Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-13, 21:07 Rewers
Rewers
reż. Borys Lankosz (Polska 2009)
Początek lat 50. XX wieku. Blok wschodni ciągle pod rządami Stalina. Ludzie boją się rozmawiać ze znajomymi, z przyjaciółmi, a nawet z najbliższymi. Każdy może być agentem. Niewinne słowo może skończyć się aresztowaniem. Ale trzeba żyć, funkcjonować. Dobrze z tym zadaniem radzą sobie trzy panie, przedwojenne intelektualistki: babcia, matka i córka, które szukają męża dla najmłodszej z nich oraz ukrywają przed władzami pewną zakazaną monetę (to tylko punkt wyjścia dla historii, a zarazem jedna z wskazówek wyjaśniających tytuł). Co dzieje się dalej? Intrygi nie zdradzę, jest zbyt precyzyjnie utkana i zbyt wiele frajdy sprawia jej odkrywanie, by psuć czytelnikowi – przyszłemu widzowi – przyjemność jej odkrywania. (film.onet.pl)
Sporo czasu już minęło od premiery jednego z najbardziej wyczekiwanych filmów polskich tego roku, a u nas nikt jeszcze nie odważył się założyć o nim wątku. "Rewers", już na festiwalu w Gdyni okrzyknięty zgodnie filmem roku i genialnym debiutem reżyserskim oraz niemalże bez wahania ogłoszony polskim kandydatem do Oskara, opisywany jest przez recenzentów jako świetnie skonstruowana, niezwykle polska historia okraszona czarnym humorem i techniką wykonania dorównującą najlepszym hollywoodzkim obrazom. I faktycznie, trudno się z taką opinią nie zgodzić.
Fabuła skonstruowana jest na bazie retrospekcji, chociaż może lepiej pasowało by tutaj określenie "futurospekcja", bo jednak wyraźnie dominuje ta część historii, która rozgrywa się we wczesnych latach 50-tych, w zaskorupiałej, zamkniętej w sobie i skrajnie podejrzliwej wobec wszystkich i wszystkiego stalinowskiej PRL. Przebłyski z początku XXI wieku są raczej akcentem dopełniającym, przysłowiową wisienką na torcie, która dodaje wiele smaku głównej historii.
Brawa słusznie należą się odtwórcom głównych ról, kwartetowi Buzek-Janda-Polony-Dorociński, którzy nadają całemu filmowi niesłychanego uroku (Agata Buzek, Anna Polony), klasy (Krystyna Janda) i "pazura" (Marcin Dorociński). Każda z kreowanych przez nich postaci jest barwna, wyrazista, przykuwająca uwagę.
Sama historia jest dość pogmatwana, wielowątkowa i złożona. Z jednej strony mamy nieco humorystyczny obraz trzech kobiet z trzech pokoleń, które w zupełnie nowej, powojennej rzeczywistości, pod nieustannym ciężkim oddechem stalinizmu i partyjnymi naciskami starają się wieść normalne życie, pamiętając o tym, co jest w nim najważniejsze (czyt. szukając dla najmłodszej z nich godnego i odpowiedniego partnera na życie). Tutaj elementem niewątpliwie wartym uwagi jest pewna złota moneta, której ukrywanie raz budzi w nas rozbawienie, a kiedy indziej - przywołuje bolesną świadomość, że jednak były to naprawdę nieciekawe czasy. Z drugiej - barwny (choć przedstawiony w dokumentalno-historyzującej czerni i bieli) obraz Polski lat 50-tych, gdzie społeczeństwo wyraźnie dzieli się na tych, którzy są w porządku wobec partii i tych, którzy mają coś do ukrycia, przez co są na stałe wyczuleni na wszystko, co wszechobecnym agentom mogłoby wydać się podejrzane (wliczając w to zawartość jelit obywateli). Z trzeciej strony przewija nam się zupełnie mimochodem dość ciekawy i godny uwagi wątek macierzyństwa, stereotypu matki-polki (a nawet babki-polki ) i zawiłości kobiecej psychiki.
Wszystkie mniej lub bardziej poważne i dramatyczne wątki oprószone są czarnym humorem, niektóre dialogi są pod tym względem wręcz genialne, a mysia twarz Buzkówny i jej nienaturalnie cienka szyja nadaje całości groteskowy, wręcz odrealniony charakter.
Przyznaję bez bicia - nie widziałam "Domu Złego", więc nie czuję się na siłach oceniać, który z tych dwóch tytułów bardziej zasługuje na tytuł najlepszego filmu polskiego 2009. Ale jednego jestem pewna - niezależnie od tego jak genialny jest "Dom Zły", "Rewers" jest w tej kategorii godnym rywalem. Jest to jeden z tych filmów, których nie wypada nie obejrzeć i nie wyrobić sobie opinii. Do czego serdecznie zachęcam.
Razem z Domem złym na pewno najlepsza rzecz jaką nakręcili w ostatnim roku w Polsce. Bardziej podobał mi się ten drugi, ale oba filmy naprawdę trzymają poziom.
Jedna z mocniejszych pozycji jak nie najmocniejsza kina polskiego ostatnich lat. Choć tematyka filmu odbiega od tego co lubię to oglądałem z wielkim zainteresowaniem.
Spoiler:
Do samego końca czekałem na wyjaśnienie wątku monety, nadania jej pewnego rodzaju symbolizmu, lecz się nie doczekałem
Oglądanie takich filmów przywraca mi wiarę w to, że polskie kino ostatnich lat ma jakąś wartość. Jednak potrafimy się wybić ponad syfne komedyjki i polskie filmy taneczne. Fantastyczny film, magiczny moim zdaniem. Konkretne postacie, ciekawa fabuła i klimat, kolejne świetne rozliczenie z komunistyczną Polską. Bez zadęcia, ciekawie, mrocznie ale jednocześnie niesamowicie "kulturalnie". Fenomenalna postać babki, Dorociński - MISTRZ (jeśli kiedyś będą robić rimejk "Człowieka z Marmuru" to w roli Birkuta nie widzę nikogo innego ) nawet szczurowata Buzkówna się odnalazła w swojej roli. Janda - także mistrzostwo. Ale nie można zapomnieć o drugim planie, tez fenomenalnym (scena z Generałem ) Ja jestem oczarowany. Razem z "Domem Złym" ten film ma pewne miejsce w kanonie polskiego kina. 10+/10
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: Piła
Wysłany: 2010-07-01, 23:07
"Rewers" to naprawdę fajny film, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył pomimo, że zabierałem się za ten tytuł "wieki"... Jest tu trochę czarnej komedii, dramatu, groteski, intrygi. Słowem dla każdego coś, a pomysł Andrzeja Barta na taki właśnie scenariusz wręcz wybitny jak na realia polskie. Agata Buzek plus Marcin Dorociński to kolejne miłe zaskoczenie dla mnie bo szczerze mówiąc jest to ekscentryczne połączenie biorąc pod uwagę fabułę
Spoiler:
i ich związek.
Krystyna Janda jak powszechnie wiadomo to klasa sama w sobie dodająca "gwiazdek" temu - ośmielę się powiedzieć "małemu polskiemu dziełu".
Przewrotny film z zabójczą puentą
Filmowy babiniec w najlepszym wydaniu - pomijając Jandę i Annę Polony - lubię Buzkową. Co za potencjał ! Nie przytłacza fizycznością jak większość polskich aktoreczek i dobrze wypada w szerszym repertuarze.
Niektóre sceny to perełki. Nie wiem jak inni ale dla mnie jedyny zgrzyt następuje tuż po
Spoiler:
samym zabójstwie
- momentalne wytracenie akcji - zupełnie jakby przez te kilka min nie było pomysłu co zrobić po wielkim BUM. Potem już poszło gładko.
Naprawdę zgrabne zakończenie - nietypowe jak na polski film - ale jednocześnie nie nachalnie "amerykańskie" czy "modne -bo-zachodnie".
Przydałoby się jakie kino genderowe od tegoż reżysera...
Sama historia jest dość pogmatwana, wielowątkowa i złożona.
Jak dla mnie to nic takiego pogmatwanego, wielowątkowego i złożonego w tym filmie nie było. Wręcz przeciwnie — to raczej prosta historyjka. Ona mogła być wielowątkowa, ale w pewnym momencie zdecydowanie odpuszczono, koncentrując się na jednym motywie. To zaś sprawiło, że po punkcie kulminacyjnym akcja tempo akcji spada i właściwie niewiele już się dzieje na ekranie. Urywa się np. wątek monety. Motywy z przyszłości (owe "futurospekcje") były zaś zupełnie niepotrzebne moim zdaniem. Gdyby je wycięto, to absolutnie nic by się nie stało. Niemniej jednak podobało mi się, film zrobiony dobrze, aktorsko również prezentuje się bardzo dobrze. Co do Jandy, to nie przepadam za nią, ale toleruję, gdy akurat nie zachowuje się jak zwykle czyt. gdy lata jak z pieprzem rozbijając się po całym planie. A tutaj właśnie się tak nie zachowuje.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Zapewne będę ofiarą linczu za chwilę, ale na mnie ten film nie zrobił takiego wrażenia jak na Was. Oczywiście są elementy, które bardzo fajnie budowały klimat - sam fakt czarno białych zdjęć, czy świetne role Jandy, Polony i Dorocińskiego. Zdjęcia również ciekawe...
Ale sama historia... Nie przemówiła do mnie.
Spoiler:
Przeplatanie historii ze współczesnością, Dorociński jako homoseksualista i końcówka z pałacem kultury a'la ,,grobem" nie trafia, jest moim zdaniem przegięta...
Średnio, ale wydaje się być wybitnym na tle polskiej papki i beznadziejnych produkcji.
_________________ ** człowiek człowiekowi wilkiem,a kiwi kiwi kiwi **
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach