FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Leming
Autor Wiadomość
jazu 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3149
Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-23, 19:41   Leming

Leming
reż. Gilles Marchand, Dominik Moll (Francja 2005)

Młody i zdolny inżynier Alain Getty wraz ze swoją żoną Benedicte z powodu zmiany miejsca pracy przeprowadza się do innego miasta. Któregoś wieczora zaprasza swojego nowego szefa wraz z żoną na kolację. Okazuje się, że różnica między młodym i dobranym małżeństwem, a starszym, niszczonym przez nienawiść, złość i urazy jest tak duża, że kolacja zmienia się w koszmar. Sytuacja ta, jak i znalezienie w rurze odpływowej zdechłego w tajemniczych okolicznościach gryzonia, zmienia poukładane życie Alaina i Benedicte w prawdziwe piekło.

Ten film to dość zgrabne połączenie dramatu, kryminału i czarnej komedii. Zaczyna się wprost kapitalnie, jednak im dalej w las, tym niestety gorzej. Pomieszania z poplątaniem dopełnia zakończenie, zrealizowane w konwencji oniryczno - surrealistycznej nie pasujące raczej do tego, co się działo przez cały film. Zamiast więc otrzymywać od filmu jakąś prawdę lub przynajmniej głos w dyskusji, dostajemy trochę niewiadomoco. Ale i tak myślę, że warto, bo to ciekawe kino, okraszone sporą dawką mocno czarnego humoru. A dla miłośników "Antychrysta" to jazda obowiązkowa i to nie tylko ze względu na obecność Charlotte Gainsbourg. Ode mnie 7,7/10
_________________
I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-08-23, 20:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
kulka 
kinomaniak



Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 419
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-07-26, 14:19   

jazu napisał/a:
A dla miłośników "Antychrysta" to jazda obowiązkowa i to nie tylko ze względu na obecność Charlotte Gainsbourg


Obecność dwóch pań Charlotte Gainsbourg i Charlotte Rampling to również "Melancholia" :)

Odkurzyłam ten film i cieszę się, że jego temat został już podjęty na forum. Zgodzę się z Tobą, jazu, że zaczął się bardziej obiecująco, niż skończył. Spodziewałam się mniej grzebienia, więcej analizy czy prowokacji do rozmyślań, a w finale okazało się, że wszystko jest dość beznamiętnie uczesane, wyrównane i banalnie zakończone. Jasne, że widz sobie może sam dośpiewać, dowymyślać, ale żeby tego dokonać, powinien zostać z jakąś zadrą, pytaniem, wkurzeniem lub wzruszeniem. Po tym filmie zostałam raczej z niedosytem i przekonaniem, że mogło być głębiej i bardziej zaskakująco.
Irytował mnie swoim spokojem Alain Getty, za to Alice Pollock faktycznie zasługuje na naklejkę "Jeśli będę taka jak ona, uśpij mnie" :)
Zaletą tego obrazu jest świetna gra całej czwórki głównych bohaterów i - jak dla mnie - fantastyczne przestrzenie - i domku w górach i domów obu małżeństw - ale tym zachwycałam się już przy innej okazji.
_________________
Nie żyć nie znaczy umrzeć.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u