Superprodukcja 3D, pierwsza część trylogii SF. Wyjątkowa i przełomowa produkcja pod względem animacji (bardzo realistycznej). Akcja rozgrywa się po trzeciej wojnie światowej, główna bohaterka o imieniu Deunan oraz jej scyborgizowany przyjaciel Briareos walczą o przetrwanie w supernowoczesnej metropolii Olimp i jednocześnie odkrywają szokującą prawdę o tajemniczym projekcie Appleseed.
Jest rok 2137. Trzecia wojna światowa przeobraziła naszą planetę w gigantyczne cmentarzysko. Tylko tyle pozostało po potężnych, tętniących niegdyś życiem wielkich i dostojnych metropoliach. Mimo, że pod gruzami leżą miliardy ofiar, ta wojna toczy się nadal - walka o przetrwanie trwa nieustannie. Między ruinami strzelistych drapaczy chmur przemykają się cudem ocalali ludzie, cyborgi, roboty i wszelkiego rodzaju maszyny wojenne. W tej mrocznej, apokaliptycznej scenerii, każdy miłośnik gier komputerowych spod znaku lufy i mecha, będzie się czuł jak u siebie w domu.
Mimo, że nie jestem specjalnym fanem anime to obejrzałem to z ciekawością i bez znudzenia. Myślę, że można polecić każdemu (nie tylko fanom japońskiej kreski).
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-12, 20:15, w całości zmieniany 2 razy
Oglądałem jakiś czas temu razem z GitS i mimo to wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Chociaż dla mnie za duża interwencja komputera, wolę anime z minimum efektów komputerowych, jednak fabuła i ogólne wrażenia są pozytywne.
Nie polecam. Pamiętam, że wybrałam się na to anime do kina i byłam bardzo rozczarowana. Nowa technika animacji zadziałała w tym przypadku niczym kula u nogi. Same projekty robotów - piękne. Ale akcja kulawa, bohaterka nieciekawa (o martwej, pozbawionej emocji twarzy), a obraz tak "wycackany" i gładziutki, że aż pozbawiony charakteru.
Niby taką samą technikę łączenia tradycyjnej kreski z animację komputerową zastosowało Gonzo w "Last exile" - ale tam efekt był powalający (wizualnie). Tu tak nie jest.
Dołączył: 17 Paź 2010 Posty: 182 Skąd: Polonia Warszawa
Wysłany: 2010-12-02, 03:53
Wydmuszka.Przy pierwszych scenach rzeczywiście dech zapiera,ale potem jakoś spuszczają z tonu i poziomem animacji poziom fabuły leci jeszcze bardziej na łeb.
Produkcja śmierdzi hollywood tak ,że aż mdli.
Japońska kreska i wszystko co najgorsze z amerykańskich szmirowatych dziełek w fabule.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach