Kilka dni temu kumpel opowiedział mi historię, że jeden z bohaterów wyjechał na Islandię by zaznać ciszy i spokoju... i dostał tam wpierdol od Polaków. Jeśli to prawda to niezły
To prawda.
Chodziło o to że jeden z bohaterów tej historii swój pobyt w wiezieniu spedzil jako nie grypsujacy (czyli frajer).
Został pobity "za karę" przez jakiegoś polskiego wiraszke przebywającego w Islandii.
Było o tym dość głośno.
Ale Polacy czy Islandczycy ??
Nie wiem co sie teraz z nim dzieje ale cos czytałem że miał w planach wyjazd do USA.
Chyba dla niego był by to lepszy pomysł.
Odpowiedz nie jest tak jednoznaczna jak się wydaje.
Po pierwsze dziwi reakcja Islandzkiej policji która nie potrafi poradzić sobie z banda kilku karków.
Policja, wywiad Islandzki w ogóle nie mieli pojęcia że taka osoba jak Sikora znajduje sie u nich w kraju. Gdy został pobity i poszedł na policje sam został zatrzymany.
Oczywiście uważam ze Polacy powinni trzymać się razem ale jak jest w życiu chyba każdy wie?
Jeżeli Sikora chciał zaznać spokoju nie powinien wybierać tak malutkiego państwa.
Jednak w USA łatwiej by było o anonimowość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach