Kokainowi kowboje / Cocaine Cowboys
reż. Billy Corben (USA 2006)
Pod koniec lat 50-tych Miami było niezbyt znanym i zamożnym amerykańskim miastem. Swój rozkwit oraz sławę zawdzięcza kartelom narkotykowym, które obrały sobie to miejsce jako główny ośrodek przerzutu kokainy z Kolumbii do Stanów Zjednoczonych. Na początku lat 70-tych szmuglowano setki kilogramów narkotyków zarówno drogą powietrzną jak i morską. Nagle zaczęły powstawać ekskluzywne hotele, kluby nocne. Kokainowi kowboje – jak określano członków kartelu kolumbijskiego – pompowali setki milionów w lokalną gospodarkę. Na początku lat 80-tych okrzyknięto Miami najbardziej niebezpiecznym miejscem na ziemi.
Prawdziwa historia, która zainspirowała twórców "Człowieka z blizną" i „Miami Vice". W latach 80-tych bezwzględni kolumbijscy baroni narkotykowi zmienili na zawsze obraz pogrążonego w słońcu Miami. Sprowadzając na ulice falę przemocy widzianą tu ostatnio w czasach prohibicji gangsterzy przyczynili się wówczas do nadania miastu niesławnego tytułu narkotykowej i morderczej stolicy USA. Oto prawdziwa historia ukazująca tamte wydarzenia opowiedziana przez ludzi, którzy do nich dopuścili.
_________________ Czy kobieta to człowiek?
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-01-16, 22:28, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2011-01-26, 00:06
Bardzo dobry dokument i szczerze powiem, że zupełnie nie miałem pojęcia jak powstało Miami. Teraz już wiem. Poza tym ten film warto obejrzeć tuż przed seansem "Człowieka z blizną". Wszystko jest wtedy dużo bardziej przejrzyste, oczywiste. Ostatnio właśnie taki seans sobie poczyniłem (kowboje, a potem Al Pacino). Dokument ma kilka konkretnych wątków poprowadzonych logicznie i zgodnie ze znanymi faktami. Polecam bez dwóch zdań każdemu.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-01-26, 00:29
Fajny dokument, muzyczka z Miami Vice arcyklimatyczna. Aż by się chciało cofnąć w czasie do tamtego momentu i w tamto miejsce, gdzie wciąganie koki było popularniejsze niż papierosy haha.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-01-26, 00:50
smoke napisał/a:
Jazu, na Twojej klatce przecież nic się chyba nie zmieniło
a poza tym znowu poruszasz motyw wciągania, co staje się nieco niepokojące
U mnie na klatce stoją karki i mają polish gówno. A tu szalone Miami lat 80-tych, w którym wciągali wszyscy, nie tylko niziny społeczne i wybrane grupy, ale dosłownie wszyscy, lekarze, prawnicy, gwiazdy itd. I w ogóle disko aż się błysko. Nie czujesz różnicy klimatu?
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-01-26, 15:52
smoke napisał/a:
A myślisz, że teraz wciągają tylko niziny społeczne i wybrane grupy?
Nie tylko, ale w Miami, w tamtych latach, to było tak samo popularne w knajpach jak drinki czy piwko. Ten dokument dobrze to ukazuje. Bardzo klimatyczna rzecz o Miami. Polecam
smoke napisał/a:
(pomijam fakt, że żarty sobie robię, a Ty się mnie o różnicę klimatu pytasz )
Oj tam oj tam. Karki na klatce, to najwyżej depresyjne klimaty. Do Miami '80. daleko.
Bardzo ciekawy dokument. Dobrze ukazali Miami w tamtym czasie jako miasto bezprawia. Urządzili sobie dziki zachód na południu. Faktycznie pozwala lepiej zrozumieć kilka wątków ze Scareface'a
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach