Jak dla mnie - przegadany film o młodych kurewko-dupodajkach. Są miliony normalnych dziewczyn - pomiędzy nimi zawsze trafi się statystyczny odpad z poziomem inteligencji poniżej średniej - nadrabiający tyłkiem i bluzgami... początek kariery - wolny świat.
I niech mi nikt nie prawi, że to wina rodziców...
Dopiero wczoraj obejrzałem. Kiepsko zagrany, chyba nieco przerysowany, w paru momentach myslalem że skończy się jak "Fucking Amal" (nawet ta panna podobna), ale i tak warto obejrzeć, zwlaszcza jak się ma dzieci w tym wieku. Nie jest to zły film i rzuca trochę światła na problem dawania dupy wśród pustych nastolatków. Ja co prawda w zyciu żadnej galerianki nie spotkalem, ale rozbudowują tesco w Kielcach to może się jakieś pojawią
Jeżeli nie wyglądasz na gościa przy forsie, mała dupodajka raczej się Tobą nie zainteresuje
Wiek: 18 Dołączyła: 25 Cze 2010 Posty: 27 Skąd: póki co Polska
Wysłany: 2010-06-26, 19:16
"Galerianek" jeszcze nie widziałam, ale ostatnio rozwalił mnie komentarz mojego młodszego brata. Ja sobie jakośtam chwilowo zrzędziłam, że 'wy faceci', a on mi na to: 'za to wy dziewczyny wszystkie pieprzycie się w supermarketach'.
Podejrzewam że jak galerianki widzą kolesia w okularach typu nerd, to tym bardziej go unikają Taki typ to może przelecieć najwyżej jakąś zdołowaną emo girl, gdy jej wkreci filozoficzną gadke na temat życia i jego sensu
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
eee tam mnie w tym filmie najbardziej rozwala tekst: "- Jak kupisz mi jeansy to zrobie ci loda. - Chyba cię pojebało"
PS. U mnie na chwilę obecną dopiero buduje sie taka duża galeria, więc osobiście nie widziałem takich emo-plastic-roż-szesnato-dupodajek. Ale budują koło takiej dzielnicy, że kto wie co się tam bedzie działo
Po przedsmaku, jakim była etiuda - przy pełnym metrażu zawiodłam się. Magdalena Ciurzyńska która (i tak kiepsko), ale zagrała w etiudzie wystraszoną dziewicę - w pełnym metrażu jako jedna z galeriankowych dup?? No błagam!! Przecież ona była wystraszona niczym łania i żadna guma do żucia, ani mina tego nie ukryły. Jedynie w obu metrażach znaleziono odpowiedni typ ,,przewodniczki" plastikowego gangu.
Na minus także - przedobrzone dialogi. Ja wiem, że może służyć to miało przerysowaniu i wyostrzeniu banału wypowiedzi, ale przegięte. A jeśli nawet nie przegięte to sztuczne.
Mam też niestety problem z dźwiękiem w polskich filmach... kiedy nadstawiam uszu, a połowa zdania mi ucieka, jest bełkotem i tępym zlepkiem samogłosek. Ale za to jednak wińmy sprzęt...i nierzetelność dźwiękowców.
Ryzyko, które podjęła Rosłaniec się opłaciło. Na pewno. A ja i tak jestem rozczarowana. Bo można było...oj można...
_________________ ** człowiek człowiekowi wilkiem,a kiwi kiwi kiwi **
Aż mnie korci, żeby spytać - komu? I dlaczego miało się opłacać? Nie wystarczyło, że pokazało?
migootka napisał/a:
A ja i tak jestem rozczarowana
Czemu? Techniczną stroną realizacji, o której piszesz wyżej czy zbyt małą kondensacją problemu w problemie? Bo jeśli to drugie - to faktycznie trzeba obejrzeć wspomniane tu już "Świnki".
Albo "Czekając na sobotę".
W końcu "Jaka galeria, takie galerianki"...
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-22, 18:56
Cytat:
I niech mi nikt nie prawi, że to wina rodziców...
A czyja? Pana Boga? Ich samych, że się urodziły?
Ja odczytałam wyraźne przesłanie tego filmu, nie tylko do młodych dziewczyn, ale przede wszystkim do ich rodziców, głównie do matek, kobiet takich jakimi one zaraz będą. Dziewczyny nie maja dobrego przykladu w domu. Matka Mileny ciągle ma nowych facetów, matka Alicji, "szczęśliwa" 15-letnia małżonka swego męża, zdradza go w kuchni na szafkach, na czym przyłapuje ją Alicja. Jaki więc obraz kobiety te dziewczyny noszą w swych głowach - przede wszystkim obraz kobiety puszczalskiej - bo o miłości do faceta tam nie ma mowy. Jesli do tego dodać powszechne parcie na modny ciuch, telefon itp. bez których ani rusz, nie uzyska się szkolnej akceptacji (a wiemy, że w wieku gimnazjalnym jest to sprawa podstawowa), to mamy źródło zakwitania galerianek, czyli chęć łatwego zarobku. w połączeniu przykładu od matek, że puszczanie się to normalna sprawa.
Ja miałam to szczęście, że nie znałam wcześniejszej etiudy filmowej Rosłaniec, pod tym samym tytułem co film, nie ciągnie mnie więc do żadnych porównań, nie jestem zniesmaczona faktem, że pokusiła się o rozwinięcie tematu w filmie fabularnym.
Dziewczyny mówią nieco sztucznie, ale one takie w ogóle są na co dzień. Ciągle kogoś grają, udają mądrzejsze, cwańsze, pewne siebie i co to one nie mogą, jeśliby tylko im się chciało.
Końcówka filmu była mocna i dająca do myślenia, czyżby w dzisiejszym zmaterializowanym świecie, wyzbytym życia duchowego, dziewczyny utraciły, to zawsze było ich atutem, a mianowicie wrażliwość, uczuciowość, wstydliwość, pragnienie spełnienia w miłości, ogólnie to co składało sie na miano kobiecości. To Michał, w tym filmie przejął te cechy.
Pewnie, że zawsze film mógłby być lepszy, ale przecież nie każdy rodzi się Xavierem Dolanem Dobrze, że to Rosłaniec podjęła sie takiego tematu, gdyby zrobił to ktoś starszy wyszedłby na zgreda.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Aż mnie korci, żeby spytać - komu? I dlaczego miało się opłacać?
Opłaciło się właśnie JEJ samej. Opłaciło się podjąć ryzyko nakręcenia filmu pełnometrażowego w tym temacie. Dlaczego miało się opłacać? A dlatego,że jej nazwisko nie jest anonimowe, a ,,Galerianki" były nagłośnionym i dobrze wypromowanym filmem, a np. słowo ,,galerianki" weszło do kultury języka potocznego.
_________________ ** człowiek człowiekowi wilkiem,a kiwi kiwi kiwi **
Być może tak. Ja jednak mam wrażenie, że kiedy człowiek mówi o czymś ważnym, istotnym, bolesnym, drażliwym, wstydliwym etc. i dla niego samego jest to ważne - żeby powiedzieć, żeby nie minąć, żeby inni zobaczyli/usłyszeli, zrozumieli, pomyśleli etc. - to autopromocja jest zupelnie nieistotna. Jest przy okazji - jeśli jest.
No, chyba, że mówi się po to, żeby było głośno o mówiącym, nie o problemie - wtedy faktycznie - opłacało się jej W takim układzie to nawet "Im więcej, tym lepiej" 2. część?
Eno, ostatnio sie ogoliłem, no i ogólnie ubieram się bardzo modnie ;p Tyle że takie młode laski chyba trochę się mnie boją
A popracowałeś nad wyglądem? nad mimiką? A dawaleś sygnaly, że masz kasę i skłonny byłbyś nią jakąś bidulkę obdarować? No!
Golę się na łyso, chodzę w ciuchach TS lub DA, mam fona blackberry, którym nonstop się bawię, no i jeżdżę 400 kilową Hondą Shadow 1.0 . Masz lepszy pomysł na lans?
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach