Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-03-15, 15:12
Azgaroth napisał/a:
DA napisał/a:
No właśnie, czy też mieliście takie odczucie? Że dzielna Ree w końcu pęknie? W końcu kto z kim przestaje takim się staje.
Niekoniecznie. Opieka nad dziećmi może ją skutecznie powstrzymywać od popełnienia takich samych błędów jak jej rodzice. Może w przyszłości faktycznie zaciągnie się do armii o czym od początku myślała.
No dobra, opieka nad dziećmi może ją powstrzymać, ale być może do czasu, bo z czego je ona wyżywi i odzieje, nie mówiąc już o wykształceniu. A jeśli pójdzie do wojska, to dzieci zostaną bez opieki. Trudna sytuacja. Zabrakło mi tutaj jakiegoś autentycznego przejmującego tragizmu sytuacji tego typu ludzi. Film jest bardziej paradą postaci stworzą ku uciesze sytych mieszczuchów, niż autentycznym dramatem.
Kolejny głos, Evy, który chwali film głównie za entourage.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach