Film opowiada o autentycznych wydarzeniach z 1989r. kiedy to do szkoły w Montrealu wszedł uzbrojony w karabin chłopak. Mężczyznom kazał opuścić budynek, a bezbronne dziewczyny zabił lub ranił. Miał być to jego manifest przeciwko feministkom.
filmweb
Spodziewałem się czegoś innego. Nie wiem jak się ma ten film do faktycznego przebiegu wydarzeń, ale jak dla mnie to co pokazano w tym obrazie nie trzyma się kupy. Nie będzie zbytnim spoilerem jeśli napiszę, że koleś hasa po uczelni, zabijając dziewczyny, wpada do sal wykładowych gdzie robi autentyczne masakry, po czym przez nikogo nie zatrzymywany krąży z dymiącym karabinem, spoglądając wszystkim głęboko w oczy. Zastanawia mnie, dlaczego nikt go nie zatrzymał gdy wlazł z tym karabinem na uczelnię, gdzie była policja? A może to wszystko to tylko wizja reżysera, który chciał nadać temu co widzimy trochę nierealny klimat? Film ma poziom etiudy studenckiej robionej na zaliczenie, mnie osobiście rozczarował, już taka "Nasza Klasa" o podobnej tematyce przerasta ten film o głowę. Ja nie polecam, chyba że ktoś jest naprawdę ciekawy. 4+/10
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-03-10, 01:00, w całości zmieniany 1 raz
Nie oglądałem i raczej nie obejrzę, ale po przeczytaniu streszczenia fabuły wybuchnąłem gromkim śmiechem. Mizoginia piękna rzecz.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach