FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Fargo
Autor Wiadomość
Andromeda 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 79
Skąd: The Universe
Wysłany: 2008-11-24, 22:43   Fargo

Fargo
reż. Ethan Coen, Joel Coen (USA, UK 1996)

Sprzedawca samochodów Jerry Lundegaard popada w kłopoty finansowe i w desperacji wynajmuje dwóch mężczyzn, aby porwali jego żonę i zażądali wysokiego okupu od jej bogatego ojca. Niestety wynajęci porywacze okazują się prawdziwymi nieudacznikami i szybko sprawy przybierają nieoczekiwany obrót.

Jeden z najlepszych filmów braci Coen. Niepowtarzalna atmosfera, świetny scenariusz i gra aktorska bez zarzutu. Zasypane śniegiem miasteczko, pani szeryf w zaawansowanej ciąż, zdesperowany mąż i niezrównoważeni płatni mordercy, a wszystko bez pośpiechu z mocnymi akcentami. Zdecydowanie zaliczam go do moich ulubionych. ;)
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 17:46, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Maq 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 165
Skąd: Katowice
Wysłany: 2008-11-24, 23:30   

Andromeda napisał/a:
Jeden z najlepszych filmów braci Coen.


Serio? Myślałem, że "To nie jest kraj dla starych ludzi". Miałem wielkie oczekiwania co do Fargo, jednak po seansie musiałem je zweryfikować. Owszem, to, że akcja dzieje się w takiej, a nie innej scenerii ma swój urok, ale cała reszta była taka sobie. Największym atutem był Steve Buscemi - ilekroć widze tego typa gęba sama mi się śmieje :)
 
 
Andromeda 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 79
Skąd: The Universe
Wysłany: 2008-11-24, 23:35   

"To nie jest kraj..." to świeża sprawa. Coenowie się rozwijają, ale Fargo to klasyka. A jak Ci się podobał "Big Lebowski"?
 
 
Maq 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 165
Skąd: Katowice
Wysłany: 2008-11-24, 23:37   

Widziałem tylko 15 min ;[ Zawsze kiedy zastanawiam się co obejrzeć, zapominam o tym filmie :irytacja:
 
 
dj_mixer 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 13
Skąd: nightclub
Wysłany: 2008-11-24, 23:46   

zarowno "fargo" jak i "kraj" uwazam za cienizne. pierwsze przereklamowane, choc calkiem zajmujace, drugie natomiast przedumane. mistrzostwem coenow bylo "hudsucker proxy", z jajem, elegancko, "o brother where art you" tez mnie niezle pogielo.
_________________
the king of the disco floor
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2008-12-11, 00:47   

Ja nie oglądałem ich żadnego filmu, który można by określić mianem "cienizna", a widziałem prawie wszystkie jak pewnie większość tego forum. Każdy z tych filmów to mistrzostwo i w sumie ciężko mi wyróżnić jakiś jeden. "Fargo" jest po prostu tak samo świetny jak reszta.
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 446
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-11, 01:40   

Raoul Duke napisał/a:
Ja nie oglądałem ich żadnego filmu, który można by określić mianem "cienizna", a widziałem prawie wszystkie jak pewnie większość tego forum.


To jest bardzo słabiutki film:( : http://okrucienstwo.nie.do.przyjecia.filmweb.pl/ (Okrucieństwo nie do przyjęcia)

No i LadyKillers to tak naprawde na tle innych nie jest udanym filmem... chodz ma momenty takie że można sie zgiąc to jednak jest niedoruchany taki.Widac ze na chama dla kasiorki robiony (w dodatku to rimejk). To był okres strasznego wręcz spadku formy(te dwa filmy były pod rząd) miejmy nadzieje że juz po wszystkim.

Ja widziałem wszystko oprócz ''tajne przez poufne'' i tych dwóch nowelek z zakochany Paryż i Każdy ma swoje kino.

edit: ale reszta... nie schodzi poniżej 8/10 :*
Ostatnio zmieniony przez BM 2008-12-11, 15:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 790
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-12-11, 02:49   

stig_helmer napisał/a:
''tajne przez poufne''


Wow, nie wiedzialem ze to ich. W takim razie to jedyny film Coenow, ktory mi sie podobal w calosci.
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 446
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-11, 02:54   

:O.Nie bluźnij... a Millers Crossing?
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 790
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-12-11, 03:01   

Tego nie widzialem. Widzialem jakies 5-6 ich filmow i zaden mi sie nie podobal w calosci. Coenom mowie nie :)
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 446
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-11, 03:08   

To zobacz koniecznie.Mam wielką ochote przyspojlerowac z YT ale ci daruje:P co by nie psuc zabawy - moja ulubiona gangsterka/ neonoir. Dla mnie absolutne arcydzieło.

Ja najbardziej lubię właśnie to i Bartona.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2008-12-11, 20:05   

Raoul Duke napisał/a:
"Fargo" jest po prostu tak samo świetny jak reszta.
Racja. Ich filmy maja w sobie coś niesamowitego, np. Fargo właśnie. Niby niezbyt skomplikowana historia, która mogłaby być kanwą przeciętnego B-klasowego kryminału z kosza z dvd w markecie, a wyreżyserwoane i zagrane tak, że wprost nie można się oderwać.
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-04-22, 17:50   

Jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy film braci Coen. I tym razem, jak i w wielu innych przypadkach bracia bawią się w noir, konwencję całkiem odwracając i przekręcając. Nie ma tu charakterystycznego dla kina noir mroku, za to jest atmosfera rodzinnych pieleszy. Właśnie wydaje mi się, że na połączeniu kina kryminalnego z konwencją filmów obyczajowych spod znaku środowych "historie z zycia wzięte - rodzinne dramaty" polega wyjątkowość obrazu. Historia, tak naprawdę zwykła, która mogłaby wydarzyć się wszędzie (podobno na fakcie;)). Żonka zdaje się nie widzieć, że jej bogaty tatuś traktuje jej małżonka jak zwykłego ciecia, on sam zaś jest na wpół nieudacznikiem, a na wpół herosem, twardym człowiekiem północy sprzedającym samochody, który zwietrzył okazję i chce zmienić swój status społeczny. To wszystko prowadzi do tego, że znajdzie się on w sytaucji nie do pozazdroszczenia i tak naprawdę nie wiem czy za decyzję, którą podjął należy go potępić czy raczej mu współczuć, że przyszło mu żyć w takiej mroźnej i pustej Minnesocie (w Polsce klimat lepszy, bo umiarkowany;)). Wszystko mogłoby pójść dobrze, ale u jak to bywa u Coenów - sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli.

"Fargo" oglądałem wiele razy. Film ma tą właściwość, że wprost rozsadza ekran na kawałki i za każdym razem widzę tę historię inaczej. Raz się śmieję z przyrównania Lundegaarda do jodłującego bawarczyka w skórzanych portkach (ach ten montaż wewnątrzkadrowy Rodericka Jaynesa), nabijam się z ciągłych okrzyków "oł jaaa? - jaaa!", a innym razem wcale nie jest mi do śmiechu. Dwa bandziory (Buscemi i Stormare) czasem wyglądają mi na personifikację zła, a czasem, Buscemi zwłaszcza, wygląda na zwykłego sympatycznego kolesia, który do Minnesoty przyjechał sobie poruchać i jeść naleśniki. :) Bardzo ciekawie wygląda też tu noirowa postać detektywa na tropie, którą tym razem jest... kobieta w zaawansowanej ciąży. Zresztą męża ma bardzo kochającego, wiernego, oddanego i w ogóle.

Jest cała masa smaczków i wystarczy oglądać uważnie, aby się spodobało. Nie jest to kino szczególnie ambitne, statyczne i artystycznie przegięte, ale z pewnością dla ludzi myślących i trochę w kinie wyoglądanych.

P.S. Co tylu użytkowników zbanowanych? Mozna by było podyskutować, wszcząć polemikę, a tak...
_________________
Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-22, 18:46   

PanSardela napisał/a:
P.S. Co tylu użytkowników zbanowanych? Mozna by było podyskutować, wszcząć polemikę, a tak...

Jest ich raptem ośmiu. Akurat trafiłeś na spore zagęszczenie wypowiedzi takowych userów. Jeżeli Cię to interesuje - uzasadnienia wszystkich banów znajdują się tutaj: http://www.forum-filmowe.pl/topics1/55.htm

pozdr.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3732
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-04, 17:06   

Cytat:
(podobno na fakcie;))

E, to ściema.

Film niezły. Dużo groteski, świetne zagrane były postaci bandziorów. Tylko wkurzała mnie ta policjantka w ciąży. "To nie jest kraj dla starych ludzi" podobało mi się jednak dużo bardziej, przede wszystkim
Spoiler:
ze względu na swój pesymizm. "Fargo" dopuszcza jeszcze jakąś nadzieję, tu już raczej nie ma żadnej.
 
 
didi18 
bywalec



Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-03, 12:48   

Film bomba, Buscemi zagrał świetnie, uwielbiam tego gościa :) , i jeszcze ten sprzedawca kombinator, był czasami komiczny, przez swoja nieporadność. Historia prosta, a zajebiście się ja ogląda. Świetny film ;)
_________________
"Jest kilka rzeczy na tym świecie, które są dla mnie święte. Moi przyjaciele, moje pieniądze, moja kobieta. Jeżeli zranisz którąkolwiek z nich, módl się, by Bóg znalazł Cię przede mną."
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1891
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-08-03, 14:31   

Jak dla mnie również film mega. Rozmowy policjantki ze zbirem granym przez Petera Stormare nie zapomnę chyba nigdy - znakomita scena. A motyw z "mielonką - :kult:
_________________
Power is power
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3657
Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-03, 20:29   

Film - kult jednym słowem i najlepsza rzecz Coenów. Taką tu wykręcili historię noir w dziwacznej scenerii, że nadaje się do puszczania w kółku gospodyń wiejskich. ;) Najbardziej niesamowity neonoir, jaki znam - totalnie skwaszony. :pukpuk: I to o jaaa?! :kult:
W sumie to często trudno stwierdzić - śmiać się czy płakać. Esencja coenowatości.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
  
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2116
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-12-16, 13:31   

Po obejrzeniu wszystkich filmów braci Coen stwierdzam, że to Fargo jest tym najlepszym.
_________________
Czy kobieta to człowiek?
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3657
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-08-05, 00:46   

Pamiętacie w tym filmie zwrot "oł jaaaA?! - oł JAAaa!". Czy wszyscy porozumiewali się ze sobą w tak łatwy sposób, przy pomocy jednaj frazy, czy tylko stróże prawa? Się zastanawiam czy nie odświeżyć żeby sprawdzić. :hahaha:
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2116
Skąd: Kielce
Wysłany: 2011-08-06, 13:28   

Nie wszyscy tam tak gadali, ale niektórzy cywile owszem też, przypomnij se choćby rozmowe policjantki z dziwkami. Widać taka specyfika tego regionu.
_________________
Czy kobieta to człowiek?
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3657
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-08-08, 17:50   

Simpson napisał/a:
Nie wszyscy tam tak gadali, ale niektórzy cywile owszem też, przypomnij se choćby rozmowe policjantki z dziwkami. Widać taka specyfika tego regionu.


No też waśnie mówię. "oł jaaaA?! - oł JAAaa!" przewijało się w rozmowach policjantów i niektórych przedstawicieli ludności cywilnej, tych "po dobrej stronie mocy". ;) Dziwne i symptomatyczne jest to, że jowialne "oł jaaaA?! - oł JAAaa!" nie dobywało się z gardzieli Jerry'ego Lundegaarda, jego żony, teścia czy opryszków odpowiedzialnych za porwanie. Tak zdaje się właśnie było. Musiałbym sprawdzić, ale nie mam jak na razie siły, aby oglądać "Fargo" dziesiąty (?) raz.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
acapulco 
świeżak



Wiek: 26
Dołączył: 15 Gru 2011
Posty: 17
Skąd: mentalnie olsztyn
Wysłany: 2011-12-15, 19:15   

Bardzo mi się spodobał. Lubię filmy, w których pokazuje się, co są w stanie zrobić ludzie, żeby wydobyć się z tarapatów - jak niedorzecznie postępują, kiedy wszystko sypie się na głowę.
_________________
'feed your head'
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3657
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-15, 19:21   

A moim zdaniem jest to film o tym, że ludzie się nie mogą ze sobą dogadać. Choć są siebie blisko, to jednak daleko, zanurzeni w pustce, samotności i niezrozumieniu, jak w tej wszędobylskiej w filmie bieli. To ta sytuacja, a nie ludzie - rodzi demony.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3657
Skąd: z Polski
Wysłany: 2012-01-25, 21:55   

O, a w tej scenie zawiera się kwintesencja głębszych warstw filmu. Imo ;)



Oglądałem ten film 10 razy i jestem głęboko przekonany, że właśnie o to chodzi w "Fargo".

Niewesołe, ale też nie do końca. Jaki piękny montażowy Bark beetle ;) i kontrapunkt już w kolejnej scenie.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u