Prestiż / The Prestige
reż. Christopher Nolan (USA, UK 2006)
Tajemnicza opowieść o dwóch magikach i ich intensywnej, prowadzącej do nieustannej bitwy o przewagę rywalizacji pełnej obsesji, oszustw i zazdrości wraz z jej niebezpiecznymi oraz śmiertelnymi konsekwencjami. Robert Angier (Hugh Jackman) i Alfred Borden (Christian Bale) współzawodniczyli ze sobą od czasu, kiedy się po raz pierwszy spotkali jako młodzi, wschodzący magicy. Jednak ich przyjazna rywalizacja przeistacza się z czasem w zaciętą, gorzką walkę, czyniąc z nich zajadłych i dożywotnich wrogów. W rezultacie czego narażają życie nie tylko swoje, ale również wszystkich wokół siebie (filmweb.pl)
Dobry film o pasji i rywalizacji, które przerodziły się w obsesję. Ciekawy scenariusz i dobra reżyseria, a do tego pokręcona momentami chronologia sprawiają, że do ostatniej sceny ogląda się film w napięciu. Znakomity klimat - jak ktoś lubi Londyn przełomu XIX/XX wieku to koniecznie oraz aktorstwo - zwłaszcza Ch. Bale, ale na wyróżnienie zasługują też H. Jackman, M. Caine, S. Johansson czy D. Bowie. Polecam!
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-07-24, 21:45, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-22, 17:22
Nie było o tym filmie tematu? Chyba jeden z moich ulubionych filmów. Książki niestety nie czytałem,więc trudno mi porównywać, zresztą w wypadku książek i ich ekranizacji, trzeba pamiętać o tym, iz film powinien się jednak bronić bez podpory w postaci źródła. A tak właśnie jest w wypadku tego filmu. Parktycznie każdy członek obsady wypadł świetnie w swojej roli. Osobiście nieco mnie zaskoczył Jackman, którego raczej nie kojarzyłem z aktorskimi zdolnościami (ale też i nadal nie obejrzałem Fountain).
Film pełen klimatu. Szczypta fantastyki z udziałem psotaci której życie i pomysły przełamują granicę pomiędzy fantastyką a rzeczywistością, czyli zapomnianego geniusza, Nicola Tesli. Pewne elementy pozostawiają spore pole do interpretacji:
Spoiler:
na przykład czy postać Hugh Jackmana zabijała klona czy klon jego. Kto wiązał lubą Jackmana i tak dalej.
Dodam jeszcze, iż z nieco podobnych klimatów mieliśmy w czasie Iluzjonistę z Nortonem, choć jedyne co owe filmy łączyło, to a)motyw prestidigitatora, b) występowanie tzw. "twist ending". Mieliśmy też "Lord of Illusions"* Barkera, który oczywiście jak to u Barkera idzie w zupełnie inne rejony, choć jest tam wyraźny motyw zemsty i prestidigitatorstwa - magii.
* tu od razu namawiam do oglądania director's cut, wersji którą publiczność testowa odrzuciła, bo przegadana i zbyt filozoficzna
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wyszukiwarka nic nie wypluła. Jak sądzę, nawet jeśli film był omówiony, to w starym, zamkniętym już temacie "Ostatnio obejrzane", którego nie chciało mi się wertować. Zresztą, zasługuje na osobny wątek.
Spoiler:
Ostatni Surfer napisał/a:
czy postać Hugh Jackmana zabijała klona czy klon jego.
no właśnie - co było pierwsze, jajko czy kura? Myślę, że to nie nieścisłość, a celowy zabieg, pozostawiający niedomówienie i - tak jak piszesz - pole do różnorakich interpretacyj. Mnie się jeszcze podobała scena, gdy Bale amputował sobie dwa palce, by upodobnić się do okaleczonego brata-bliźniaka
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-22, 18:54
Spoiler:
Arcyznawca napisał/a:
Myślę, że to nie nieścisłość, a celowy zabieg, pozostawiający niedomówienie i - tak jak piszesz - pole do różnorakich interpretacyj.
Ależ oczywiście, mam nadzieję, że nie zasugerowałem, iż to nieścisłości. Ot po prostu pole do interpretacji i tworzenia własnego subiektywnego odbioru filmu. Cenię sobie filmy czy seriale które pozostawiają polę do personalnej interpretacji. Oczywiście patrząc na imdb czy inne niekoniecznie amerykańskie serwisy często można spotkać osoby które to, szukają jedynego prawdziwego obrazu danego filmu czy łopatologicznej prostoty wyjaśnień, ale to nie tylko problem filmów, ale i pewnie tego jak postrzegają świat w swym codziennym życiu.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Dobra ekranizacja mocno przeciętnej książki. Wywalono denny wątek współczesny (praise the Lord) a także fajnie zmodyfikowano działanie maszyny Tesli oraz podniesiono współczynnik hardkoru. Klimat również mocarny. Najlepsza scena - ostatnie słowa wiadomo kogo. Moc!
A do Incepcji jeszcze jeden week tylko :-)
Zachwycił mnie ten film! Genialny scenariusz, który trzyma w napięciu do samego końca. Świetna gra aktorska, Jackman mnie także zaskoczył Klimat rewelacyjny. Przy tym filmie "Iluzjonista" wypada bardzo słabo, poza tym Norton zagrał tam poniżej swoich możliwości
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Przy tym filmie "Iluzjonista" wypada bardzo słabo, poza tym Norton zagrał tam poniżej swoich możliwości
dam Ci słabo to zobaczysz...
Nie wiem dlaczego te filmy się ze sobą porównuje - bo co - w centrum uwagi iluzjoniści ?
Obydwa są świetne. Właśnie - nie ma tematu pod Iluzjonistę ? Pamiętam jakąś wymianę myśli z EVĄ...
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
proszę bez osobistych wycieczek
Kurdę może po prostu zbyt wiele się po Iluzjoniście spodziewałam i dlatego czuję rozczarowania
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Powód do porównań daje też podobny czas i miejsce "Iluzjonisty" i "Prestiżu". Zresztą te filmy wyszły w podobnym czasie i nawet się pomyliłem - wypożyczyłem "Iluzjonistę" po zobaczeniu trailera "Prestiżu".
Co do samego filmu - zalicza się do tej porządnej kategorii filmów z plot twistem, które nadają się do wielokrotnego oglądania. Zakończenie raczej otwiera oczy na nowe szczegóły, niż rozbija fabułę.
Obsada, scenariusz, kostiumy - przemyślane i dopracowane dzieło. B. pozytywne zaskoczenie, biorąc pod uwagę, że robili to relatywnie (porównując z Batmanami) niskimi środkami.
O książce czytałem same pozytywy - a tu proszę, piszą, że słaba.
_________________ "For all the works of cultured man
Must fare and fade and fall."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach