślał...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach