FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
127 godzin
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-02, 16:27   

DA napisał/a:
Ktoś, na innym forum, napisał: "Boyle jest taką teledyskową wersją Paulo Coelho. Próbuje nam sprzedać g***o pod hasłem przypominania najprostszych życiowych prawd.". Po krótkmi namysle, przewijając sobie w głowie, parę filmów tego reżysera, stwierdzam, że jest to bardzo trafne spostrzeżenie.


Może i. Tylko, że ja wzruszyłem się. :cry:
Nie wiem jednak, które filmy Boyle'a przewijałaś w głowie, bo chyba nie "Trainspotting", co?
A tak poza tym, spostrzeżenie może i trafne, ale złośliwe. :snob:
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-12-02, 18:14   

jazu napisał/a:
Tylko, że ja wzruszyłem się. :cry:

W którym miejscu?
Bo ja nie, i tego mi może brakowało. Owszem, współczułam Aronowi, złoszcząc się jednakże: "jaki byłeś głupi, a może nienauczony przez bliskich, a może bez wyobraźni (która się bierze z braku pokory właśnie wobec potęgi natury, która potrafi karać zadufanych śmiałków) nie zostawiłeś wiadomości, gdzie idziesz. Podpowiadałam mu o wiele wcześniej niż on to zrobił (rozumiem, że zwlekał z fą decyzją na potrzeby filmu) żeby sobie odciął dłoń i wyrwał się z pułapki, póki jeszcze ma siły. W momencie tego czynu, nie wzruszałam się, tylko wzdychałam z ulgą "wreszcie!" i zamykałam oczy, tak jak on, bo to nie było przyjemne, ale także nie było wzruszające. Ot, robił co musiał. Owszem, podziwiałam go bardzo za nieugiętość, że się nie poddał i nie umarł tam z głodu, a wcześniej nie zwariował. Ale w końcu.... zachował się jak prawdziwe zwierzę w momencie śmiertelnego zagrożenia, jak lis, który gdy wpadnie we wnyki, potrafi sobie odgryźć łapę, by przeżyć.
Bawiły mnie jego scenki, kręcone do kamery - facet miał poczucie humoru, nie miał wyjścia, w ten sposób ratował sie też przed obłędem.
Ale, żeby się wzruszać? Może,,, gdybym zobaczyła, gdy wraca do rodziców, gdyby zdał sobie sprawę, na co ich narażał. Gdyby oprócz przemiany fizycznej, przeżył jakąś duchową metamorfozę. Nie może wzruszać teledysk pt. "Zostawiaj karteczkę, gdy wychodzisz z domu".


jazu napisał/a:
Nie wiem jednak, które filmy Boyle'a przewijałaś w głowie, bo chyba nie "Trainspotting", co?

Niestety, także ten film, ale także "Slumdog Milioner z ulicy". :)

jazu napisał/a:
A tak poza tym, spostrzeżenie może i trafne, ale złośliwe.

Pewnie trochę tak, i trochę krzywdzące dla Boyle'a, bo Coelho jest o milion razy nudniejszy i ani w jednej milionowej nie tak efektowny. Coelho w ogole nie da się nawet wziąć do ręki, a Boyle'a, owszem, ogląda się z zainteresowaniem. Tylko na koniec, nie zostaje za wiele z tej papki, poza kilkoma mocnymi scenami, obliczonymi dokładnie na to utrwalenie.
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-04, 16:29   

DA napisał/a:
W którym miejscu?


A że on taki przyciśnięty kamieniem i mu się życie śni w formie videoklipowej. :cry:

DA napisał/a:
Niestety, także ten film, ale także "Slumdog Milioner z ulicy". :)


"Trainspotting"?! :Oo:
"Slumdog", owszem, to historia gładka napawająca optymizmem, ale co do przeładowanego czarnym humorem (na czele z przewrotnym hasłem "Choose Life" i diabelskim uśmiechem Rentona) "Trainspotting" nie jestem w stanie się zgodzić. Nie mam pojęcia jak i czy możesz to uzasadnić, że te filmy są w jakiś sposób do siebie podobne.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-12-04, 16:50   

"Trainspotting" nie pozwolę oczerniać :hola:
Odstąpcie.

Poza tym, Boyle to nie tylko filmy - ostatnio wyreżyserował nową, teatralną wersję Frankensteina, która ponoć wymiatała. A to, że facet lubi od czasu do czasu pochałturzyć to ja wiem - kto jak nie on przygotował show otwierające Centrum Nauki Kopernik? I co... czekałam i to kaszana była :P
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-04, 16:53   

Nuz napisał/a:
Odstąpcie.


Odstąpcie?! To DA oczernia jeden z moich ulubionych filmów. :snob:
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-12-04, 17:00   

Ale Ich jest dwie :paranoik:
:hahaha:
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-04, 17:02   

Że co?!
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1918
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-04, 17:09   

"Trainspotting" to przereklamowany średniak z dwiema mocnymi scenami. nigdy nie rozumiałem popularności tego filmu :)
_________________
Power is power
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-12-04, 17:12   

Widać tak Twój los :)
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-04, 17:14   

Ponawiam swój apel o wyjaśnienie.

A co do Jaroda. Widać żeś nigdy nie walił po kablach. :hahaha:
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-12-04, 17:30   

Niegdyś nie słyszał "Odstąpcie Pani Matko", czy "zezwalamy" z ust arystokratki?
Izraelici używali terminu "Elohim" dla oddania majestatu osoby (podobnie król, mówiąc o sobie, używał liczby mnogiej).

To takie pluralis majestatis ;)
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-04, 17:33   

No nie wiem, jakieś pokrętne jest to, co tłumaczysz. Znam tylko takie, ewentualnie http://youtu.be/hP_HD1ftb74
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 31
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 4333
Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-12-04, 18:53   

Jarod napisał/a:
nigdy nie rozumiałem popularności tego filmu

Nie każdy się rodzi astronautą.

jazu napisał/a:
A co do Jaroda. Widać żeś nigdy nie walił po kablach.

Tu przecież nie o to chodzi do końca. Pewnie za bardzo ułożony jest, za dużo ładu w jego życiu. Nie jest Outsiderem nie zrozumie odrzucenia świata i antynomicznego buntu. :snob:
_________________
36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff


"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1918
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-04, 19:10   

Ostatni Surfer napisał/a:
Pewnie za bardzo ułożony jest, za dużo ładu w jego życiu. Nie jest Outsiderem nie zrozumie odrzucenia świata i antynomicznego buntu

:lolokopter:
Ale serio możesz mieć nawet rację :)
_________________
Power is power
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-12-04, 22:23   

jazu napisał/a:
Nie mam pojęcia jak i czy możesz to uzasadnić, że te filmy są w jakiś sposób do siebie podobne.

Są podobnie radosne, mimo różnych treści. Bo nie powiesz przecie, że po Trainspoitting byłeś załamany, co najwyżej z lekka zadumany, że narkotyki są jednak złe i ich zażywanie nie rokuje najlepiej, choć warto się temu poświęcić, by należeć do wybrańców?

EDIT: Oczywiście, nie jestem przeciw Tym filmom, bo czasem dobrze jest popatrzeć na coś poważnego w mniej poważnej formie, i nie zaśmiecać sobie nimi pamięci.
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-04, 22:26   

Tak to sformułowałaś, że nawet nie chcę odpowiadać. To nie jest film, od którego bije taką radością jak z pozostałych.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-12-04, 22:33   

DA napisał/a:
Bo nie powiesz przecie, że po Trainspoitting byłeś załamany, co najwyżej z lekka zadumany, że narkotyki są jednak złe i ich zażywanie nie rokuje najlepiej, choć warto się temu poświęcić, by należeć do wybrańców?
Ciężko mi sobie wyobrazić Rentona myślącego takimi kategoriami ;) .
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-12-04, 22:35   

Może masz rację, złe słowo,może był bardziej zajebisty niż radosny, mimo wszystko w temacie bardziej pamiętam jednak "Requiem dla snu". A Obydwa widziałam równie dawno.
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
acapulco 
świeżak



Wiek: 26
Dołączył: 15 Gru 2011
Posty: 17
Skąd: mentalnie olsztyn
Wysłany: 2011-12-15, 19:13   

Słaby, nawet bardzo. Jeśli ktoś nie oglądał, odradzam. Szczerze mówiąc, nie wiem, po co robi się takie filmy.

Widzę powyżej dyskusję Trainspotting vs Requiem, więc się wtrącę. Trainspotting jest prawdziwy i barwny fabularnie, Requiem tendencyjny i pouczający. Moim zdaniem robi to wielką różnicę i dlatego T. uważam za film świetny, a R. - przeciętny.
_________________
'feed your head'
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u