Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-30, 18:42 Galerianki
Galerianki
reż. Katarzyna Rosłaniec (Polska 2009)
Galerie handlowe – współczesne świątynie konsumpcji, kolorowe wystawy, błyszcząca biżuteria, drogie kosmetyki i najmodniejsze ciuchy. W takich miejscach Milena i jej przyjaciółki spędzają wolny czas. Za zakupy płacą im bogaci mężczyźni, którzy w zamian za seks obdarowują nastolatki upominkami - czasami jest to tylko zwykła, różowa opaska do włosów. Wkrótce do grupy koleżanek dołącza nowa dziewczyna – Alicja. Początkowo czuje się wyobcowana, ale już wkrótce zaczyna się do nich upodabniać. Między Alicją i Mileną zaczyna tworzyć się silna więź. W tym samym czasie w Alicji zakochuje się jej rówieśnik – Michał. Dla Mileny chłopak stanie się rywalem. [opis dystrybutora]
Wcale nie taki zły jak niektórzy mówią. Co prawda widać, że jest to rozwinięcie etiudy i żaden z tego "duży" film to jednak brawa za odważny i ciekawy temat, oraz za całkiem zgrabną i zjadliwą fabułę. Co do samej treści to oczywiście można by się przyczepić do wielu rzeczy. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to pierwszy w polskim kinie film podejmujący temat moralnego upadku najmłodszego pokolenia po '89. Pewnie, że można to było pokazać inaczej, lepiej, mądrzej. No ale łatwo jest mówić - trudniej zrobić. Do tej pory nikt nie pokazał, dlatego brawa dla Katarzyny Rosłaniec, że podjęła tak aktualny i niewygodny temat. Czy komercja? Pewnie tak, ale myślę, że wyszło to raczej w praniu. Nikt chyba się nie spodziewał, że film w takim stopniu zwojuje ekrany polskich kin. W sumie nawet dobrze, że pełną gębą wszedł do komercyjnej puli bo być może da to do myślenia producentom filmowym, że nie na samych komediach romantycznych można nieźle zarobić. A to wszystko jak sądzę z pożytkiem dla rodzimych, ambitniejszych niż przysłowiowe już "Lejdis" produkcji. Kultowy tekst z "Galerianek" (który ma dużą szansę wejść do popkultury podobnie jak pamiętne frazy z "Psów" czy "Seksmisji") to "jak kupisz mi dżinsy to zrobię ci loda". Podsumowując - jak dla mnie całkiem pozytywne zaskoczenie. Polecam.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Obejrzałam jakiś czas temu i w sumie nie mam zamiaru się czepiać. pod względem technicznym no słabiutko, ale nie o to TU chodziło. liczył się temat i w ogóle sama próba zmierzenia się z problemem zaniku wartości, moralności wśród młodzieży. Zgadzam się z BM. Film zasługuje na uwagę choćby dlatego że porusza ważny społecznie temat i nie jest kolejną mdławą komedią romantyczną z Zakościelnym w roli głównej. Ja to się w troszkę brechtałam na seansie z tych "lasek" , co za płytkie dziewuchy. Ale tak się teraz dzieje szczególnie wśród dziewczyn, które są zasypywane jakimś "gównem" w TV i internecie. A one bezrefleksyjnie we wszystko wierzą. Zresztą w dzisiejszych czasach SEX to teraz po prostu towar.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Fajny film. Z tym, że ja ryłem ze śmiechu w kinie jakbym był na dobrej komedii, państwo wybaczą. Podobnie na Świnkach, chociaż tam to już dużo cięższy kaliber. W sumie jedyne co mają te dwa filmy wspólnego to seks gimnazjalistów za dżinsy i adidasy.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Ale to po co piszesz, że liczył się temat, podjęcie dyskusji o upadku moralności wśród młodzieży itp. dyrdymały? W ogóle branie takiego filmu na serio, a tym bardziej docenienie go pod tym kątem, jest przecież kompletnie bez sensu - ujęcie tematu sztampowo płytkie, zwroty akcji bardziej niż przewidywalne i generalnie polaczkowe histeryzowanie z powodu moralnej degrengolady. Dla mnie to po prostu niezamierzony film, na którym można się niezobowiązująco rozerwać. Gdybym oglądał to chcąc wyciągnąć coś więcej, wyszedłbym wkurwiony po pierwszej scenie i poszedł poczytać jakąś książkę. Jak kupisz mi te dżinsy, to ci zrobię loda.
Ale to po co piszesz, że liczył się temat, podjęcie dyskusji o upadku moralności wśród młodzieży itp. dyrdymały?
piszę bo najwyraźniej takie było zamierzenie reżysera a że nie wyszło to już inna kwestia.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Ta, z jednej strony powaga bo TAKI temat, z drugiej kiepskość naturszczyków, a z trzeciej (sorry, jestem wzrokowcem) plakat zerżnięty z "Seksu w wielkim mieście". To ja już wolę obejrzeć Magdę M
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-01, 12:41
sephrenia napisał/a:
Film zasługuje na uwagę choćby dlatego że porusza ważny społecznie temat i nie jest kolejną mdławą komedią romantyczną z Zakościelnym w roli głównej. Ja to się w troszkę brechtałam na seansie z tych "lasek" , co za płytkie dziewuchy. Ale tak się teraz dzieje szczególnie wśród dziewczyn, które są zasypywane jakimś "gównem" w TV i internecie. A one bezrefleksyjnie we wszystko wierzą. Zresztą w dzisiejszych czasach SEX to teraz po prostu towar.
Ja nawet nie wiem czy ten film próbuje jakoś specjalnie moralizować. Chyba nie. To znaczy jest tu sporo frazesów na zasadzie - patrzcie, to wina domu, środowiska, braku zainteresowania, itd., ale takiego nachalnego moralizatorstwa raczej udało się uniknąć. A to, że seks to towar to wiadomo już od czasów starożytnych (i na przełomie tysiącleci zbyt wiele się w tym temacie raczej nie zmienia). Z drugiej strony po przełomie '89 ogólne skundlenie moralne młodych ludzi w Polsce na pewno znacznie wzrosło. Naprostować to będzie bardzo ciężko bo patologia jest często dziedziczna. Dziś nie ma tylu sekcji sportowych co za komuny. Mówi się, że wszystko wcześniej było złe ale często likwidowano coś nie dając nic w zamian. A burzyć jak wiadomo najłatwiej. Przydałyby się jakieś szersze programy społeczne na zasadzie LZSów, SKSów, lokalnych kół zainteresowań dla młodzieży. Czegoś atrakcyjnego, żeby było w czym wybierać. Tak żeby można się realizować po przez sport i jakieś zainteresowania artystyczne np. Nawet w dużych miastach, gdzie ta oferta jest spora często po prostu brakuje nagłośnienia tematu.
cm88 napisał/a:
Fajny film. Z tym, że ja ryłem ze śmiechu w kinie jakbym był na dobrej komedii, państwo wybaczą.
Ja tam nie nie ryłem (może dlatego, że nie widziałem tego w kinie). Po prostu podglądałem "galeriankową" rzeczywistość. Jakoś mnie to specjalnie nie ruszyło, ani nie zbulwersowało ale z pewnością było ciekawe. Zresztą akurat w Warszawie, w galeriach handlowych widzi się takich dziewczynek całkiem sporo. Nie wiem czy akurat prują się za kasę ale styl białego kozaczka i wyrywania dwa razy starszych od siebie dresików na mini jak najbardziej nie zanika. Faceci, którzy posuwają takie panny muszą mieć nieźle nasrane w głowie. Już nie mówię nawet o aspekcie moralnym (bo to akurat obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg), co o aspekcie prawnym. Można się po prostu na niezłą minę władować gdy się okaże, że taka umalowana lala zamiast 18 ma lat 13. Do tego mogą dojść potem szantaże czy nawet jakieś nieletnie ciąże. Ogólnie bezmózgowie i patologia.
cm88 napisał/a:
Podobnie na Świnkach, chociaż tam to już dużo cięższy kaliber. W sumie jedyne co mają te dwa filmy wspólnego to seks gimnazjalistów za dżinsy i adidasy.
A tego akurat jeszcze nie widziałem. Z tego co jednak czytałem jest to film znacznie bardziej niszowy.
diana6echo napisał/a:
kiepskość naturszczyków
Ja wiem czy kiepskość, niby w jakim sensie? Moim zdaniem większość ról była obsadzona i zagrana naprawdę dobrze. A aktorzy zawodowi, którzy brali udział w filmie (głównie Izabela Kuna i Izabela Dąbrowska) to już nawet dużo ponad przeciętną. Te dziewczynki też wcale nie były tak źle zagrane. Ten mały (od wyklejanych skrzydełek) nieco gorzej, ale role dzieci przeważnie i tak są grane w polskim kinie na odpierdol, a tu z pewnością tak nie było.
diana6echo napisał/a:
z trzeciej (sorry, jestem wzrokowcem) plakat zerżnięty z "Seksu w wielkim mieście"
To już jest sprawa promocji (zresztą stała tendencja w polskiej kinematografii - pewnie wszystkie te "oryginalne" plakaty robi jedna firma). Z drugiej strony one właśnie talkie chciały być - wyzwolone, traktujące facetów instrumentalnie, żyjące raczej jako singielki, bez żadnych zobowiązań. Co jak co ale wobec modelu lansowanego w "Seksie..." jest to całkiem sporo analogii.
diana6echo napisał/a:
To ja już wolę obejrzeć Magdę M
Nie bardzo rozumiem tą część Twojej wypowiedzi. Nevermind.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Nie jest to dobry film, ale jednak naświetlił problem sponsoringu, puszczania się nieletniej młodzieży a to jakąś tam dyskusję wzbudziło. W sumie wali mnie to czy te dziewuchy się puszczają gorsi są Ci faceci którzy bez wyrzutów sumienia posuwają taką 13latkę która jest często rówieśniczką ich córki.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Owa 'kiepskość' małoletnich wyszła przy okazji kiepskiej reżyserki, bo wychodzę z założenia, że to reżyser posługuje się narzędziami aby móc wyrazić siebie. Co prawda z wykałaczki nie zrobisz tratwy, ale jednak jakoś ciężko byłoby mi się zachwycać czymś ledwie o stopień lepszym niż 'aktorstwo' w Sędzi A.M. Wesołowskiej.
Wyzwolona kobieta nie potrzebuje się kurwić, bo sama dorabia się statusu i bogactwa jeśli tylko zechce ruszyć leniwą dupę. Osiąganie jakichkolwiek korzyści przez łóżko jest najzwyczajniej w świecie prostytucją i pójściem na łatwiznę.
Co do Magdy M - cóż, wydaje się być bardziej ciekawsza i wciągająca niż ten film i jej perypetie miłosne bardziej zainteresują niż dalsze losy tych panienek :]
sephrenia - a jak twój facet daje ci kolczyki, sponsoruje wyjście do kina to już nie jest fe? Tylko dlatego, że 'oficjalnie' ze sobą jesteście?
sephrenia - a jak twój facet daje ci kolczyki, sponsoruje wyjście do kina to już nie jest fe? Tylko dlatego, że 'oficjalnie' ze sobą jesteście?
słabych miałam facetów bo zbyt często tego nie robili ale tak w ogóle o co Ci chodzi?? no wybacz ale nie można porównywać spotykania się dwojga dorosłych ludzi z prostytucją nastolatki i kupowania jej za zrobienie loda jeansów.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Bo ja wiem.. wg mnie jest pewne podobieństwo. Tylko że ma się 'stałego klienta' a nie 30 przypadkowych
I nie wierzę, że facet za sponsorowałby swojej kobiecie wieczór w salonie spa za inteligentne dywagacje na temat twórczości Szymborskiej przy herbatce :> Ale mogę się mylić, mogą istnieć takie wyjątki..
co za cynizm. A nie uważasz ze ktoś z czystej przyjemności bez konkretnego powodu może po prostu chcieć osobie którą kocha zrobić coś miłego. Dziwne masz podejście.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2009-12-01, 21:07
Jak ktoś wspomniał wcześniej to ewidentnie rozwinięcie etiudy w ramy kinowe. Jak dla mnie mogło zakończyć się na zacnej etiudzie bowiem takie ssanie kasy z portfeli ludzi to trochę żenada bo właściwie poza końcówką nic nowego nie zobaczyłem ale to było też do przewidzenia. Taki był pomysł. Zarobić. Jak ktoś nie widział samej etiudy to w sumie film wypada ok.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-02, 14:36
diana6echo napisał/a:
Wyzwolona kobieta
A co to za nowomowa?
Rozumiem, że kobieta wyzwolona to taki babol jakie pokazują w TVN zasuwający do pracy w korporacji, którego wszyscy prawdziwi faceci traktują jak imprezowy dołeczek na nasienie lub co najwyżej biurowy romans? Potem taka kobieta wyzwolona budzi się w wieku lat 35-40 i okazuje się, że nikt jej nie chce, a wszyscy co ciekawsi faceci dawno są już zajęci. Wyzwolona kobieta zawiera więc wyzwolony kontrakt małżeński z jakimś fagasem "na poziomie" i żyją długo i w zakłamaniu lub zostaje starą, wyzwoloną rurą snującą się po klubach, w których to wzbudza litość 20latków.
Życie to nie TVN bejbe. Ja takich wyzwolonych kobiet to znam całkiem sporo.
diana6echo napisał/a:
Osiąganie jakichkolwiek korzyści przez łóżko jest najzwyczajniej w świecie prostytucją i pójściem na łatwiznę.
Ameryki to tym zdaniem raczej nie odkryłaś.
diana6echo napisał/a:
Co do Magdy M - cóż, wydaje się być bardziej ciekawsza i wciągająca niż ten film i jej perypetie miłosne bardziej zainteresują niż dalsze losy tych panienek :]
Nie wiem, nie oglądam TVNowskich telenoweli.
_________________ tell me what you don't like about yourself
..no przecież nie pisze, że to taki mój ideał i cel w życiu
Ja też nie oglądam takowych seriali, ale po reklamach wydają się być bardziej interesujące :P
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-02, 15:18
Generalnie nie mam nic przeciw wyzwoleniu (wręcz odwrotnie). Wyzwolenie, moim zdaniem to głównie stan umysłu. I z pewnością nie oznacza to robienia kariery w korporacji czy zmienianie partnerów jak skarpetki. To raczej wiąże się z gotowością do realizacji marzeń i odp. poziomem życiowej asertywności. Życie to często jednak permanentny kompromis. Gdybyśmy wszyscy byli wyzwoleni to nie byłoby małżeństw i każdy byłby singlem (bo samo małżeństwo z definicji zaprzecza w dużym stopniu wyzwoleniu). Myślę, że ważniejsze od wyzwolenia jest po prostu szczęście. Kobieta szczęśliwa to chyba lepszy wariant niż kobieta wyzwolona.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Fajne, spokojnie daje radę. Barciś jak zawsze bezbłędny, prawdziwy ojciec który zawsze będzie miał przerąbane. Co do tych nastoletnich kurewek, to były i będą, uważam ze jest to wina po równo czasów w jakich żyjemy (wszystko od razu jeśli cię stać) naszej polskiej demokracji (czyli bida z nędzą), systemu szkolnictwa (przechodzi ludzkie pojęcie) i wychowania (nie ma czasu), tego zjawiska się nie wypleni, pozostaje tylko porobić o nim filmy. Dobre jest to że ten film nikogo nie bierze w obronę, nie broni Zbyszków pedofilów, nie broni puszczających się gówniarek, nie broni rodziców tychże, nie broni nauczycieli. Ładnie udało się to pokazać moim zdaniem, zwyczajnie, trochę reportażowo, i tak ma być, dobry komentarz do codzienności.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-09, 16:14
Tak apropo filmu:
pardon.pl napisał/a:
Czekolada za seks z 14-latką.
Mężczyznę, który wybrał taką formę zapłaty za seks z nieletnią złapano, ale nawet nie trafił do aresztu.
Do 12 lat więzienia grozi 58-letniemu Sławomirowi S., którego przyłapano w hotelu z 14-letnią uczennicą gimnazjum. Szokujące wydarzenie, o którym pisze "Gazeta Pomorska", miało miejsce w Chełmży, na Pomorzu.
14-latka zgodziła się na seks ze Sławomirem S. w zamian za dwie tabliczki czekolady i telefon komórkowy. Poszli razem do hotelu. Ponieważ był środek nocy, a dziewczyna nie wracała do domu, zaczęli się martwić jej rodzice. Do akcji wkroczyła policja. Dziecko odnalazło się w hotelu.
58-letni amator lolitek początkowo nie przyznawał się do winy, by w końcu opowiedzieć wszystko ze szczegółami. Co ciekawe, nie trafi nawet do aresztu. Sąd odrzucił wniosek o areszt, w związku z czym mężczyzna będzie odpowiadał z wolnej stopy.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Zara zara, a czy u nas to przypadkiem to nie podpada pod gwałt? Z tego co pamiętam to chyba zabawy z 15latką są dopiero legalne. Nie zdziwię się jak to ta mała wyląduje w poprawczaku za nagabywanie :>
Dopiero wczoraj obejrzałem. Kiepsko zagrany, chyba nieco przerysowany, w paru momentach myslalem że skończy się jak "Fucking Amal" (nawet ta panna podobna), ale i tak warto obejrzeć, zwlaszcza jak się ma dzieci w tym wieku. Nie jest to zły film i rzuca trochę światła na problem dawania dupy wśród pustych nastolatków. Ja co prawda w zyciu żadnej galerianki nie spotkalem, ale rozbudowują tesco w Kielcach to może się jakieś pojawią
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach