FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Lot nad kukułczym gniazdem
Autor Wiadomość
Maq 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 165
Skąd: Katowice
Wysłany: 2008-11-21, 23:52   Lot nad kukułczym gniazdem

Lot nad kukułczym gniazdem
One Flew Over the Cuckoo's Nest

reż. Milos Forman (USA 1975)

Randall Patrick McMurphy outsider i obibok trafia na obserwację do zakładu psychiatrycznego, która ma wykazać czy jest chory czy symuluje. Jego spontaniczne zachowanie zyskuje mu przychylność innych pacjentów, ale przez to popada on w konflikt z siostrą Ratched. Realistyczny obraz szpitala psychiatrycznego będący sugestywną metaforą represyjnego systemu niszczącego jednostkę, jeśli tylko wyróżnia się inną od narzuconej postawą.

Niesamowity Jack Nicolson w świetnej dyspozycji. Buntownik kontra system. Zinterpretowałem szpital jako metaforę małego świata z własnymi surowymi zasadami. Nicolson (McMurphy) próbuje to wszystko rozwalić, pokazać "wspólwięźniom", że istnieje inna rzeczywistość. Bardzo podobałi mi się utrzymanie cienkiej linii pomiędzy scenami komediowymi, a napięciem (a także scena imprezki w psychiatryku, doskonałe wyważenie środków. Musowa pozycja.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 16:42, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 576
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2008-11-21, 23:57   

Uwielbiam ten film i Nickolsona w nim.
Ale- książka jest po stokroć lepsza!
_________________
Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
 
 
 
madonna 
świeżak



Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: nieustające wakacje
Wysłany: 2008-11-22, 13:45   

a milos forman ma jakis nieudany film?
"Lot na kukułczym gniazdem" to sama wybitność, jest piękny.
_________________
i love Elvis, ♥♥♥♥♥♥♥
 
 
 
Kraken 
świeżak



Wiek: 24
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 28
Skąd: CK
Wysłany: 2008-11-25, 00:24   

Co tu dużo mówić, świetny film :fingerok:
 
 
emanrehtona 
świeżak



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 47
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-11-25, 00:29   

Fajny film, ale tylko fajny, bo niestety dużo wcześniej przeczytałem książkę, a ta jest zdecydowanie lepsza od filmu. Lepiej pokazuje o co w tym wszystkim chodzi, dodatkowo posiada świetny klimat.
 
 
Żaba Monika 
świeżak



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 24
Skąd: bagna i bajora
Wysłany: 2008-11-25, 08:41   

Też najpierw czytałem ksiażkę i film w porównaniu z nia jest kiepsciutki, płytki i mocno okrojony, mimo że obsypany nagrodami i dobra gra aktorska. Nie mogę wypowiedzieć się na temat tego filmu lepiej. Gdybym ksiażki nie czytał może i nawet powiedziałbym że to dobry film.
 
 
Andromeda 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 79
Skąd: The Universe
Wysłany: 2008-11-25, 16:34   

emanrehtona napisał/a:
Fajny film, ale tylko fajny, bo niestety dużo wcześniej przeczytałem książkę, a ta jest zdecydowanie lepsza od filmu

Żaba Monika napisał/a:
najpierw czytałem ksiażkę i film w porównaniu z nia jest kiepsciutki, płytki i mocno okrojon


Tez czytalam książkę i była świetna (tym bardziej, ze autor sam przeżył troche z tego co opisywał, gdyż jego filozfią życiowa było spróbowanie wszystkiego, wiec zaliczyl i wiezienie i psychiatryk), ale nie ma co przesadzac, ze film byl plytki i kiepski. Film nie moze trwac 12 godzin i zawierac wszystkiego co jest w ksiazce. A i atmosfere inaczej sie odbiera. Opisane slowami postacie czesto sa trudne do pokazania za pomoca obrazu. Poza tym jesli najpierw sie czyta kasiazke i wyobrazisz sobie wszystko na swoj sposob, to potem wkurza cie to jak widzi to scenarzysta czy rezyser.
Film na prawde swietny i rola Nicolsona jak zwykle rewelacyjna.
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-25, 20:55   

Ja tam książki nie czytałam i w związku z tym uznaję, że film jest świetny. Nicholson jak zwykle w świetnej formie, klimat też wciągający. :fingerok:
 
 
 
Ethan 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 171
Skąd: Wwa
Wysłany: 2008-11-25, 23:58   

Film świetny, książka jeszcze lepsza, a sztuka w teatrze kładzie na łopatki wszystko co wymienione
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3370
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-04, 16:36   

Chyba popełnię kolejną myślozbrodnię, ale film uznaję jedynie za niezły. Widziałem go raz w telewizji, było to oczywiście późno i niestety trochę nudził konia. Nicholson oczywiście bardzo dobry, podobnie jak ten Indianin. Książki nie czytałem. Z klimatu szpitali psychiatrycznych dużo bardziej podobał mi się spektakl Teatru TV w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego "Kuracja".
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-09, 10:36   

Arcyznawca napisał/a:
Widziałem go raz w telewizji, było to oczywiście późno i niestety trochę nudził konia.

Może spróbuj go obejrzeć jeszcze raz? W komfortowych warunkach? ;)
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3370
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-09, 15:20   

Eva napisał/a:
Arcyznawca napisał/a:
Widziałem go raz w telewizji, było to oczywiście późno i niestety trochę nudził konia.

Może spróbuj go obejrzeć jeszcze raz? W komfortowych warunkach? ;)

chyba już mi się nie chce do tego podchodzić. Obejrzałem i nie zachwycił mnie.
Spoiler:
Rzucają piłką do kosza, a potem umywalką w okno, przedtem udusiwszy kolegę poduszką. No fajnie.
Wiem, że ten film ma status kvltowego, ale naprawdę "Kuracja" była dla mnie dużo bardziej pokręcona, na pograniczu zdrowego rozsądku i szaleństwa ("gdzie zaczyna się choroba? a gdzie zaczyna się łysina?"), snu i jawy itd. Pod koniec już niczego nie jesteśmy pewni. Z filmów o psychiatrykach większe wrażenie zrobił na mnie również "Szpital przemienienia" (zachwalany przeze mnie w innym temacie, zresztą autor sztuki zekranizowanej przez Smarzowskiego chyba się musiał książką Lema posiłkować).
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 385
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-07-24, 11:10   

Książkę czytałem, ale mimo tu uważam film za wybitny. Kreacja Nicholsona jest rewelacyjna, a film dobrze oddaje klimat książki. Pisałem niedawno kilkustronicową pracę o beat generation i trochę się wypociłem o Locie (książce), który uważam za jedną z najważniejszych książek XX wieku. Kesey napisał coś niesamowitego, polecam też Kerouaca.

Jedna z lepszych scen to ta, w której McMurphy próbuje podnieść ten kawał betonu, W książce też mnie niezwykle poruszyło i dokładnie tak to sobie wyobrażałem. Udana adaptacja, choć jak zwykle książka cenniejsza.
_________________
Zegar z kukułką (blog o martwych filmach) - ku chwale nekrokultów!!!
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5233
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-08-05, 01:44   

Arcyznawca napisał/a:
Chyba popełnię kolejną myślozbrodnię, ale film uznaję jedynie za niezły. Widziałem go raz w telewizji, było to oczywiście późno i niestety trochę nudził konia.

Obejrzyj jeszcze raz, wróć i posyp nikczemny łeb popiołem. Uczciwie poświęć temu filmowi jakiś nocny seans. Warto. Bo tak się składa, że to JEST kult. I w ogóle jeden z tych filmów, które na zawsze zapadają w pamięć. :tomato:
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3370
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-08, 23:50   

BM napisał/a:
Arcyznawca napisał/a:
Chyba popełnię kolejną myślozbrodnię, ale film uznaję jedynie za niezły. Widziałem go raz w telewizji, było to oczywiście późno i niestety trochę nudził konia.

Obejrzyj jeszcze raz, wróć i posyp nikczemny łeb popiołem. Uczciwie poświęć temu filmowi jakiś nocny seans. Warto. Bo tak się składa, że to JEST kult. I w ogóle jeden z tych filmów, które na zawsze zapadają w pamięć. :tomato:

No cóż, mnie jakoś nie przekonał — dla jednego kult, dla drugiego niekult. Szczerze mówiąc nie chce mi się już do tego wracać.
 
 
migootka 
bywalec



Dołączyła: 16 Lut 2011
Posty: 157
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-21, 02:49   

To właśnie TEN FILM, który się pamięta... nawet po latach. I Jacka, i twarz tej okropnej pielęgniary i młodego Danny'ego De Vito :]
Kwintesencja dobrego filmu, świetne aktorstwo (absolutnie wszystkich), zdjęcia, muzyka, cisza, akcja...rozegrane to wszystko przy użyciu niewielu środków.

Milos! Dziękuję! :rose:
_________________
** człowiek człowiekowi wilkiem,a kiwi kiwi kiwi **
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1609
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-21, 16:18   

Ja również dziękuję! I za "Amadeusza" również. :rose: :rose: One są w mojej pierwszej dziesiątce. No to jeszcze za "Hair" różyczka :rose: i moje serce :love:
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u