FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ciesz się biedą!
Autor Wiadomość
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1074
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2010-01-03, 18:00   Ciesz się biedą!

Ciesz się biedą! / Enjoy Poverty
reż. Lucy Walker (Holandia 2008)

Kulisy działań organizacji humanitarnych, w których interesie leży podtrzymywanie biedy w krajach Afryki. Młody dziennikarz z Holandii, Renzo Martens, zwrócił uwagę na sytuację panującą w Demokratycznej Republice Konga. Kraj ten od 1996 roku niszczony był przez wojnę domową, która pochłonęła około 3 milionów ofiar. Od kilku lat na terenie Konga stacjonują siły ONZ oraz organizacje humanitarne starające się zaprowadzić porządek i pokój.

Martens dołączył do jednej z lokalnych społeczności i rejestrował powojenne życie mieszkańców. Jego obserwacje są wstrząsające. Zdaniem dziennikarza Bank Światowy udziela Kongu pożyczek w zamian za zgodę na wydobywanie diamentów. Organizacje humanitarne rozdają żywność, ale większość ich budżetu pochłaniają wydatki na utrzymanie urzędników. Biali farmerzy zakładają gigantyczne plantacje, gdzie zatrudniają Afrykańczyków jako tanią siłę roboczą. Nawet Lekarze bez Granic czerpią zyski z pracy w regionie, gdzie życie ludzkie nie ma żadnej ceny.

Martens stara się zachęcić młodych mieszkańców Konga do przeciwdziałania wyzyskowi i przyciągnąć uwagę mediów. W sercu dżungli instaluje neon z napisem: “Ciesz się biedą!”. Jednak z biegiem czasu jego akcje stają się coraz bardziej niejednoznaczne. Rodzi się pytanie, czy również on nie zamierza zdobyć sławy kosztem ludzkiego nieszczęścia.


Bardzo dobry i nietypowy dokument o sytuacji w Demokratycznej Republice Konga.
W kraju, w którym ma miejsce 3/4 wszystkich gwałtów dokonywanych na świecie. Kilkuletnie dziewczynki, mężczyźni, wszyscy. Seksualni niewolnicy, ludzie traktowani jak zwierzęta. Dużo bardziej okrutniejsze tortury, kanibalizm itd., itd. Wojna i bieda.
Do tego młody Holender mówiący ludziom, żeby odrzucili wszelką nadzieję, bo lepiej nie będzie. A najniezwyklejsze jest zakończenie, idealnie obrazujące czym jest Kongo.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-01-03, 18:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-15, 09:26   

Nie wiem, czy macie tu dział typu "co warto zobaczyć w telewizji", tak więc informuję tutaj:
Dzisiaj, czyli 15 stycznia 2010, chyba 22.10 "Ciesz się biedą" na Planete! Ja mam zamiar patrzeć. Z opisu kojarzy mi się z "Wiernym ogrodnikiem" i naszą niedawną dyskusją w wątku "Dzieci z Leningradzkiego", jak trudno jest odnaleźć granicę miedzy prawdziwym humanitaryzmem, poświęceniem, a działaniem dla swoich korzyści (różnorakich), i jak łatwo jest tę granicę, nam ludziom, przecież ułomnym, tę granicę przekroczyć.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2010-01-15, 10:17   

Dajcie znać jak będzie to gdzieś dostępne w sieci.
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-16, 17:29   

Film prowokacja, swoisty happening. Renzo Martens, z urody wypisz wymaluj Klaus Kinski, holenderski dziennikarz udaje sie z kamerą do Konga i próbuje z potwornej biedy jaka panuje w tym kraju, uczynić dobro narodowe. A dlaczegóż by nie? - wydaje się pytać, skoro przychody z darów pieniężnych, płynących z calego świata na biedne kongijskie dzieci, przewyższają znacznie dochód z rocznego eksportu złóż mineralnych. Czy warto więc rządzącym starać się o poprawę bytu, a co za tym idzie i świadomości, narodu, który mają pod swoją pieczą i który mogą niewolniczo wyzyskiwać na plantacjach i kopalniach bogaczy, mających takie czy inne powiązania z ludźmi trzymającymi wladzę?
Widzowie, którzy w porę nie przejrzą przewrotności Martensa mogą odnieść wrażenie niemoralności dziennikarza – jego perfomance z neonowym napisem „ciesz się biedą”, budzi początkowo niesmak. Jak to? UJak można cieszyć się biedą? Z biedą – tak zawsze nas uczono, należy walczyć, a Jolanta Kwaśniewska, kiedy jeszcze nie była prezydentową rzekła w jakimś wywiadzie nieopatrznie, że biedy należy się nawet wstydzić A tu nagle peany na cześć biedy. No tak, wydaje się mówić Martens – skoro przynosi ona takie dochody państwu tylko dlatego, że jest, to dlaczego się z niej nie cieszyć? A na uboczu dodaje, że 70% kwoty pochodzącej z darów, wraca do darczyńców (tylko nie mówi w jaki sposób to sie dzieje), bo dobro darczyńcy liczy sie najbardziej. Nie od dziś przecież wiadomo, że datki pieniężne wiele nie zdziałają w krajach III świata, są one z miejsca rozdrapane, przez ludzi którzy mają do nich bezpośredni dostęp. Skuteczna pomoc to budowanie szkół, czyli wykształcenie, co za tym idzie zmiana świadomosci i umozlwienie dostępu rdzennym mieszkańcom do administracji, do zarządzania firmami, uczynienie ich właścicielami majątku kraju, w którym mieszkają. I teraz pytanie „czy to jest możliwe?, czy biały człowiek kiedykolwiek zrezygnuje dobrowolnie ze swej władzy i afrykańskiego dobrobytu? Czy tylko wykurzenie siłą białych sprawi, by czarny nie był niewolnikiem na swej ziemi?

Jest taka jedna świetna sekwencja, która może powalić wątpiących, że film jest rodzajem happeningu, mającym ukazać hipokryzję białych ludzi. Otóż Martens odkrywa w jakimś kongijskim mieście małą usługową firemkę – dwójka chłopaków robi i sprzedaje później ludziom zdjęcia z imprez okolicznościowych – są to imprezy radosne, jakieś rodzinne święta itp. Martens uświadamia tych młodych, że o wiele lepiej mogą zarobić robiąc i sprzedając mediom zdjęcia umierających biednych dzieci. Zabiera ich do jakiegoś przytułku, tam inscenizuje sytuacje żywcem takie, nad jakimi płacze cały nażarty Zachód, a więc - wielkie brzuszki, chudziutkie kończyny. zaropiałe oczy, muchy łażące po wychudzonych maleńkich twarzach, które wyglądają jak twarze starców, umęczone błagalne spojrzenia, albo zupełnie zobojętniałe. Ok, zdjęcia wychodzą super! Po czym z Martensem przeprowadza ostrą rozmowę jeden z lekarzy bez granic, uświadamia on bezczelnego Holendra, że robienie takich zdjęć przez Kongijczyków jest niemoralne. A jakie jest w takim razie robienie takich zdjęć i zarabianie na nich przez białych fotografów? A to co innego - odpowiada pan doktor – biały fotograf, przyjeżdza tu po informację. Czyli zdjęcie wykonanego przez czarnego nie niesie żadnych informacji, nie może być źródłem zarobku, mimo, że wygląda tak samo, jak zdjęcie bialego, który zarobi na nich krocie i na dodatek moze zyskać międzynarodowa sławę.

Marten załatwia także w swym filmie kwestię dokarmiania biednych Afrykanów przez przybyłych dziennikarzy – owszem, na zakończenie swej wędrówki częstuje zaprzyjaźnioną wygłodzoną rodzinę garnkiem warzyw z rybą i drugim garnkiem z mięsem. Rodzina wcina aż jej się uszy trzęsą, a wokół pełno gapiów, którzy przełykają śline. Niestety, choćby nie wiadomo jakie miękkie serce miał fotograf, może on nakarmić jedynie swych modeli, reszta Afryki i tak pozostanie głodna.

W tym okrutnym, brudnym filmie pojawia się jedno piekne, wręcz poetyckie, zdjęcie - jest wieczór, rzeka Kongo, a po niej płynie łódź z neonowym napisem „Enjoy Poverty” – klimat niczym z „Jądra ciemności” – nigdy nie będzie porozumienia między białym władcą i czarnym poddanym, a w tle piosenka J. Brela o wierze w miłość między ludźmi która przenosi przysłowiowe góry.

Moim zdaniem bardzo ciekawy film, a jego bohater to odważny prowokator. Ryzykując niezrozumienie, potępienie widza za próżność i narcyzm, czemu zresztą nie zaprzecza, przyznając się do tej jednej z podstawowych ludzkich cech, prowokuje do przemyśleń i oceny dobroczynności białych – najłatwiej jest bowiem biednemu rzucić pieniądze, pojechać i poeksperymentować na nim medycznie, i czerpać z tego samosatysfakcję, trudniej jest, albo jest to wręcz niebezpieczne dla białego, podzielić się z czarnym swoim mieszkaniem, stanowiskiem, własnością, wpływając wcześniej na jego wyższą świadomość, którą wcześniej nadszarpnął przez lata kolonializmu.
Polecam ten film i radzę wytrzymać do końca. I nie uważać Martensa za idiotę!
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u