Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-23, 16:07 Match Point
Wszystko gra / Match Point
reż: Woody Allen (USA, Wlk. Brytania 2005)
To historia ambitnego Chrisa Wiltona (Jonathan Rhys-Meyers), zawodowego tenisisty, który porzucił karierę zawodowca, by dawać lekcję tenisa bogaczom. Dzięki urodzie i urokowi osobistemu Chris zdobył serce Chloe Hewett (Emily Mortimer), niezbyt ładnej, ale za to nieziemsko bogatej panny z towarzystwa. Po ślubie para zamieszkała w wielkim apartamencie z pięknym widokiem na Londyn. Ich szczęście jednak nie trwa długo, bo wkrótce Chris spotyka w muzeum kobietę, która od tej chwili zawładnęła jego umysłem i ciałem - żywiołową i seksowną Amerykankę Nolę Rice (Johanson), początkującą aktorkę i na domiar złego narzeczoną brata Chloe, Toma. Przez jakiś czas Chris żyje w trójkącie, ale wkrótce utrzymywanie pozorów zacznie go przerastać. Będzie musiał zdobyć się na odważny krok, by wyplatać się z miłosnego trójkąta.
Dla mnie jeden z lepszych filmów Allena, dobrze, że Woody odszedł w swojej twórczości od konwencji "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie...". Match Point to złożona historia zdrad i splatających się kolei losu (z bardzo dobrym zakończeniem). Polecam.
Swego czasu na maratonie filmowym miałam dawkę trzech filmów Allena: "Wszystko gra", "Scoop" i jeden, którego tytułu nie pamiętam (pewnie dlatego, że podobnie jak pewna część jego filmów nie przypadł mi do gustu ) natomiast co do pozostałych dwóch do tej pory nie umiem w 100% zdecydować, który był lepszy. Oba uważam za bardzo udane i godne polecenia.
_________________ "To nie tak, że boję się umrzeć.
Po prostu nie chciałbym być w pobliżu, kiedy to się stanie."
Zgadzam się. Może nie najlepszy Allen, tak jak piszesz BM, ale na pewno inny od starego Allena i moim zdaniem również jeden z lepszych. Nawet nie porównuję z "Annie Hall", "Zeligiem", bo i nie da się porównać. To zupełnie inny Allen, ale równie znakomity. Nawet dobrze, że inny, bo ciągłe trzymanie się konwencji, w której rozpamiętywał swoje neurozy, stawało się już męczące. Wyraźnie nawiązuje w "Match Point" do Dostojewskiego "Zbrodni i kary", przenosząc ją w czasy współczesne, co i prowadzi do nieco innych wniosków. Bardzo zaskoczył mnie ten "inny" Allen, a sam film w pewnym momencie po prostu wbił w fotel. Później nakręcił "Sen Kasandry, niezły, ale nie mogłem się wyzbyć wrażenia, że to już było - w "Match Point" właśnie. Bardzo miło zaskoczył Allen w "Vicky Cristina Barcelona", bo znowu pokazał, że potrafi nakręcić coś, czego wcześniej nie kręcił. Zadziwiające, ze tak wiekowy już człowiek potrafi pisać wciąż tak młode i świeże scenariusze. Brawa!
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-24, 11:11
Mi się właściwie podoba większość "nowych" filmów Allena, "Match Point", "Scoop", "Vicky Cristina Barcelona" i "Sen Kasandry" (w przeciwieństwie do jego starych produkcji...)
Czekaj, czekaj... gdzie w "Match Point" masz "Zbrodnię i karę"? Muszę sobie chyba tą powieść odświeżyć, bo szczerze mówiąc nie skojarzyłabym tych dwóch tytułów ze sobą.
Mi się właściwie podoba większość "nowych" filmów Allena, "Match Point", "Scoop", "Vicky Cristina Barcelona" i "Sen Kasandry" (w przeciwieństwie do jego starych produkcji...)
Widziałaś "Annie Hall", "Zeliga"? To jest ten Allen, którego chyba jednak najbardziej lubię z Allena.
Eva napisał/a:
Czekaj, czekaj... gdzie w "Match Point" masz "Zbrodnię i karę"? Muszę sobie chyba tą powieść odświeżyć, bo szczerze mówiąc nie skojarzyłabym tych dwóch tytułów ze sobą.
Jeśli pamiętasz z powieści, gdzie Raskolnikow wyrzucił kosztowności zrabowane lichwiarce, to powinnaś skojarzyć zwłaszcza jedną scenę z filmu, która jest bardzo czytelnym nawiązanie. Poza tym, w powieściach Dostojewskiego (także w "Idiocie", "Biesach") w ogóle było pełno takich postaci, które próbowały zmienić swój status społeczny przy pomocy małżeństwa. Podobnie i tu.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-24, 20:51
PanSardela napisał/a:
Widziałaś "Annie Hall", "Zeliga"?
Nie, ale właśnie zaczęłam myśleć, że może powinnam je obejrzeć.
PanSardela napisał/a:
Jeśli pamiętasz z powieści, gdzie Raskolnikow wyrzucił kosztowności zrabowane lichwiarce, to powinnaś skojarzyć zwłaszcza jedną scenę z filmu, która jest bardzo czytelnym nawiązanie. Poza tym, w powieściach Dostojewskiego (także w "Idiocie", "Biesach") w ogóle było pełno takich postaci, które próbowały zmienić swój status społeczny przy pomocy małżeństwa. Podobnie i tu.
Niby fakt. Jakoś dla mnie jedna scena to trochę mało jak na podobieństwo. Albo może powinnam przypomnieć sobie "Zbrodnię i karę", bo czytałam to ostatnio w liceum.
Niby fakt. Jakoś dla mnie jedna scena to trochę mało jak na podobieństwo.
Własnie niejedna. Całość nawiązuje. W tym miejscu jednak jest to widoczne, bo w kadrze. Poza tym, cały czas przewija się przez sens filmu.
Spoiler:
O ile dobrze pamietam bohater stanął przed dylematem czy miłość (dziecko) czy pieniądze i pozycja społeczna (jak pisałem, małżeństwa z rozsądku się w Dostojewskim przewijają, takie czasy). Wybrał tak jak wybrał - była zbrodnia, a nie było kary, bo tę maił główny bohater głęboko w nosie. Takie czasy, eh
Eva napisał/a:
Albo może powinnam przypomnieć sobie "Zbrodnię i karę", bo czytałam to ostatnio w liceum.
Też czytałem w liceum, dwa razy. Po zarąbaniu siekierą kolegi z ławki przestałem czytać jednak i przerzuciłem się na filmy.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Dołączyła: 25 Mar 2009 Posty: 48 Skąd: z krainy skrzatów
Wysłany: 2009-05-08, 11:58
Film zdecydowanie dobry. Jeżeli zaś chodzi o Dostojewskiego, to w filmie jest pewien motyw gdy
Spoiler:
główny bohater czyta jego książkę, a zaraz potem jakiś przewodnik po powieści Dostojewskiego, czy coś w tym stylu (już nie dokładnie pamiętam, ale jest to wymowne i rzuca się w oczy)
_________________ "Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach