Trainspotting
reż. Danny Boyle (Wielka Brytania, 1996)
Film przedstawiający codzienne życie młodych ludzi, którzy przed problemami codzienności uciekają w świat narkotyków. Jeden z nich, Mark, postanawia zerwać z nałogiem i kolegami. Wyjeżdża do rodzinnego miasteczka, zakochuje się w dziewczynie, i wszystko zapowiada się obiecująco, do momentu, gdy odwiedzają go koledzy... (opis dystrybutora)
Sceny z życia walniętej grupki młodych Szkotów, spędzających czas na smętnym szwendaniu się po torowiskach, narzekaniu i dostarczaniu swym organizmom powodów do kontrolowanego wydzielania endorfin.
Na podstawie książki "Ślepe tory" Irvine'a Welscha - napisanej koszmarnym szkockim żargonem .
W przypadku tego filmu nie stać mnie na obiektywizm. Widziałam go z kilkanaście razy i chyba nigdy mi się nie znudzi.
Przezabawny, drapieżny, miażdżący wszystko i wszystkich z impetem i siłą pociągu.
Jaka obsada
Cytat:
Choose Life. Choose a job. Choose a career. Choose a family. Choose a fucking big television, choose washing machines, cars, compact disc players and electrical tin openers. Choose good health, low cholesterol, and dental insurance. Choose fixed interest mortgage repayments. Choose a starter home. Choose your friends. Choose leisurewear and matching luggage. Choose a three-piece suit on hire purchase in a range of fucking fabrics. Choose DIY and wondering who the fuck you are on Sunday morning. Choose sitting on that couch watching mind-numbing, spirit-crushing game shows, stuffing fucking junk food into your mouth. Choose rotting away at the end of it all, pissing your last in a miserable home, nothing more than an embarrassment to the selfish, fucked up brats you spawned to replace yourselves. Choose your future. Choose life... But why would I want to do a thing like that? I chose not to choose life. I chose somethin' else. And the reasons? There are no reasons. Who needs reasons when you've got heroin?
Cytat:
Renton: Take the best orgasm you've ever had... multiply it by a thousand, and you're still nowhere near it.
Allison: It beats any meat injection. That beats any fucking cock in the world.
wypikanie tego trailera to najzabawniejsza rzecz pod słońcem
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-09-01, 17:57, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-04, 18:26
Czytałam książkę i oglądałam film, i cóż... jakiś mi się wydał śmieszno-straszny. Z jednej strony są tam elementy humorystyczne (nie zapomnę tego ich potwornego szkockiego akcentu, z którego absolutnie nic nie rozumiałam), a z drugiej - traumatyczne sceny z życia heroinowca pokazane na miarę "Requiem" co najmniej. Pamiętam - była jakaś taka scena z malutką dziewczynką łażącą gościowi po suficie w pokoju - przerażające, naprawdę. Ogólnie film bardzo dobry, chociaż ja nie odebrałam go tak beztrosko i pozytywnie jak (tak mi się przynajmniej wydaje na podstawie powyższego posta) odebrała go Nuz. Dla mnie był raczej ciężki i przygnębiający, niż "przezabawny, drapieżny, miażdżący wszystko i wszystkich z impetem i siłą pociągu". Ale co kto lubi.
Ależ on jest ponury i poważny ! - tylko opowiada o tym w sposób niepoważny i lekki - przez pryzmat przyćmionego i przydymionego umysłu skończonego nałogowca, bez martyrologii, górnolotnych słów i zaciskania pośladów.
Przecież wszystko sprowadza się w nim do prawa do dokonywania samodzielnych wyborów i konieczności godzenia się z tym jakie niosą one konsekwencje głównym bohaterom, oraz - co ważniejsze - ich otoczeniu.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Kumpel kiedyś powiedział, że Trainspotting jest lepsze od pedalskie Rekfiem dla snu, trochę na wyrost powiedziane, ale jestem w stanie go zrozumieć. Porządny film - jak ktoś już powiedział i śmieszny i straszny. Przestroga podana w mniej przygnębiający sposób, ale nie do końca. Sporo fajnych tekstów i sytuacji. Jak komuś się Requiem podobało a Trainspotting nie widział to powinien koniecznie nadrobić.
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-04, 22:59
Nuz napisał/a:
Ależ on jest ponury i poważny ! - tylko opowiada o tym w sposób niepoważny i lekki - przez pryzmat przyćmionego i przydymionego umysłu skończonego nałogowca, bez martyrologii, górnolotnych słów i zaciskania pośladów.
W sumie coś w tym jest. Takie "Requiem" w wersji mniej moralizatorskiej.
Nie dodawałam tego opisu o ile mnie pamięć nie myli ? Tylko swój - który o ile mnie wzrok nie myli - jest niżej ...
Chociaż ten nie jest taki najgorszy - w innych widział nawet Anglików i londyńczyków tylko z tymi"problemami" to bzdura - oni ćpają dla ćpania, problemy to tworzą sobie sami i nie są spektakularne.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-05, 00:34
Nuz napisał/a:
Nie dodawałam tego opisu o ile mnie pamięć nie myli ? Tylko swój - który o ile mnie wzrok nie myli - jest niżej ...
Fakt, ale (jak to jest zaznaczone w temacie "Estetyka": http://www.forum-filmowe.pl/topics1/11.htm) staramy się, żeby w tematach filmowych znajdowały się opisy obiektywne, z jakichś pewnych źródeł, najlepiej dystrybutorskie i dopiero po nich - osobiste opinie, opisy i wrażenia autorów tematów. Dlatego pozwoliłam sobie dokleić opis dystrybutorski. Wybaczysz?
Dobry film i chociaż widziałem go tylko raz i to już dość dawno temu, pozostały mi po nim same pozytywne impresje. Trzeba będzie jeszcze kiedyś to oglądnąć. Szczególnie podobała mi się postać odgrywana przez Roberta Carlyle było też dużo śmiesznych/mocnych momentów
Spoiler:
np. nurkowanie w kiblu czy zagłodzenie dzieciaka.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Robert to w tym filmie ekstraklasa, ale nie należy zapominać o Ewen'ie Bremnerze - grającym Spuda, był tak sympatyczny i rozbrajający, że dla niego zmieniono zakończenie filmu.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-08-31, 19:38
Zdecydowanie 10/10 - klasyka na miarę kultu w moim przypadku rzecz jasna ale jak sądzę u wielu innych jest podobnie. Widziałem ten film bardzo dużo razy, wyposażyłem się w dvd żeby w jesienne i depresyjne dni dobić się jeszcze mocniej Soundtrack jest genialny podobnie jak film. Mieszanka charakterów w filmie oraz niezliczone ilości narkotyków gwarantują zarówno śmiech jak i łzy.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3678 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-09-01, 17:56
Świetny film, jeden z nielicznych narkofilmów zupełnie pozbawionych dydaktyzmu i starający się pokazywać problem uzależnień dogłębnie i tak obiektywnie jak to tylko możliwe (no bo jakie są jeszcze? "Drugstore Cowboy" i ostatnio "Zły porucznik"?). Trochę fajnego czarnego humoru, na szczęście niedotyczącego kwestii usuwania trupa ("czarny" motyw już tyle razy przerabiany, że łojej) i kapitalnie zarysowane charaktery (klik) . Ja bym może 10 nie dał, ale nie zmienia to faktu, że film kultowy i najlepsza rzecz od Boyle'a.
Świetny, ale jednak wolę inny brytyjski film o narkotykach "Human Traffic". W tym teście u góry wyszło mi swego czasu 74% Begbie. Sam nie wiem co mam o tym myśleć.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach