Czekając na Joe / Touching the Void
Wielka Brytania 2004
W maju 1985 roku dwóch brytyjskich alpinistów, Joe Simpson i Simon Yates, wyruszyło w Andy peruwiańskie, by zdobyć szczyt Siula Grande (6300 metrów). Wspinaczka zakończyła się sukcesem, ale podczas schodzenia Joe łamie nogę. Dalsze zejście polega na tym, że Simon spuszcza partnera na linie asekuracyjnej. Potem przychodzi katastrofa nr 2: Joe odpada od ściany i wisi nad przepaścią. Simon zostaje unieruchomiony na półce skalnej, co gorsze - ciężar partnera powoli ściąga w przepaść także i jego. Po godzinnej walce z własnymi wątpliwościami Simon podejmuje decyzję: przecina linę, na której wisi Joe, powodując jego upadek z wysokości 50 metrów. Potem samotnie schodzi do obozu - przekonany, że jego partner nie żyje.
Ale Joe przeżył. Więcej: napisał o tym wszystkim książkę, którą właśnie przeniesiono na ekran. Przebieg wyprawy został tu dokładnie odtworzony i sfilmowany w warunkach wysokogórskich, m.in. w autentycznej scenerii Siula Grande, role Joe Simpsona i Simona Yatesa grają aktorzy. Jest to więc film fabularny, oparty na tzw. literaturze faktu. A właściwie byłby, gdyby nie elementy stricte dokumentalne. W filmie pojawiają się bowiem także Joe Simpson i Simon Yates; pojawiają się - w charakterze tzw. gadających głów. Logika narracji jest więc taka: na ekranie oglądamy kolejny etap wspinaczki bądź zejścia, po czym następuje cięcie: widzimy w zbliżeniu twarz Simona (lub Joe'a), który opowiada, co wtedy czuł, o czym myślał i co zrobił. W ten sposób możemy dotrzeć do prawdy o tym, co się stało.
Warto go obejrzeć z wielu powodów.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-01-07, 02:04, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-28, 21:20
Zastanawiam się, co ja bym zrobiła na miejscu Joe'ego po tym, jak kumpel odciąłby linę skazując mnie praktycznie rzecz biorąc na śmierć. Ciekawy dylemat.
Simon z każdą następną minutą słabł i ryzykował również swoje życie, a partner nie dawał znaków życia. Na dokumencie Joe przyznał, że w ogóle nie ma o to żalu i postąpiłby tak samo.
Dobra rzecz, obłędny wizualnie i dość niejednolity w wydźwięku, nie przesadzony pod względem "przyjaźni między męzczyznami i miłości do gór", wydaje się uczciwy i wiarygodny. Polecam też książkę.
Film bardzo ciekawy:) po jego projekcji podobno w środowisku alpinistów wybuchła dyskusja dotycząca odpowiedizalności za przyjaciól w czasie eksploracji górskiej. Wiec film napewno dający do myslenia ja nawet książkę przeczytałem co prawda o innym tytule. Ja osobiście zrozumiał bym człowieka który odciął moja linę!
Bardzo ciekawy film, jeden z moich ulubionych.
Niesamowita historia, piękne widoki...
No i ja też po obejrzeniu zastanawiałam się co bym zrobiła na miejscu Simona.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach