FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Mała Moskwa
Autor Wiadomość
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-30, 00:57   Mała Moskwa

Mała Moskwa
reż. Waldemar Krzystek (Polska, Rosja 2008)

"Mała Moskwa" to wzruszająca historia zakazanej miłości, w czasach, w których nawet o intymnych sprawach decydowało sowieckie imperium. Film przenosi nas do świata, w którym w jednym mieście, oddzieleni murami i zakazami żyli Rosjanie i Polacy, którzy mimo strachu i wścibskich politruków kochali, cierpieli i mieli swoje marzenia.

W tym docenionym przez wielu krytyków oraz publiczność i jury 33 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, widz znajdzie także to, czego zazwyczaj szukamy w kinie rozrywkowym: miłość, śmiech, łzy, wielkie dramaty i wielkie radości oraz wzruszenia...

Jest rok 1967. Jura, młody pilot i niedoszły kosmonauta, trafia do Legnicy, zwanej "Małą Moskwą”, ze względu na ulokowanie tam największego garnizonu wojsk radzieckich w Europie Wschodniej. Towarzyszy mu piękna młoda żona Wiera. Zafascynowana polską poezją i muzyką, wygrywa piosenkarski "konkurs przyjaźni", wykonując porywająco i w części po polsku "Grande Valse Brillante" Ewy Demarczyk. Wtedy właśnie poznaje polskiego oficera i muzyka – Michała. Długo broni się przed obudzonym wówczas uczuciem. Zakazana miłość Rosjanki i Polaka musi rozwijać się w tajemnicy i po kryjomu... [filmweb]


Spodziewałam się opowieści o skrawku Rosji w Polsce. Socjologicznego studium sowieckiego getta. Barwnego obrazu ówczesnej rzeczywistości. Zaczął się wątek małżeństwa Wiery i Jury - pomyślałam, ok. Będzie obraz społeczeństwa na przykładzie rosyjskiego małżeństwa. Ale im dalej w las tym gorzej, rozwija się ckliwy melodramat, gdzie najbardziej pochwalana (bohaterska, wzniosła, romantyczno-tragiczna, wzruszająca) "zakazana miłość" jest w mojej opinii po prostu głupia. Czy to miało udawać sowiecką wersję francuskich romansów średniowiecznych? Bez sensu.
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-30, 01:14   

Filmik w sumie zjadliwy ale jak dla mnie tło polityczno - historyczne o wiele ciekawsze niż główny wątek (tzn. miłość dwójki bohaterów) i szkoda, że nie rozwinięto go bardziej. Główna nagroda na festiwalu w Gdyni to zdecydowana przesada, nie dziwię się, że (jak słyszałem) część jury stanowczo oprotestowało ten wynik.
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-30, 11:40   

Natomiast główna aktorka, Swietłana Hodczenkowa, przypomina mi - jak słowo daję - Nicole Kidman:

 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-30, 12:56   

Taka mocno zasuszona Nicole Kidman raczej. ;)
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 446
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-11-30, 18:39   

Strasznie się dzis zachwycali tym filmem w tygodniku kulturalnym.Malo im nie pociekło...
Twierdzili ze to ''po prostu melodramat'' ale na swiatowym poziomie o_-.

Tez mi cos tu skwarą smierdzi(podejscie ''lepszy rydz niz nic'') a jeszcze nawet nie widziałem...
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-30, 19:25   

Nie wiem, może i tam był ten "światowy poziom", ale mnie nie zachwycił. "Pearl Harbor" pod kątem zdjęć i montażu to to nie jest.
 
 
 
kanzaz 
świeżak



Dołączyła: 25 Mar 2009
Posty: 48
Skąd: z krainy skrzatów
Wysłany: 2009-05-05, 13:55   

Cytat:
Nie wiem, może i tam był ten "światowy poziom", ale mnie nie zachwycił

Zgadzam się w zupełności. Jeżeli tak ma wyglądać "światowy poziom" to jest on naprawdę niski... Aktorzy w pewnych momentach byli wręcz irytujący, głównie "pan zakochany". Film niczym nie zachwycił, a rosyjska piękność zdecydowanie przypominała mi Tamarę Arciuch... uderzające podobieństwo.
_________________
"Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie"
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-05, 14:03   

kanzaz napisał/a:
Tamarę Arciuch

A właśnie, zastanawiałam się, kogo ona mi przypomina. ;) A "pan zakochany"...? Nie wiem, jak dla mnie bardziej pozytywny z dwóch głównych męskich ról był ten Rosjanin akurat.
 
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-09-22, 20:00   

Takie ckliwe pitolenie. Ona śpiewa w uniesieniu Walce Brilante a on patrzy na nią z wybałuszonymi gałami. A potem...

Spoiler:
skacze z okna na łeb[spoiler]
_________________
I See You
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u