FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Człowiek na linie
Autor Wiadomość
Simpson 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2007
Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-04-23, 01:08   Człowiek na linie

Człowiek na linie / Man on Wire
reż.: James Marsh (USA, Wlk Brytania 2008)

"Człowiek na linie - Man on Wire", czyli artystyczne przestępstwo stulecia, to historia niesamowitego wyczynu jakiego dokonał 7 sierpnia 1974 roku Philippe Petit. Marzeniem tego francuskiego linoskoczka było przejście po linie rozciągniętej między zbudowanymi wówczas niedawno bliźniaczymi wieżami World Trade Center.

Film Marsha odsłania kulisy przygotowań do tego wyczynu, niezwykłych związków międzyludzkich, przyjaźni oraz zbiegów okoliczności, które doprowadziły do spełnienia tego szaleńczego marzenia. Spaceru pomiędzy wieżami, których już nie ma. "Człowiek na linie - Man on Wire" został już doceniony i nagrodzony przez wielu krytyków, między innymi na Festiwalu Filmowym Sundance.


Niesamowita opowieść o pasji i dążeniu do zrealizowania swoich marzeń opowiedziana ciekawie i z humorem. Nie sposób się nudzić, jedyne czego mi brakuje to filmowe ujęcia z przejścia pomiędzy wieżami, ale i bez tego film robi duże wrażenie.
_________________
stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-05-06, 00:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mia Wallace 
kinomaniak



Wiek: 61
Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 249
Skąd: ąd
Wysłany: 2009-07-23, 21:54   

PanSardela napisał/a:
rzeseen napisał/a:
Człowiek na linie :o :o :o


Jak to rozumieć? Podobał się czy nie? Może napisz pokrótce. Sam mam zdanie na temat tego filmu dlatego chciałbym wiedzieć. : )


":o :o :o" - to się tyczy takiego łaaaaaaaaaał nad wyczynem samym w sobie. :Oo:


Film? Nie przekonał mnie. Więcej inscenizowania niż dokumentu. To już by chyba lepiej Marsh'owi wyszło strzelenie jakiegoś spójnego fabularnego na podstawie tej historii. Chociaż tu też mam wątpliwość. Ostatecznie te denerwujące wtrącenia aktorskie - nie dość, że w nadmiarze - to do cna kulawe.
Warstwa dokumentalna dosyć płaska. Całe patrzenie na ten spacerek ogranicza się do jednej, całkiem przewidywalnej perspektywy. Za mało w tym wszystkim pazura i jakiegoś pieprzu. Tylko te marzenia i marzenia, ałaaa.

Całość broni się głównie tym, że sam Philippe to rasowy gadacz. Mogłabym go słuchać i słuchać, chociażby opowiadał o przewidywalnych skutkach efektu cieplarnianego. :fingerok:

No nic, film jest na pewno dobry i obowiązkowo trzeba go zobaczyć - ze względu na akcję samą w sobie. Ale bez ochów. Nie przeorał mojego jestestwa.

W 2008 powstała masa lepszych dokumentów, z Vals im Bashir na czele. A wszyscy tylko o tym na linie i o tym na linie na okrągło. :nonono:
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-07-24, 00:26   

rzeseen napisał/a:
Ale bez ochów. Nie przeorał mojego jestestwa.


No i pinknie. : )
Moim zdaniem też nic specjalnego i w ogóle nie rozumiem, jak szanowna Akademia mając w konkurencji stuprocentowo oryginalny i autorski esej dokumentalny Herzoga wybrała tak, a nie inaczej.

"MOW" trzyma poziom typowy dla dobrego, albo nawet bardzo dobrego dokumentu, jakich można uświadczyć masę chociażby na Discovery czy NG i ta cała stylizacja na heist movie jeszcze niczego oryginalnego zeń nie czyni. Temat sam zaś dość wyjątkowy, bo raz, że o marzeniach, a dwa że o marzeniach całkiem dla innych nieszkodliwych. Na oscarowy dokument, sam temat jednak nie wystarczy. Widać Amerykany miały potrzebę i oscara dały.
_________________
Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 25
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 419
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-10-11, 17:10   

W ogóle mnie nie porwało choć przyznaję, że taki spacer w chmurach to nie lada wyczyn ale przyklejanie temu wydarzeniu otoczki ponadczasowego wydarzenia, chełpienie się tym wyczynem (samego spacerującego) to gruba przesada (lub mam zły dzień i nie dotarł do mnie patetyczny przekaz tego dokumentu).

Znośny dokument do obejrzenia kiedyś tam . . .

5/10 ode mnie
_________________
lubię dobre
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1609
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-10-11, 20:58   

Podzielam opinię Mad_X. Nawet nie wytrzymałam do końca. Z czasem zaczęło być nudno. Wyczyn, owszem nie lada, ale po co? Ktoś powie pasja. Pasja to coś dzięki czemu człowiek się rozwija, tutaj owszem jest doskonalenie swej fizyczności, koncentracji, pokonywanie granic wysokości, długości etc. - czy dzięki temu ten człowiek staje się bogatszy wewnętrznie? Tego w filmie nie zauważyłam. Mnie ten człowiek nie zainteresował, a nawet mnie denerwował, jak pamiętam.
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u