FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Prawdziwa Historia Internetu
Autor Wiadomość
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-12, 17:16   Prawdziwa Historia Internetu

PRAWDZIWA HISTORIA INTERNETU (USA 2008)
Download: The True Story of the Internet

Zjawiskowy i doskonale zrealizowany serial opowiadający historię internetowej rewolucji - technologicznej, kulturalnej, handlowej i społecznej, która radykalnie odmieniła nasze życie. Dowiemy się jak to się stało, od ludzi którzy tego rzeczywiście dokonali. W programie emitowanym na kanale Discovery Science założyciele eBay, Yahoo, Amazon, Netscape, Google i inni opowiadają niesamowite historie o tym, jak w ciągu 10 lat Internet zawładnął naszym życiem. Ci wyjątkowi ludzie opisują, jak ze zdziwaczałych maniaków komputerowych stali się wizjonerami XXI wieku w czasie, w którym innym zaledwie udaje się otrzymać pierwszy awans. Wspomną również, jak dzięki początkowo niepopularnym decyzjom i podjętemu ryzyku dorobili się miliardów dolarów. Opowiadają wszystko w bardzo osobisty i intymny sposób. Dzięki wyznaniom najważniejszych ludzi w branży program prezentuje historię ekscytującą niczym thriller – pełną intryg, przebłysków geniuszu oraz po prostu zabawną. Już nigdy surfowanie po Internecie nie będzie takie samo. [opis Discovery Science]

Opis wyczerpuje temat w zasadzie, dlatego dodam tylko, że jest to jeden z najbardziej fascynujących dokumentów w historii gatunku. Pod względem realizacyjnym to taki trochę mroczny, cyberpunkowy thriller. Strzał w 10 i naprawdę arcyciekawy temat. Zdecydowanie polecam! :fingerok:


Prawdziwa Historia Internetu – Bitwa przeglądarek



YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=cbjCZv_yHn8


Prawdziwa Historia Internetu - Napster i Web 2.0



YouTube: [obecnie brak]


Prawdziwa Historia Internetu – Wojna wyszukiwarek



YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=-ZE5wIe4NUo


Prawdziwa Historia Internetu – eBay, Amazon



YouTube: [obecnie brak]
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Skaras 
świeżak



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 40
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-12, 18:18   

Zwykły dokument Discovery tyle, że niezły. Nie ma się w zasadzie czym zachwycać, a z tym mrocznym cyberpunkowym klimatem to gruba przesada.
_________________
PornoOnline.com.pl
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-12, 18:37   

Ależ farmazony opowiadasz. ;)

Ten cykl dokumentalny, będący podróżą przez niesamowity rozwój globalnej pajęczyny, jest najciekawszym dokumentem o sieci jaki do tej pory zrealizowano. W dodatku można sobie uporządkować chronologię wydarzeń i dowiedzieć się sporo ciekawych rzeczy na temat rozwoju gigantów branży.

Mało osób sobie zdaje sprawę, że internet jaki znamy dziś to wynalazek drugiej połowy lat 90tych. Wcześniej nie można go było nawet przeszukiwać, a strony składały się głównie z opasłych linijek ciągłego tekstu.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Skaras 
świeżak



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 40
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-13, 15:31   

Co nie zmienia faktu, że to zwykły dokument tak jak np. I, Videogame o grach komputerowych.
_________________
PornoOnline.com.pl
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-13, 15:38   

Najbardziej mroczny klimat ma chyba "Prawdziwa Historia Internetu – Bitwa przeglądarek". Głównie ze względu na postać wszechwładnej, ponurej eminencji z Mictosoftu, czyli Billa Gatesa. :)
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 208
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2010-03-13, 16:06   

BM napisał/a:
Najbardziej mroczny klimat ma chyba "Prawdziwa Historia Internetu – Bitwa przeglądarek". Głównie ze względu na postać wszechwładnej, ponurej eminencji z Mictosoftu, czyli Billa Gatesa. :)


ten odcinek akurat oglądałem jakiś czas temu, i ciągle nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że twórcy Netszkapy to płaczliwe ofiary losu, które z powodu swej marketingowej nieudolności i braku wizjonerstwa nie potrafiły zmierzyć się z evil empire of Bill Gates. Tak, jakby za całe zło komputerowego świata winien był pazerny Bill i jego armia handlowców. NOT! Kto chce i umie konkurować z Billem, ten odnosi sukces, a nie leci na skargę do Waszyngtonu :pukpuk:
_________________
Potwierdzam, iż u nas w Bergen-Belsen nie było nigdy komór gazowych.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-13, 16:16   

Świetny cykl. Mnóstwo osobistych smaczków o których w innym przypadku nie mielibyśmy pojęcia - to zawsze sprawia, że człowiek czuje się, jak gdyby ktoś dopuszczał go do wielkiej tajemnicy ;)

Przypomina mi się wyścig pomiędzy Celerą a załogą państwowego The Human Genome Project ;) na końcu też trzeba było godzić towarzystwo.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-03-13, 16:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-13, 16:20   

Krwawy Świt napisał/a:
nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że twórcy Netszkapy to płaczliwe ofiary losu, które z powodu swej marketingowej nieudolności i braku wizjonerstwa nie potrafiły zmierzyć się z evil empire of Bill Gates. Tak, jakby za całe zło komputerowego świata winien był pazerny Bill i jego armia handlowców. NOT! Kto chce i umie konkurować z Billem, ten odnosi sukces, a nie leci na skargę do Waszyngtonu

Odcinek "Wojna wyszukiwarek" obrazujący spektakularny sukces Google pokazuje, że nie trzeba być gigantem aby rzucić rękawice największym. Nie zdziwi mnie oczywiście jak Microsoft za kilka lat zdominuje lub przynajmniej poważnie ugryzie także ten rynek. Podobno także Francuzi wraz z jakimś europejskim konsorcjum pracują obecnie nad realną konkurencją dla Google, które na tę chwilę ma w zasadzie monopol na wyszukiwanie w sieci. A monopol jak wiadomo zawsze trąci patologią. ;)
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3376
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-13, 16:29   

BM napisał/a:
A monopol jak wiadomo zawsze trąci patologią.

Dlaczego? Jeśli ktoś doszedł do takiej pozycji w sposób naturalny - uczciwie, dzięki swoim zdolnościom, to nie widzę w tym żadnej patologii. Po prostu okazał się silniejszy od reszty konkurencji i tyle. Patologia pojawia się w momencie, gdy monopol jest wprowadzony odgórnie i obwarowany prawem jak np. Poczta Polska.

Odnośnie Gatesa:


chociaż to już chyba nieaktualne, bo wczoraj właśnie czytałem, że ktoś Billa przegonił.

Dokumentu jeszcze nie oglądałem, ale postaram się na dniach zobaczyć.
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-13, 16:45   

Arcyznawca napisał/a:
Po prostu okazał się silniejszy od reszty konkurencji i tyle

Po obejrzeniu w/w dokumentu można odnieść wrażenie, że jednak w dużej mierze doszedł do tego sukcesu po trupach i z zachowaniem wolnorynkowych reguł gry nie miało to często zbyt wiele wspólnego.

edit. chodzi mi tu oczywiście o Billa, nie o ludzi z Google.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-13, 16:56   

BM napisał/a:
w dużej mierze doszedł do tego sukcesu po trupach i z zachowaniem wolnorynkowych reguł gry nie miało to często zbyt wiele wspólnego.
Biznes to nie miejsce na sentymenty niestety :)


ale grunt to mieć klasę i nie biec do siebie z ciupagami ... przynajmniej oficjalnie ;)
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-13, 17:06   

Cóż za szczere uśmiechy. :lol:
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-13, 17:18   

Diagram rozwoju przeglądarek internetowych na przestrzeni lat:

http://upload.wikimedia.o...eb_browsers.svg
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3376
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-13, 17:21   

BM napisał/a:
Po obejrzeniu w/w dokumentu można odnieść wrażenie, że jednak w dużej mierze doszedł do tego sukcesu po trupach i z zachowaniem wolnorynkowych reguł gry nie miało to często zbyt wiele wspólnego.

edit. chodzi mi tu oczywiście o Billa, nie o ludzi z Google.

Jeśli w jakimś filmie coś pokazano, to znaczy tylko i wyłącznie tyle, że pokazano. Skąd mam mieć pewność, że nie zrealizowano go na zamówienie wrogów Gatesa i nie spreparowano odpowiednio faktów? Generalnie w egoistycznym dążeniu do sukcesu nie widzę nic złego, pod warunkiem że wszystko odbywa się fair. Jeśli natomiast postępował niezgodnie z prawem, to powinien się tym zająć sąd, od tego w końcu jest wymiar sprawiedliwości. Oczywiście to są ogólne bardzo uwagi, bo ja nie wiem, jak tam było w przypadku Billa Gatesa. Z tego co wiem, oni wypłynęli na współpracy z IBM, a następnie na kontraktach rządowych, które mają zresztą do dziś (także w Polsce). Może było tak, jak w "Deadwood", gdzie George Hearst formalnie był czysty, ale de facto posuwał się do ostateczności wobec tych, którzy stanęli mu na drodze - nie wiem. Tylko że tak na dobrą sprawę - gdzie tu monopol? Nie ma żadnego przymusu korzystania z produktów Microsoftu, a do każdego ich towaru jest mnóstwo zamienników, w tym bardzo wiele darmowych.

A tak w ogóle - jeden z bogatszych gości na świecie, a jak wygląda? Jak zwykły typ z ulicy, dżinsy, sweter. Murzyn by przyszedł w futrze z norek obwieszony złotem i z brylantowymi pierścieniami na palcach.

Obejrzę najlepiej ten film i wtedy się jeszcze raz wypowiem.
  
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 36
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1969
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2010-03-13, 17:35   

Obejrzałem tylko pierwszy odcinek i dalej mi się nie chciało tego ciągnąć.Maksymalnie tendencyjny, momentami żałosny, z bujającym się jak małpa prowadzącym. Nie wiem co w tym takiego fascynującego, historia jak historia, sposób przekazania za to bardzo średni. Wszystko aż kipi od patosu, Hitler-Gates palący fabryki i wspinający się po trupach na szczyty a za nim zgliszcza i płaczące wdowy. :pukpuk: Dla mnie wystarczy.
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-13, 17:40   

Arcyznawca napisał/a:
Jeśli w jakimś filmie coś pokazano, to znaczy tylko i wyłącznie tyle, że pokazano. Skąd mam mieć pewność, że nie zrealizowano go na zamówienie wrogów Gatesa i nie spreparowano odpowiednio faktów?

Może stąd, że zrealizowała to znana, ogólnoświatowa, dbająca o dobre imię stacja telewizyjna jaką jest Discovery Science, a nie żadna grupka nawiedzonych tropicieli spisków? Wiadomo, że trochę to podkręcili ale nie przesadzajmy też w drugą stronę.

Arcyznawca napisał/a:
Nie ma żadnego przymusu korzystania z produktów Microsoftu, a do każdego ich towaru jest mnóstwo zamienników, w tym bardzo wiele darmowych.

:nigga: Obaj wiemy, że to mrzonki.

Arcyznawca napisał/a:
A tak w ogóle - jeden z bogatszych gości na świecie, a jak wygląda? Jak zwykły typ z ulicy, dżinsy, sweter. Murzyn by przyszedł w futrze z norek obwieszony złotem i z brylantowymi pierścieniami na palcach.

Po pierwsze kierujesz się stereotypem typowej, amerykańskiej gwiazdy rapu, a po drugie oni wszyscy w dolinie krzemowej tak wyglądają. To po prostu taki niezobowiązujący luźny styl, podkreślający, że mimo gigantycznych fortun nadal są dziwakami, knującymi wojnę w swoim garażu, dużymi chłopcami, których pasją są komputery, a reszta to sprawa drugoplanowa. Spójrz na nowobogackich Rosjan - to dopiero jest prawdziwy przepych i lans.

Arcyznawca napisał/a:
Obejrzę najlepiej ten film i wtedy się jeszcze raz wypowiem.

No w sumie wypadałoby. :) Zacznij od "Bitwy przeglądarek".
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-13, 17:46   

Aske napisał/a:
Obejrzałem tylko pierwszy odcinek i dalej mi się nie chciało tego ciągnąć.Maksymalnie tendencyjny, momentami żałosny, z bujającym się jak małpa prowadzącym.

Z tym bujaniem to zgadzam się w 100%, co do reszty przesadzasz.

Aske napisał/a:
Nie wiem co w tym takiego fascynującego

Jak będziesz opowiadał wnukom, z których każdy będzie miał wszczepiony na stałe web-chip pod czaszką, że byłeś przy narodzinach globalnej sieci i pamiętasz czasy gdy jej w ogóle nie było, to uświadomisz sobie co w tym takiego niezwykłego. ;)
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3376
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-13, 18:02   

BM napisał/a:
:nigga: Obaj wiemy, że to mrzonki.

No właśnie nie obaj, nie stosuj takich socjologicznych chwytów. Ty wiesz i co więcej - tkwisz błędnie w swojej wiedzy. "Omyłka wtedy staje się błędem, gdy się przy niej obstaje" (Ernst Jünger). Ja co prawda korzystam z Windowsa XP (oryginalnego, rzecz jasna), ale wszystkie inne programy na moim komputerze to darmowe zamienniki, z których jestem niezmiernie zadowolony i wszystkim je polecam. Na przykład Open Office to świetny edytor tekstu - i tak dalej. Coraz więcej moich przyjaciół i znajomych przesiada się na Linuxa. Zdecydowana większość serwerów internetowych stoi na Linuxach albo Unixach, a nie Windows Serverach. Skoro jesteś taki przekonany do monopolu Microsoft to przyznaj, korzystasz z Internet Explorer? :lol:
BM napisał/a:
Jak będziesz opowiadał wnukom, z których każdy będzie miał wszczepiony na stałe web-chip pod czaszką, że byłeś przy narodzinach globalnej sieci i pamiętasz czasy gdy jej w ogóle nie było, to uświadomisz sobie co w tym takiego niezwykłego.

Takie rzeczy to nam może ewentualnie zaserwować rząd i jego odpowiednie służby (w przyszłości zapewne jakiś rodzaj rządu światowego), a nie Bill Gates, Microsoft czy inne KORPORACJE.
  
 
 
Doberman-ka 
świeżak



Dołączyła: 15 Lut 2010
Posty: 21
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2010-03-13, 18:52   

Arcyznawca napisał/a:

Murzyn by przyszedł w futrze z norek obwieszony złotem i z brylantowymi pierścieniami na palcach.
.


Stanowczo za dużo MTV i rapu, Arcyznawco. :(
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 4085
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-03-13, 19:17   

Doberman-ka napisał/a:
Stanowczo za dużo MTV i rapu, Arcyznawco

On się wychował w amerykańskim getcie. Wie co mówi! :kotyeee:
_________________
36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff


"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-13, 21:47   

Arcyznawca napisał/a:
A tak w ogóle - jeden z bogatszych gości na świecie, a jak wygląda? Jak zwykły typ z ulicy, dżinsy, sweter.
Ja tam bym się nie krzywiła

:hahaha:

Co do reszty jak mówiłam - biznes is biznes - albo ty dasz komuś po pysku, albo ciebie spiorą ;) jedna chwila słabości i lecisz - a za tobą cyfry. Przeciętniacy bez jaj pieniędzy nie robią - do tego trzeba mieć predyspozycje.

:eee?: :hahaha:
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-03-16, 00:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-16, 00:36   

Zainstalowałem sobie właśnie najnowszą wersję Google Chrome i jestem bardzo zadowolony. Jest znacznie szybsza od firefoxa i posiada wszystkie jego funkcje, które mnie interesują.

Przerzucam się na dobre. :fingerok:
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 28
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 773
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-16, 12:43   

Krwawy Świt napisał/a:
ten odcinek akurat oglądałem jakiś czas temu, i ciągle nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że twórcy Netszkapy to płaczliwe ofiary losu, które z powodu swej marketingowej nieudolności i braku wizjonerstwa nie potrafiły zmierzyć się z evil empire of Bill Gates.


A jak Twoim zdaniem mogliby wówczas nawiązać równorzędną walkę z Billem? Microsoft miał ogromne środki i praktycznie niewyczerpane możliwości zniszczenia konkurenta, co zresztą uczynił jak szefowie NCC zaczęli sobie za bardzo pozwalać i podkurwili Giganta z Redmont.

Tak naprawdę walka na rynku przeglądarek zaczęła się w momencie kiedy Microsoft przespał umocnienie pozycji Firefoksa, który był o wiele bardziej konfigurowalny i mniej dziurawy niż przestarzały IE. Dodatkowo konkurencji pomagał fakt, że nad Microsoftem wisiał proces, w którym oskarżano go o praktyki monopolistyczne, a konkretnie właśnie o głośną sprawę integracji IE z jądrem Windowsa, przez co nie dało się konwencjonalnymi metodami wyrzucić IE z systemu.

Kolejny proces przeciw M$ wytoczony już w Europie, który ciągnął się przez długie lata, znalazł swój finał dopiero niedawno, kiedy w końcu wymuszono na Microsofcie aby dał użytkownikom możliwość wyboru jakiej przeglądarki chcą używać (europejski Windows 7, najnowsza poprawka do XP). Dopiero teraz można mówić o jakiejkolwiek równorzędnej walce na prawach wolnego rynku.

BM napisał/a:
Zainstalowałem sobie właśnie najnowszą wersję Google Chrome


Chrome to szpieg, tak samo jak Gmail, na który dostajesz spam na podstawie treści twojej korespondencji :kotyeee:
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 208
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2010-03-16, 13:26   

Pan Zdzisław napisał/a:
A jak Twoim zdaniem mogliby wówczas nawiązać równorzędną walkę z Billem?


poprzez zrobienie lepszej przeglądarki, lepiej zaspokajającej preferencje konsumentów. Rozumiem, że ty jednak preferujesz by nieudolność w tej materii była promowana żelazną pięścią państwa.

Pan Zdzisław napisał/a:
Microsoft miał ogromne środki i praktycznie niewyczerpane możliwości zniszczenia konkurenta, co zresztą uczynił jak szefowie NCC zaczęli sobie za bardzo pozwalać i podkurwili Giganta z Redmont.


tzn. co? Bill wysłał szturmowców, by pobili twórców netszkapy? spalili siedzibę firmy? wyrzucili płyty CD do oceanu?
Konkurenci są od tego, by ich niszczyć - a zniszczyć ich można tylko oferując lepsze i tańsze produkty. Niestety istnieje całkiem spora liczba płaczliwych pizd, które uważają, że nie można pozwolić lepszej, efektywniej zarządzanej i produkującej tańsze produkty firmie wykazać się na rynku.

Pan Zdzisław napisał/a:
Tak naprawdę walka na rynku przeglądarek zaczęła się w momencie kiedy Microsoft przespał umocnienie pozycji Firefoksa, który był o wiele bardziej konfigurowalny i mniej dziurawy niż przestarzały IE. Dodatkowo konkurencji pomagał fakt, że nad Microsoftem wisiał proces, w którym oskarżano go o praktyki monopolistyczne, a konkretnie właśnie o głośną sprawę integracji IE z jądrem Windowsa, przez co nie dało się konwencjonalnymi metodami wyrzucić IE z systemu.


w przypadku Mozilli - dało się? dało się. Mit o strasznym monopolu złego Billa rozsypał się w drzazgi. Oczywiście cały proces przeciwko Microsoftowi to ponury żart i inicjatywa nieudolnych, zazdrosnych konkurentów. Co ciekawe, przed tym procesem Microsoft nie wydawał ani grosza na lobbying w Waszyngtonie - czyli jego aktywa lokowane były efektywnie w rozwój firmy tak, by zaspokajać pragnienia konsumentów poprzez produkcję. Gdy zaczęto prowadzić walkę polityczną przeciw Microsoftowi, siłą rzeczy gigant z Redmont musiał przeznaczać po kilka milionów dolarów każdego roku na lobbying, tym samym obniżając swoją efektywność w walce o klienta.

Pan Zdzisław napisał/a:
proces przeciw M$ wytoczony już w Europie, który ciągnął się przez długie lata, znalazł swój finał dopiero niedawno, kiedy w końcu wymuszono na Microsofcie aby dał użytkownikom możliwość wyboru jakiej przeglądarki chcą używać (europejski Windows 7, najnowsza poprawka do XP). Dopiero teraz można mówić o jakiejkolwiek równorzędnej walce na prawach wolnego rynku.


Nie wiem kto cię uczył reguł wolnego rynku, ale nie popisał się wiedzą. Jakie to "prawa wolnego rynku" Microsoft złamał, pytam się ciebie? Jako producent Windowsa, mógł do niego wsadzić COKOLWIEK i nikt nie powinien mieć prawa mu tego zakazać. Pasjansa i Sapera wsadził, ale żadna mała firemka pisząca tego typu gry nie protestowała. Ale już odtwarzacza multimedialnego i przeglądarki jacyś pożal się Boże eksperci rządowi zakazali, mimo, iż Microsoft ponosił pełną odpowiedzialność za to, że konsumentom nie spodobałby się ten pomysł, i sami swoimi pieniędzmi zdecydowaliby, że Windows w takiej formie im nie odpowiada. Ale nie, przecież eksperci rządowi wiedzą lepiej, co powinni otrzymywać konsumenci za cenę, którą sami się decydują zapłacić :nigga: Cytując klasyka: NOT! Jak się nie podoba, mogą nie używać.
Wszelkie przepisy antymonopolowe, które są wykorzystywane by "walczyć o konkurencję", "zapewnić konkurencję", "zwalczać praktyki monopolistyczne", to jedna wielka bzdura, ponieważ ich jedynym rezultatem jest niszczenie efektywnych firm, które zdobyły dominującą pozycję na rynku doskonałymi i tanimi produktami, które zaspokajały potrzeby większości konsumentów.

Wolny rynek nie polega na istnieniu jakiejś mitycznej "konkurencji", tylko na poszanowaniu praw własności. Dominująca na rynku firma nie łamie niczyich praw własności. Rozbijający ją urząd antymonopolowy - łamie.
I tyle w temacie mitycznego monopolu Windowsa. Oczywiście to samo się tyczy rzekomego monopolu TPSA itp.
_________________
Potwierdzam, iż u nas w Bergen-Belsen nie było nigdy komór gazowych.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-03-16, 14:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 28
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 773
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-16, 16:09   

Krwawy Świt napisał/a:
poprzez zrobienie lepszej przeglądarki, lepiej zaspokajającej preferencje konsumentów.


No tak, tylko błędnie wydawało mi się, że Netscape był lepszy.

Krwawy Świt napisał/a:
Rozumiem, że ty jednak preferujesz by nieudolność w tej materii była promowana żelazną pięścią państwa.


Źle rozumiesz. Tak naprawdę to mam w dupie to, czy M$ jest monopolistą, czy nie. Nie zakazuje mi przecież instalowania programów innych producentów na swoim systemie.

Krwawy Świt napisał/a:
tzn. co? Bill wysłał szturmowców, by pobili twórców netszkapy? spalili siedzibę firmy? wyrzucili płyty CD do oceanu?


Przykład z "Bitwy przeglądarek" - oferta M$ złożona Compaqowi - albo Compaq przestanie dystrybuować Netscape albo M$ cofnie im licencje na Windowsy dołączane do pecetów.

Krwawy Świt napisał/a:
Konkurenci są od tego, by ich niszczyć - a zniszczyć ich można tylko oferując lepsze i tańsze produkty. Niestety istnieje całkiem spora liczba płaczliwych pizd, które uważają, że nie można pozwolić lepszej, efektywniej zarządzanej i produkującej tańsze produkty firmie wykazać się na rynku.


Przeglądarki były darmowe. Taniej się chyba nie da...

Krwawy Świt napisał/a:
w przypadku Mozilli - dało się? dało się.


No skoro się dało, to czemu twórców Netscape nazywasz płaczliwymi ofiarami losu? Przecież Firefox Mozilli to kontynuacja Netscape 6, a Mozilla to ci sami programiści, którzy stali za Netscape. A dało się właśnie dlatego, że gdy Fx zawitał pod strzechy, to M$ oferował najbardziej zacofaną technologicznie przeglądarkę na rynku, której siłą było jedynie to, że była wszyta w system. Nie była to przeglądarka technologicznie innowacyjna, dlatego jej przestałeś używać. Czyli historia znów mogłaby się powtórzyć, ale przez procesy wytoczone M$ tego nie zrobi.

Krwawy Świt napisał/a:
Jakie to "prawa wolnego rynku" Microsoft złamał, pytam się ciebie?


Spytaj tych co wytoczyli proces Microsoftowi. Wg nich Microsoft wykorzystuje przecież pozycje monopolisty i krzywdzi użytkowników, dlatego wytoczyli mu proces i nałożyli na niego kary finansowe :)

Tak jak napisałem wcześniej, mnie nie obchodzi, czy Microsoft złamał jakieś prawa, wykorzystywał pozycję monopolisty itd. Pisałem z punktu widzenia przeciętnego użytkownika Windowsa, który klika na niebieską ikonkę jak chce wejść do internetu. Teraz po prostu dostanie wybór, którą ikonkę będzie klikał.

Krwawy Świt napisał/a:
Jako producent Windowsa, mógł do niego wsadzić COKOLWIEK i nikt nie powinien mieć prawa mu tego zakazać. Pasjansa i Sapera wsadził, ale żadna mała firemka pisząca tego typu gry nie protestowała. Ale już odtwarzacza multimedialnego i przeglądarki jacyś pożal się Boże eksperci rządowi zakazali, mimo, iż Microsoft ponosił pełną odpowiedzialność za to, że konsumentom nie spodobałby się ten pomysł, i sami swoimi pieniędzmi zdecydowaliby, że Windows w takiej formie im nie odpowiada. Ale nie, przecież eksperci rządowi wiedzą lepiej, co powinni otrzymywać konsumenci za cenę, którą sami się decydują zapłacić


Tutaj pełna zgoda.
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u