Piękny Umysł / A Beautiful Mind
reż. Ron Howard (USA 2001)
Historia genialnego matematyka, laureata Nagrody Nobla, Johna Forbesa Nasha. Jego prace przyniosły mu uznanie i poczytne miejsce w historii. Wspaniale zapowiadający się talent stanął jednak pod znakiem zapytania w momencie gdy Nash zaczął się bardzo dziwnie zachowywać, wykazując objawy szaleństwa.
Kolejna, wg. mnie bardzo udana rola Crowe, który stworzył realistycznego bohatera, świetnie tym samym przenikając do świata filmu. Niezwykle przekonuje mnie tutaj fabuła i to, że właściwie nie wiemy w pewnym momencie co jest prawdą, a co wyobrażeniem - nie ma tu żadnych szwów, wszystko płynnie się przenika.
No i genialny główny motyw muzyczny.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 17:05, w całości zmieniany 4 razy
Przed obejrzeniem nie miałem pojecia kto to jest Nash, więc wszystko było dla mnie dość zaskakujące. Pewnie głównie dlatego oceniam ten film bardzo pozytywnie.
Jak bym powiedział co tym filmie co myśle to byscie mnie znienawidzili ...
Dla równowagi polecam Nagi Lunch
Medea napisał/a:
genialny
Od strony artystycznej niewielkie wartości ze sobą niesie... Tego typu filmy to kinematograficzne odpowiedniki książek Paulo Coelho czy Williama Whartona(albo i półkę niżej).Jesli nie wierzycie to przejrzyjcie filmografie Rona Howarda .
edit: albo gorzej zajrzałem w filmografie i wide że ekranizuje Dana Browna
ps. oczywiscie to co mówie nie zmienia faktu że film ogląda się znakomice... świetna rzemieślnicza robota itd.
Zobacz filmografie Howarda ... Ale tak jak powiedziałe ''ogląda się to'' tyle że jest dośc infantylne- powiedzmy tak to jest film do oglądania a nie rozmawiania o nim zrobiony tak żeby się przeciętnemu widzowi podobał. Żeby myślał że obejżał coś zajebistego poruszającą historie itd.To cos jak z tą Biografią Johny Casha czy tym okropnym In To the Wilde po którym przejechałem w afekcie. Ja polecam bardziej ''niebezpieczny umysł'' Cluneja- podobny film jeno mniej patetyczny i też zrobiony tak żeby sie podobał.
Film ogólnie sam w sobie bardzo mi się spodobał. Kocham filmy z motywem choroby psychicznej
Spoiler:
Gość jest świetny - tyle lat żył z piętnem choroby, która o mało nie doprowadziła do śmierci jego żony i dziecka, a jednak nie poddał się i dalej szedł przez życie. Na dodatek został laureatem nagrody Nobla.
Niby banalny temat filmu - motyw "człowieku nie poddawaj się itp itd" jest już nieźle przejechany w wielu formach w różnych filmach, ale tutaj został ładnie przedstawiony. Nie nudziłam się na tym filmie i chętnie do niego wrócę. Z resztą mam słabość do filmów o ludziach z problemami z psychiką. No i dzięki temu obrazowi bliżej poznałam postać Johna Nash'a. Oprócz tego z dobrej strony pokazał się Russel Crowe, który w "Gladiatorze" - no nie skomentuję tego <hihihi>.
A co do "Niebezpiecznego umysłu" - powiem tyle : wolę "Piękny umysł". Może tytuł mnie bardziej przekonywuje, może ten nieszczęsny Crowe, może ciekawsza historia, może choroba. No nie wiem.
_________________ -Spójrzcie w niebo! To ptak!
-To samolot!
-To SUPERMAN!
Wiedziałem wcześniej, kto to John Nash, więc nie zaskoczyła mnie fabuła. Film mnie specjalnie nie zachwycił. Liczyłem na dużo więcej, a tymczasem jest to taka przeciętna biografia.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Mnie film niesamowicie wciągnął, 2h zleciały w 2 minuty. Scena gdy Nash pyta studentki czy widzi pana, który do niego przed chwilą coś powiedział myślę, że u każdego wywołała uśmiech na twarzy Z kolei przy scenie z długopisami myślę, że większości przeszły ciarki po plecach (chociaż ok, to było przewidywalne;p).
_________________ "Yes, Mr Sims, there's only two syllables in this whole wide world worth hearing... pussy. Hah!"
Pamiętam że długo się zbierał do tego filmu i często wyłączałam go po 5 minutach oglądania. W końcu się zmusiłam i było warto. Później kilkakrotnie do niego wracałam i za każdym razem mnie wzrusza. jest to pięknie opowiedziana historia, do tego z cudowną ścieżka dźwiękową. Świetne kreacje aktorskie, zarówno Russell'a Crowe'a jak i Jennifer Connelly. Jak dla mnie rewelacja
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach