Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-08, 12:23 Wielkie żarcie
Wielkie żarcie
reż. Marco Ferreri (Francja, Włochy 1973)
Szokujący i dekadencki film będący artystyczną prowokacją reżysera. Czterech zamożnych mężczyzn spotyka się na uczcie w podmiejskiej willi. Pilot Marcello (Marcello Mastroianni), sędzia Philippe (Philippe Noiret), producent telewizyjny Michel (Michel Piccoli) oraz restaurator i kucharz Ugo (Ugo Tognazzi) postanawiają popełnić samobójstwo z... przejedzenia. Po pierwszym dniu objadania się sprowadzają do willi trzy prostytutki. Do towarzystwa dołącza też żądna wrażeń nauczycielka. W willi dochodzi do orgii obżarstwa i seksu. [opis Filmweb]
Życie to jedzenie i spółkowanie. Kimże byłby człowiek, gdyby skupił się tylko na tych dwóch namiętnościach, nieodzownych dla przedłużania gatunku. Ano tym, czym, jak widzimy, stają się bohaterowie filmu Marco Ferrery.
Ugo, Marcello, Michel, Philippe i Andrea (co ciekawe, bohaterowie filmu noszą imiona aktorów) oddają się orgii jedzenia i seksu, starają się przy tym nie tracić nic ze swej elegancji, wpojonej im przez zacne zapewne wychowanie, podobnie zresztą jak i nauczycielka, która dołączyła do nich z ciekawości, albo może raczej z żądzy dania upustowi swym tajonym pragnieniom. Posiłki przyrządzane są zgodnie z wszelkimi regułami sztuki kulinarnej, dania są bardzo estetyczne i wyszukane, nakrycia stołowe – bardzo gustowne, biesiadnicy zasiadają do posiłków ubrani bardzo starannie, wręcz wieczorowo. Panowie nie pozwalają sobie na jakąkolwiek bylejakość. Chcąc umrzeć godnie i z honorem, aczkolwiek przyjemnie. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ta fizjologia... Do willi, zaproszono także prostytutki, te proste, lecz zdroworozsądkowo myślące kobiety, nie zostają jednak dłużej. A przecież ich praca to seks.
Film na pozór skandalizujący, na pewno prowokujący do wielu przemyśleń na temat człowieczeństwa, dziś dodalibyśmy jeszcze - rozpasanego konsumpcjonizmu, zaniku duchowości, etc. Mimo pozornej dionizyjskości bardzo smutny i gorzki. Jeśli ktoś nie widział, naprawdę polecam. Oczywiście, także ostrzegam.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-01-08, 12:33, w całości zmieniany 5 razy
Film jest jeszcze bardziej aktualny dzisiaj, niż wtedy gdy powstał, a może to bez znaczenia, bo zmieniają się czasy, a nie ludzka natura. Bardzo bezpośrednie, karykaturalne wręcz spojrzenie na społeczeństwo/człowieczeństwo z uwzględnieniem jego niezaspokojonej potrzeby konsumpcji i doznawanej z jej przyczyny przyjemności. Sytuacja niby sielankowa, która wbrew pozorom jest dramatyczna, a nie zabawna. Zdecydowanie zmusza do myślenia.
_________________ Bez bólu nie ma satysfakcji.
Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy w deszczu... Pora umierać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach