Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3149 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-16, 21:37 Tekkonkinkreet
Tekkonkinkreet / Tekon kinkurîto
reż. Michael Arias (Japonia 2006)
Czarny i Biały są sierotami, mieszkającymi w Mieście Skarbów. Całymi dniami włóczą się po ulicach, rozprawiając się z bandytami i członakami Yakuzy, którzy wchodzą im w drogę. Gdy pojawia się tajemniczy przedsiębiorca z planami przebudowy ich dzielnicy na park rozrywki, bracia postanawiają stawić mu czoła. Dla Czarnego jest to krok w kierunku uratowiania miasta, a dla delikatnego Białego możliwość ochrony brata przed jego własną, ciemną naturą.
Gdy mam do czynienia z anime stojącym na tak wysokim poziomie, zaczynam żałować, że nie interesuje się jakoś bardziej tym gatunkiem. Nie będę Was czarował, że film zachwyca od strony fabularnej - historia jest raczej liniowa i twórcy nie osiągają tu dziesiątego poziomu głębi, choć może to ja jestem niezaznajomiony z kulturą Dalekiego Wschodu i odporny na niektóre symbole. Niemniej, jest na pewno satysfakcjonująco - "TK" dostarcza ciekawej historii kryminalnej (czy też komiksowej), opatrzonej garścią rozważań na temat dobra/zła, zrealizowanych o tyleż ładnie, co bezpretensjonalnie. "Tekkonkinkreet" zachwyca jednak przede wszystkim od strony wykonania. Z tak fantastycznie narysowanym anime spotykam się po raz pierwszy. Jak na moje oko jest to poziom jeszcze o półeczkę wyższy, niż to, co pokazał Hayao Miyazaki w "Spirited Away" czy "Ruchomym zamku Hauru". Animacja ma jeszcze jeden niezaprzeczalny atut w postaci fantastycznego soundtracku nagranego przez Plaid - to on nadaje całości niepowtarzalnego klimatu i bez tego animacja ta nie byłaby tak samo dobra (zresztą to właśnie OST zaprowadził mnie do zainteresowania się tytułem, a nie odwrotnie i jestem w tej kwestii mało obiektywny).
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: Piła
Wysłany: 2010-09-02, 20:34
Parę razy już to widziałem i potwierdzam absolutną klasę tego obrazu. Zdecydowanie należy się z tym zapoznać nie będąc nawet fanem japońskich anime. Wgniatające w fotel animacje, a muzyka również na najwyższym poziomie. Całość jest miażdżąca. Obraz zupełnie inny niż przeciętne anime.
Spoiler:
Moment przemiany "Czarnego", walka i balans na granicy dobra i zła
- to już klasa sama dla siebie (rozrysowano to wręcz epicko). Daję 10\10 bo to coś pięknego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach