Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-13, 13:38 Dzieci z Leningradzkiego
Dzieci z Leningradzkiego / The Children of Leningradsky
reż. Hanna Polak, Andrzej Celiński (Polska 2005)
W postkomunistycznej Rosji żyje od 1 do 4 milionów bezdomnych dzieci. W czasie, kiedy kręcono zdjęcia do filmu, władze rosyjskie szacowały, ze około trzydziestu tysięcy dzieci żyje na ulicach i dworcach Moskwy. Ze szczerych wyznań i bolesnych obrazów dowiadujemy się o ich tragicznej sytuacji. Poznajemy kilku i kilkunastoletnie dzieci, które uciekły z pełnych przemocy i alkoholu domów, opuściły patologiczne, zdemoralizowane rodziny. Ulica staje się ich domem, śpią na klatkach schodowych, w pojemnikach na śmieci i przejściach podziemnych. Budują domki na rurach ciepłowniczych, aby ochronić się przed mroźna zimą. Żebrzą i prostytuują się dla zarobku. Wąchają klej, aby nie czuć głodu i zapomnieć o okrutnym świecie, który je otacza. Jednak nawet w tych warunkach pozostają dziećmi: bawią się, śpiewają, tańczą i marzą o swoich matkach.
Poruszający i wielokrotnie nagradzany dokument (między innymi nominacja do nagrody Oskara w kategorii film dokumentalny). Uprzedzam, że jest to raczej przygnębiający obraz ale i tak zdecydowanie polecam. Film widziałem już jakiś czas temu ale niektóre obrazy do dziś zapadły mi w pamięć. Trochę inna twarz Moskwy i Rosji niż laurka z biznesowych, PR-owskich propagandówek. Kawałek świetnego dokumentu. Warto rzucić okiem.
Twarz Moskwy najlepiej zobaczyć na własne oczy, polecam, zwłaszcza kilka razy. A dokument na prawdę bardzo dobry, chociaż tez stronniczy. Jednak nie da się uniknąć tego jeśli kręci się dokument na taki temat. Co do samej Moskwy to odczucie Polaków jest mniej więcej takie jak pojęcie o Ameryce widzianej z filmów.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Trochę,nie chcę tutaj pisać życiorysu, ale przed moim wyjazdem do UK pracowałem w jednej ze spółek KWB w Bełchatowie, jako kierownik sekcji (1 rok) później 2 lata jako koordynator techniczny, mieliśmy umowy z Rosjanami na wykonanie niektórych robót u nas oraz na maszyny. Po rosyjsku mówię płynnie, więc bardziej opłacało się firmie wziąć swojego pracownika, zamiast zatrudniać zawodowego tłumacza, doszło tam też kilka nieistotnych rzeczy, w każdym razie załapałem się na wyjazdy służbowe, przez 3 lata w firmie 1,5 roku spędziłem w Rosji, w rozjazdach między Moskwą i Twerem. Rosja kojarzyła mi się z zapadłą dziurą gdzie panuje wszechobecna nędza a sama Moskwa miała być uosobieniem tego co najgorsze. I chyba takie właśnie jest myślenie większości ludzi u nas. Wszechobecne mafie, bandyci na ulicach itd. Prawda jest trochę inna, mało widziałem miast z takim zamordyzmem jak stolica Rosji, momentami wydawało mi się że milicjantów jest więcej niż przechodniów, obstawione dworce, metro i lotniska. Ludzie żyją tak jak u nas, paradoksalnie mniej spięci, szczerzy i otwarci mimo tej całej milicyjnej otoczki. Jak to w Rosji, wielkie jest wszystko, bieda też, ale nie wydawało mi się żeby odbiegało to od poziomów tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni, znam tylko te dwa miasta w których byłem i kilka okolic podmiejskich, więc może dalej nie jest tak "normalnie" jak tam. Moskwa to metropolia, miasto moloch i to widać prawie na każdym kroku, nie wiem czy przez cały mój pobyt tam gdybym mieszkał tylko w jednym miejscu udało by mi się całe w miarę dobrze zwiedzić, ale jest piękne, to chyba jedyne słowo jakie mi się kojarzy, niesamowite ze swoimi ludźmi, architekturą czy nawet pogodą.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Widziałam to dość dawno temu. Jestem w szoku że rok produkcji 2005 bo dałabym głowę uciąć że wtedy nie miałam jeszcze dziecka ( a moja córa przyszła na świat w 2004) ... i wtedy szczególnie mnie to nie dotknęło własnie z tego powodu.
Być może widziałam coś bardzo podobnego, tam było głównie o tym wąchaniu kleju, o tym jak do uzyskać i jak później wykorzystać, generalnie, brud, ponurość i malaria.
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-03, 23:54
Ja mam zawsze mieszane uczucia, gdy widzę tego typu dokument, kiedy na oczach ekipy filmowej dzieci ćpają, umierają, etc. Wtedy rodzi się pytanie, dlaczego - dlaczego do choinki dopuszczacie do tego, wy za kamerami i z mikrofonami. Albo taki dokument jest nieautentyczny, bezczelnie zagrany na zamówienie, albo ludzie kręcący go nie mają serca. Ten film był strasznie zimny. Może po filmowaniu, nawet i nakarmili jednorazowo te biedne dzieci, ale mimo wszystko czułam jakby te dzieciaki wykorzystywali do swoich celów.
Tak jak był taki przypadek, znany fotograf zrobił zdjęcie w Somalii, umierającej z głodu dziewczynce, na ktorej śmierc czekał wałęsajacy sie w poblizu sęp. Zdjęcie obiegło świat, ludzie się wzruszali, może nawet i zrobili zrzutkę na żywność głodującym, ale facet za jakiś czas popełnił samobójstwo.
A wracając do "Dzieci z dworca..." - było to porażające, nie zaprzeczam, ale do czasu, nie wytrzymałam do końca, nie dałam rady, czułam jakiś brak autentyzmu. Aske miał chyba podobnie.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-04, 07:58
DA napisał/a:
Tak jak był taki przypadek, znany fotograf zrobił zdjęcie w Somalii, umierającej z głodu dziewczynce, na ktorej śmierc czekał wałęsajacy sie w poblizu sęp. Zdjęcie obiegło świat, ludzie się wzruszali, może nawet i zrobili zrzutkę na żywność głodującym, ale facet za jakiś czas popełnił samobójstwo.
Tak, Kevin Carter. Popełnił samobójstwo między innymi dlatego, że zaczęto go wypytywać o los tej dziewczynki, a gdy powiedział, że nie zna jej losów, zaczęto go krytykować za to, że jej nie pomógł. Typ się załamał opinią osób, które gdyby nie jego zdjęcie, dalej miałyby w dupie los tysięcy zdychających z głodu murzyniątek, a po zobaczeniu jednego zdjęcia nagle wszyscy stali się strażnikami moralności i piewcami etyki dziennikarskiej. A ten wziął i się zabił
W temacie - fajny dokument. Nie wiem jak wyglądają soryjskie molochy, ale dno to dno - jest wszędzie i wcale nie oznacza to, że te pijące samogon smarki są wizytówką tych miast. Generalnie lubię dokumenty ukazujące rozkład i patologię. Są jakieś takie...katarktyczne
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-05, 23:50
TOXIC napisał/a:
Tak, Kevin Carter. Popełnił samobójstwo między innymi dlatego, że zaczęto go wypytywać o los tej dziewczynki, a gdy powiedział, że nie zna jej losów, zaczęto go krytykować za to, że jej nie pomógł.
Miałbyś sumienie, żeby fotografować umierające dziecko i modlić sie w duchu, żeby ten spacerujący w pobliżu sęp tylko nie odleciał, bo efekt szlag trafi? Wystarczyło, by zrobił zdjęcie żywego szkieletu, bez wyczekiwania na akcję krążącego sępa, a i tak zrobił by wrażenie na dobrych ludziach calego świata, którzy rzuciliby parę groszy do koszyka na biedne dzieci w Afryce, uspokoili by sumienie po czy i tak by nadal mieli je w dupie. Tym bardziej, żeby nawet nie mieli pojęcia co się z ich forsą robi. Coś musiało być nieteges w tej sprawie, skoro jednak wpadł w depresję i skończył jak skończył (może nawet dziewczynka zmarła na jego oczach, do czego się nie przyznał?)
TOXIC napisał/a:
Generalnie lubię dokumenty ukazujące rozkład i patologię. Są jakieś takie...katarktyczne
Ciekawe, czy byś lubił, gdybyś zamiast widzem, był bohaterem takiego filmu? Brrr. Ale tak, coś w tym jest, to chyba normalne, że ciekawi nas, lubimy oglądać to, czego sami nie doświadczamy, właśnie, masz rację - w ramach oczyszczenia, czyli wyrzucenia z podświadomości jakichś lęków, coś w tym jest na rzeczy...
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-01-05, 23:58, w całości zmieniany 1 raz
Miałbyś sumienie, żeby fotografować umierające dziecko i modlić sie w duchu, żeby ten spacerujący w pobliżu sęp tylko nie odleciał, bo efekt szlag trafi?
On pewnie tak hehehehe :-)
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-06, 01:08
Co nie zmienia faktu, że obserwacja na temat hipokryzji tych celebryckich przydupasów, którzy doprowadzili kolesia do samobójstwa była w 100% trafna. Dziś mówi się nawet o całej modzie na biedę i umieranie. Fajnie się jest lansować na tle dzieci z rozdętymi brzuszkami, najlepiej gdzieś w Afryce, potem kolorowe pisma będą miały temat. W niesławnym "Bruno" był nawet cały wątek o tym jak wylansować się na plecach potrzebujących. Zakładasz modną fundację, cykniesz sobie kilka fotek oblepiony dziećmi z trzeciego świata i już jesteś trendy. Jest to też zabieg piarowski, ocieplający wizerunek danego delikwenta. Wczoraj na łamach kolorowej prasy byłeś zapijaczoną świnią, która zdradza żonę, dziś jesteś zbawicielem niewiniątek. Żenua.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-06, 02:14
DA napisał/a:
TOXIC napisał/a:
Tak, Kevin Carter. Popełnił samobójstwo między innymi dlatego, że zaczęto go wypytywać o los tej dziewczynki, a gdy powiedział, że nie zna jej losów, zaczęto go krytykować za to, że jej nie pomógł.
Miałbyś sumienie, żeby fotografować umierające dziecko i modlić sie w duchu, żeby ten spacerujący w pobliżu sęp tylko nie odleciał, bo efekt szlag trafi?
Tak całkiem szczerze? Nie miałbym z tym problemu, bo moje sumienie dotyczy jedynie bardzo wąskiej grupy osób (można nawet powiedzieć, że już go nie mam). Los reszty jest mi praktycznie obojętny. Czasem jedynie niektórych zwierząt jest mi żal
DA napisał/a:
Ciekawe, czy byś lubił, gdybyś zamiast widzem, był bohaterem takiego filmu? Brrr. .
Myśląc w ten sposób nie powinienem się śmiać nawet z głupiej komedii, w której ktoś komu wyrządza krzywdę
Poza tym to normalne, że dziennikarz/fotograf chce zrobić jak najbardziej wstrząsające zdjęcie. Do tego bawi mnie ten gwiazdorski lans wokół problemów w Afryce.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-06, 02:27
Simpson napisał/a:
TOXIC napisał/a:
Czasem jedynie niektórych zwierząt jest mi żal
Jeśli kotów, to szacun
Psów. Kotów nie lubię, przynajmniej większości, choć u mnie na osiedlu jest taki jeden fajny. Wychował się sam na parkingu strzeżonym i kumpluje się z połową psów na placu
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-06, 08:28
Cytat:
DA napisał/a:
Ciekawe, czy byś lubił, gdybyś zamiast widzem, był bohaterem takiego filmu? Brrr. .
Myśląc w ten sposób nie powinienem się śmiać nawet z głupiej komedii, w której ktoś komu wyrządza krzywdę
Tak trochę żartowałam, a Ty się zaraz tłumaczysz. Ale swoją drogą, dobrze by było widzieć w tym przypadku różnicę między komedią fabularną a dokumentem, chociaż, czasem niektóre "dokumenty" wydają się fabularne.
Cytat:
Poza tym to normalne, że dziennikarz/fotograf chce zrobić jak najbardziej wstrząsające zdjęcie. Do tego bawi mnie ten gwiazdorski lans wokół problemów w Afryce.
Jasne, że normalne, to jest ich praca, ja się temu nie dziwię,nie potępiam, tylko czasem patrzę na ich pracę z mieszanymi uczuciami. I jest jeszcze takie coś jak "etyka zawodowa". To wszystko jest bardzo skomplikowane i na pewno nigdy nie dojdzie do jakiegoś unormowania w tej dziedzinie. Nie wiem, czy pamiętasz, czy jest ci znana, "afera" z Waldemarem Milewiczem, świetnym dziennikarzem, reporterem, głównie wojennym. Zginął na posterunku zabity w Iraku. Super Ekspres, jak to super Ekspres, zamieścił na pierwszej stronie szokujące zdjęcie, jego martwego ciała w samochodzie, zrobione od razu po śmierci. Podniósł się wielki szum - jak tak można itp. itp, Oczywiście, to było niesmaczne, przykre, ale przecież ci sami protestujący dziennikarze, robią to samo na co dzień w swojej pracy, zamieszczając także upokarzające zdjęcie, przykładowo torturowanych Irakijczyków, którzy przecież też mają swoje nazwiska, swoje rodziny. Akurat Milewicz, nie był z rodzaju takich, ktorzy biją się o kontrowersyjne zdjęcia, ale tak pechowo na niego trafiło w tej dyskusji.
Mnie też bardzo bawi i denerwuje gwiazdorski lans wokół Afryki, biednych dzieci z Kambodży itp, świetnie to wysmiał Saha Baron Cohen w swym "Bruno" (acha, BM też o tym psze). Ale w to samo dokładnie wpadł ów fotografik Kevin Carter, po co zrobił to zdjęcie? Żeby pomóc dzieciom? Chcial zajebistego zdjęcia, chciał zaistnieć, a o to w Afryce nietrudno. Sęp, dziecko ... /piękne i straszne jednocześnie, dzieło sztuki, szkoda tylko, że to nie sztuczne, a prawdziwe/. A że przy okazji ludziska się powzruszali czy raczej podniecili, przy sutej kolacji? Efekt uboczny.
Wszystko mozna, i TRZEBA, pokazać, każde upodlenie człowieka, ale zalezy jak się do tego podejdzie. Dlatego lubię Hugo-Badera, bo jego reportaże nie są bezosobowe, w jego filmach, czy innych formach, każdy bohater, każdy menel, każda kurwa, potraktowani są po ludzku, przeprowadza z nim dialog, wnika w ich życie, próbuje zrozumieć, nie są przedmiotem filmu, obiektem przed kamerą, śmieciem, są kimś.
Jeśli idzie o Afrykę to w Hotelu Rwanda padło bardzo ładne zdanie, wypowiedziane przez jedną z reporterek BBC na temat wojny Tutsi z Hutu : " Kiedy byłam w Bośni, widok każdej zabitej kobiety rozdzierał mi serce i wracał w nocnych koszmarach, tutaj to jest po prostu kolejny martwy czarnuch."
I całkowicie się z tym zgadzam, zresztą gdy mowa o czyś takim jak "sumienie" najbliżej mi do rozumowania TOXIC'a, tyle że psy zamienił bym na koty.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-06, 21:12
Simpson napisał/a:
Aske napisał/a:
Kiedy byłam w Bośni, widok każdej zabitej kobiety rozdzierał mi serce i wracał w nocnych koszmarach, tutaj to jest po prostu kolejny martwy czarnuch.
A tak poważnie to myślę, że to nawet nie jest kwestia rasizmu. Po prostu łatwiej współczuć komuś bliższemu wam kulturowo i rasowo. To zupełnie naturalne, że bardziej poruszy cie widok zgwałconej i zabitej kobiety, która wygląda jak ludzie z twojego otoczenia aniżeli stos martwych, bezimiennych murzynów, którzy rozmnażają się chyba tylko po to by cierpieć Tyle, że w dzisiejszych czasach to pewnie oznacza, że jesteś wstrętnym rasistą i powinieneś rozwijać w sobie takie samo współczucie dla każdego.
Zresztą w tamtych rejonach chyba nigdy nic się nie zmieni. Kilka miesięcy temu na TVN leciał program o jakimś wyniszczonym wojną i głodem afrykańskim państwie. Zapadła mi w pamięć wypowiedź jakiegoś wyżej postawionego wojskowego, który powiedział coś w stylu "jeśli kiedykolwiek ma być tu porządek i pokój to muszą tu rządzić biali, bo my po prostu się do tego nie nadajemy". Coś w tym jest
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
To zupełnie naturalne, że bardziej poruszy cie widok zgwałconej i zabitej kobiety, która wygląda jak ludzie z twojego otoczenia aniżeli stos martwych, bezimiennych murzynów
Ja osobiście białych olewam w takim samym stopniu co czarnych i to jest najzdrowsze podejście do tematu różnorodności rasowej :-)
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Lubię Rosję i Rosjan, ale zupełnie mam inne odczucia niż Aske. Wg mnie ten naród jest bardziej zezwierzęcony niż środkowa Afryka i największe azjatyckie zadupia. Nie będę już pisał dlaczego nie szkoda mi bohaterów tego reportażu, bo nie o to chodzi. Dokument oprócz relacji dzieciaków, nic nie pokazuje i dlatego jest cienki.
Wiek: 20 Dołączył: 22 Mar 2010 Posty: 54 Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: 2010-03-22, 18:02
O, tak się składa, że wczoraj oglądałem
Moim zdaniem bardzo dobry dokument, choć mógłby być dłuższy. Robi wrażenie.
Polecam, całość można zobaczyć na YT, niecałe 40min
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach